JACOPO EMMA/SINTESI/EAST NEWS
JACOPO EMMA/SINTESI/EAST NEWS

NEWS / 15:30,

Głód was nie obchodzi

Nowy raport ONZ w sprawie klęski głodu pokazuje, że na świecie głoduje 821 mln ludzi. To więcej, niż mieszka w Europie

Aninta mieszka w jednej z prowincji Południowych Indii. Urodziła siedmioro dzieci, dwoje z nich zmarło z głodu. Ma ok. 30 lat, jej odwodnione ciało zmęczone niedożywieniem przyciąga setki much. Siedzi na piasku przed prowizorycznym domem w olbrzymich slumsach. Zakurzone sari zakrywa jej skronie, duże oczy wypatrują przechodniów, których można poprosić o jedzenie. 

Aninta trzyma w rękach dwuletniego chłopca - to jej najmłodszy syn. Niedożywienie zahamowało jego prawidłowy rozwój. Matka wie, że jeśli synek miałby przeżyć, musiałaby oddać go do szpitala. Nikt go nie przyjmie, jeśli nie zapłaci. Gdyby miała pieniądze, kupiłaby chleb lub ryż. Może wtedy ocaliłaby dziecko. Wokół siebie ustawiła kilka małych garnków. Liczy na to, że ktoś wrzuci do nich garść ryżu (na zdjęciu powyżej - głodujące dziecko ulicy w Kalkucie, Indie).

Na świecie z powodu głodu w każdej godzinie umiera 300 dzieci. Te obliczenia potwierdza nowy raport Organizacji Narodów Zjednoczonych na temat klęski głodu.

Syn Aninty to jedno z przeszło 25 mln indyjskich dzieci, które cierpią z powodu skrajnego niedożywienia (to 40 proc. całej ich populacji). Swego czasu premier Indii nazwał kryzys narodowym wstydem.

Na świecie z powodu głodu w każdej godzinie umiera 300 dzieci, jak podaje telewizja Al-Dżazira. Jej obliczenia potwierdza nowy raport Organizacji Narodów Zjednoczonych na temat klęski głodu.

Wynika z niego, że ludzkość poniosła olbrzymią porażkę. W ostatnich latach liczba głodujących systematycznie się zmniejszała. W 2015 r. podczas słynnego szczytu klimatycznego w Paryżu światowe rządy podjęły decyzję, że w ciągu następnych 15 lat problem głodu zostanie wyeliminowany, i wyznaczono na to konkretny termin. Niestety dziś ONZ mówi wprost: prawdopodobnie będziemy musieli zmienić ten termin.

Z opublikowanego właśnie raportu wynika, że w 2017 r. niedożywienie dotknęło 821 mln osób zamieszkujących Ziemię. Tym samym wróciliśmy do stanu wyjściowego z 2010 r. (w 2014 r. na świecie żyło 784 mln głodujących).

– To alarmująca sytuacja – podkreśla Cindy Holleman z UN FAO, czyli działu ONZ ds. Wyżywienia i Rolnictwa. – Rozmiar głodu jest coraz większy, przede wszystkim w Afryce, ale także w Ameryce Południowej. Statystyki w Azji również się nie zmieniają – mówi.

Winne są m.in. zmiany klimatyczne, a wysokie temperatury wysuszają ziemię i utrudniają lub uniemożliwiają pracę rolników w biedniejszych krajach i na gorących kontynentach. Cindy Holleman wymienia jeszcze problem związany z monokulturą w rolnictwie: w wielu krajach Afryki uprawia się tylko kukurydzę. Gdy roślina nie ma warunków do wzrostu, całemu państwu grozi klęska. Jednak najpoważniejszą przyczyną głodu na świecie są wojny i konflikty, które ograniczają produkcję żywności.

Raport ONZ przynosi więcej niepokojących danych: w zeszłym roku co dziewiąty człowiek cierpiał głód. Najwyższy współczynnik niedożywienia na świecie ma Afryka – co piątej osobie brakuje tam jedzenia. Trochę lepiej jest w Azji - 11,4 proc. niedożywionych na kontynencie, a średnia światowa to 10,4 proc. Dla porównania w Ameryce Północnej i Europie odsetek ten wynosi 2,5 proc.

Jan-Sebastian Friedrich-Rust, dyrektor wykonawczy Akcji przeciwko Głodowi, która współpracuje z ONZ, twierdzi, że osiągnięcie celu wyznaczonego na 2030 r. jest możliwe, jeśli państwa zachodnie zwiększą pomoc finansową. - ONZ wykorzystuje tylko te pieniądze, które otrzymuje od państw członkowskich. Dlatego państwa zachodnie muszą uczynić więcej dla zwalczania klęski głodu, chociażby dlatego, że ponoszą największą odpowiedzialność za emisję gazów cieplarnianych i niekorzystne zmiany klimatu - powiedział. Zaznaczył jednak, że system jest wadliwy. – Pieniądze często trafiają w ręce skorumpowanych członków miejscowych rządów, a celowe inwestycje są raczej wyjątkiem niż normą – mówił.

Lepsze metody udzielania pomocy nie przyniosą większych skutków. To ludzkość musi zrozumieć, jak wiele jedzenia marnuje. W samej UE wyrzucamy 78 ton jedzenia w skali roku – to przeszło 173 kg na osobę. Wyrzucając jedzenie, przyczyniamy się do głodu na świecie. Marnujemy wtedy także surowce potrzebne do jego wyprodukowania: wodę, glebę, godziny pracy, energię i inne. To przyczynia się do ocieplenia klimatu. 

Marnowanie żywności to 8 proc. gazów cieplarnianych wyemitowanych na skutek działalności człowieka (dane FAO ONZ ds. Wyżywienia i Rolnictwa). 4,5 kg dwutlenku węgla jest wydzielane do atmosfery na każdy kilogram wyprodukowanej żywności. Na wyprodukowanie 1 kg wołowiny marnujemy kilka tysięcy litrów wody (według niektórych źródeł nawet kilkanaście).

W tym czasie Aninta w indyjskich slumsach odlicza dni do głodowej śmierci syna.

Źródła: ONZ FAO/DW/Fundacja Nasza Ziemia/Al-Dżazira

NEWS
Holistic News    

Wolne "zioło" w RPA

Zażywanie marihuany i hodowla dla własnych celów nie będą karane w RPA. Batalia zwolenników "uwolnienia zioła" trwała wiele lat.
DOUBLE JUMP/NINTENDO
NEWS
Holistic News    

Jak gry pomagają w edukacji

Wciągają i mogą skutecznie angażować w edukację – gry komputerowe, ku radości uczniów, zaczynają coraz śmielej wkraczać do szkół
ALBERTO PIZZOLI/AFP/EAST NEWS
NEWS
Wiktor Cyrny

Migracyjny chaos we Włoszech

Zamiast deportować imigrantów, włoscy policjanci wypuścili ich na wolność, powodując zamieszanie. Przeciwnicy władzy wyśmiewają zaostrzoną politykę migracyjną wicepremiera Matteo Salviniego
Więcej
Ta strona używa plików cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies. Nie pokazuj więcej tego powiadomienia.
OK

Logowanie

0 %