MARCOS MORENO/AFP/EAST NEWS
MARCOS MORENO/AFP/EAST NEWS

KONFLIKTY / 13:23,

Koniec przemytniczej samowolki w sieci?

Wielka Brytania przedstawia pomysł na walkę z nielegalną migracją do Europy. Ma nim być zamknięcie portali społecznościowych dla przemytników ludzi

 „Tunezja: Transfer Travel - Holiday Europe”, „Syria: Poznaj kulturę Unii Europejskiej”, „Libia: luksusowy rejs do włoskiej zatoki za 1000 dol.” – takie ogłoszenia w języku arabskim publikowane są każdego dnia na portalach społecznościowych. Kryją się pod nimi oferty przemytników ludzi. To od Facebooka zaczyna się procedurę ucieczki na Zachód.

Instagram: „Nasz jacht zabierze was w niezapomnianą podróż”. Twitter: „Nasza firma przewiozła już ponad 10 tys. pasażerów” – setki podobnych postów napędzają wielomiliardowy biznes, znacznie bardziej opłacalny niż narkotykowy. Mafie, skorumpowani politycy, a czasem całe rządy wspierają ten okrutny interes, który zagraża bezpieczeństwu ludzi. Według danych ONZ tylko w tym roku podczas przeprawy przez Morze Śródziemne utonęło 1586 osób. W ciągu trzech ostatnich lat ich liczba sięgnęła 16 tys.

Nikt nie nazwie rzeczy wprost. Reklamy są opatrzone atrakcyjnymi zdjęciami wycieczkowców, oferują bezpieczną i komfortową podróż. Niektóre firmy proponują zniżki dla dzieci, bilety rodzinne i promocje na bagaż. W ogłoszeniach są zdjęcia europejskich zabytków, np. Krzywej Wieży w Pizie, wieży Eiffla czy londyńskiego Big Bena. 

Urzędnicy Europolu (policyjna agencja UE) twierdzą, że przemytnicy dodają do ogłoszeń zdjęcia gotówki przekazywanej z rąk do rąk. - To ma pokazać, że przewoźnik dużo zarabia, że można mu zaufać i skorzystać z jego usług – mówi jeden z pracowników Europolu.

Na zdjęciu powyżej - łódź ze 157 imigrantami utknęła w Cieśninie Gibraltarskiej 8 września br., zanim została uratowana przez hiszpańską straż cywilną i agencję ratownictwa morskiego Salvamento Maritimo

O tym, że portale społecznościowe napędzają nielegalną imigrację, nie mówi się zbyt dużo. Mimo oficjalnych oświadczeń, w których m.in. Facebook deklaruje, że nie pozwala na takie praktyki na swojej platformie, sprzedaż „wycieczek” do Europy kwitnie.

Europol już zrozumiał potęgę social mediów. – Blisko współpracujemy ze wszystkimi serwisami społecznościowymi, w tym z Facebookiem – powiedział Tine Hollevoet, rzecznik tej agencji. 19 września br. podczas unijnego szczytu UE w Salzburgu omawiano dalsze kwestie związane z kryzysem migracyjnym i brexitem. Theresa May, premier Wielkiej Brytanii, poinformowała o planie zduszenia nielegalnej migracji u źródła problemu.

- Platformy internetowe nie mają szacunku dla granic – zauważyła premier i poinformowała, że Wielka Brytania jest w stanie podzielić się doświadczeniem brytyjskiej cyberpolicji. Zaznaczyła, że ostatnio funkcjonariusze znaleźli na Facebooku 539 ofert nielegalnego tranzytu do Europy. – Reklamują się w sposób jawny, za pomocą reklam w stylu biura podróży – ostrzegała Brytyjka.

W odpowiedzi na te oskarżenia rzecznik Facebooka powiedział: „Przemyt ludzi jest nielegalny, a wszelkie reklamy, posty, strony lub grupy, które koordynują to działanie, nie są dozwolone na Facebooku. Ściśle współpracujemy z organami ścigania na całym świecie, w tym z Europolem, w celu identyfikacji, usuwania i zgłaszania tej nielegalnej działalności” – według rzecznika Facebook nie pozostaje niemy na sytuację i podwoił zespół ds. bezpieczeństwa do 20 tys. osób. Planuje też inwestycje w nowe technologie.

Z tych wyjaśnień wynika jednak, że Facebook wciąż nie potrafi poradzić sobie z problemem. Politycy myślą więc o stworzeniu algorytmu, który wychwyci ogłoszenia tranzytowe do Europy. Gromadzenie danych z ogłoszeń mogłoby też pomóc służbom specjalnym w rozbrojeniu siatki przemytników ludzi.

Kraje członkowskie UE, próbując zdusić migrację u źródła, wciąż nie pochylają się nad głównym problemem – nierównościami społecznymi i dramatyczną sytuacją osób cierpiących głód, uciekających przed wojną czy po prostu żyjących w trudnych warunkach w Azji i Afryce. Europa ze swoim umiarkowanym klimatem, bogactwem i zaawansowanymi państwami socjalnymi wciąż będzie przyciągać ludzi żyjących w gorących i nieurodzajnych krajach. Migranci ekonomiczni i uchodźcy będą płynąć na Stary Kontynent bez przerwy. Stawianie internetowych barier nie przerwie wielkiego exodusu, ale może go ograniczyć.

Theresa May podkreśliła, że walka z nielegalną migracją (przede wszystkim z przemytnikami) nie zostanie przerwana w związku z brexitem.

Jak zaznacza „The Independent": „rząd Wielkiej Brytanii próbował obwiniać gangi przestępcze i przemytników za kryzys migracyjny w Europie. Jednak wiele osób ucieka ze stref objętych konfliktami lub z powodu zawirowań gospodarczych i społecznych. Nie ma także innych środków [niż podróż nielegalna dop. red.], by dotrzeć do Europy i ubiegać się o azyl”.

Wielka Brytania postanowiła podzielić się z Unią Europejską jeszcze jedną metodą na zapobieganie nielegalnej migracji. W ubogich krajach, takich jak Sudan czy Etiopia, prowadzi kampanie reklamowe i popularyzatorskie, aby przekonać potencjalnych migrantów, że przyjazd do Wielkiej Brytanii to zły pomysł.

Migracja nadal zajmuje czołową pozycję na szczeblu UE pomimo dużego spadku liczby osób, które próbują podróżować do Europy, w porównaniu z 2017 r. Dzieje się tak głównie dzięki populistycznym rządom, które na kwestii uchodźców zbijają kapitał polityczny.

Donald Tusk uznał przemówienie Theresy May za przesadzone. Przewodniczący Rady Europy zwrócił uwagę rządom krajów członkowskich UE, aby „powstrzymały się od obwiniania kryzysu migracyjnego o wszystkie problemy". - Zamiast zbijać polityczne poparcie na tym kryzysie, skupmy się na wypracowaniu rozwiązania - zaproponował Tusk. Zwrócił także uwagę, że migracja do Europy spadła teraz do poziomu niższego niż ten z początku kryzysu.

Także „The Independent" zaznacza, że obawy związane z imigracją w Wielkiej Brytanii gwałtownie spadły od 2016 r., a także są na najniższym poziomie od lat, według wskaźnika Ipsos MORI.

Źródła: The Independent"/IAR/BBC

ALEKSIEJ WITWICKI/FORUM
KONFLIKTY
Karolina Anna Kuta

Bośnia w stanie hibernacji

Państwo, którą wymyślono w 1995 r. w Dayton, żeby ugasić wojnę domową, jest sztuczne, organizacyjnie skomplikowane, niewydolne i rządzone przez elity, którym taki stan rzeczy odpowiada. Październikowe wybory to potwierdziły
ANDREY KRASNOSCHEKOV/AFP/EAST NEWS
KONFLIKTY
Wiktor Cyrny

Ukraińscy rolnicy giną od strzałów

– Strzelali do nas, kiedy sialiśmy pszenicę. Zaminowano nasze pola. Plony spłonęły – mówi rolnik z ukraińskiej wsi Hnutowe. Z piętnastu gospodarzy zostało już tylko dwóch
HEDAYATULLAH AMID
KONFLIKTY
Holistic News    

Reportaże spisane krwią

- Kiedy wychodzimy z domu do pracy, nigdy nie wiemy, czy wrócimy żywi - przekonuje Hamid Haidary, dziennikarz z Afganistanu. To najniebezpieczniejszy kraj świata dla przedstawicieli tego zawodu
GIORGOS MOUTAFIS
KONFLIKTY
Wiktor Cyrny

Rebelia uchodźców w Grecji

Mieszkańcy największego europejskiego obozu dla uchodźców stawili opór niehumanitarnemu traktowaniu. Po masowych protestach imigranci z wyspy Lesbos przewożeni są na teren Grecji kontynentalnej
Więcej
Ta strona używa plików cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies. Nie pokazuj więcej tego powiadomienia.
OK

Logowanie

0 %