APAIMAGES/REX/SHUTTERSTOCK/EAST NEWS
APAIMAGES/REX/SHUTTERSTOCK/EAST NEWS

NEWS / 18:20,

Katastrofa w rocznicę katastrofy

W 70. rocznicę powstania państwa Izrael, mieszkańcy Gazy szykowali się do pochówku 60 osób, które zginęły w poniedziałek od kul izraelskich żołnierzy

Dźwięk syren żałobnych niósł się dziś z meczetów ponad wzgórzami Zachodniego Brzegu i ulicami Gazy, każda z jego 70 sekund symbolizująca jeden rok od wygnania ponad 700 tysięcy Palestyńczyków z ich domów w 1948 roku. Na koniec zabiły dzwony w palestyńskich kościołach.

Rocznica Nakby, czyli „katastrofy” – bo tak Palestyńczycy nazywają powstanie Izraela - nadeszła dzień po tym, jak 60 osób maszerujących na granicę zostało zastrzelonych przez izraelską armię.

Sędziwy Abd Al-Qader miał 28 lat, kiedy musiał uciekać ze swojej wioski Beit Itab. „Musieliśmy opuścić nasze domy i porzucić wszystko,” wspomina, siedząc w swoim salonie w obozie dla uchodźców w Betlejem. „To jakby Bóg nas przeklął, abyśmy opuścili tą ziemię.”

Trwające już siódmy tydzień protesty, w których łącznie ponad 90 Palestyńczyków zostało zabitych przez siły zbrojne Izraela, przywróciły konflikt izraelsko palestyński na czołówki światowych gazet. W dniu Nakby został ogłoszony strajk generalny na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy i spodziewa się, że dzisiejsze protesty przyciągną więcej ludzi niż wczoraj.

70. rocznica Nakby przyniosła Palestyńczykom kolejną "katastrofę" - tego dnia Stany Zjednoczone, po decyzji prezydenta Donalda Trumpa - przeniosły swoją ambasadę z Tel Awiwu do Jerozolimy. Większość krajów świata tego nie zrobiła, ponieważ nie uznają jednostronnej decyzji Izraela z 1980 roku, żeby anektować święte dla trzech religii - judaizmu, chrześcijaństwa i islamu - miasto i uczynić z niego swoją "niepodzielną stolicę".

Decyzja Izraela o użyciu ostrej amunicji przeciwko demonstrantom uzbrojonym w kamienie, koktajle mołotowa i płonące opony, została potępiona w wielu światowych stolicach. Najważniejsze kraje europejskie przyznawały, że Izrael ma prawo bronić granicy, ale zastrzegały, że jego odpowiedź "powinna być proporcjonalna do zagrożenia".

Izrael twierdzi, że działa w samoobronie. W komentarzach powtarzanych przez Biały Dom, izraelski Premier Benjamin Netanyahu obarczył winą za przemoc ugrupowanie Hamas, które sprawuje władze w Strefie Gazy, ale zaprzecza, żeby podjudzało do protestów.

„Chcemy wrócić, chcemy by Jerozolima była naszą stolicą, chcemy całą Palestynę,” mówi piętnastoletni protestujący, który pragnął zachować anonimowość w obawie przed represjami.

Wael Khateeb, 50-letni działacz Ludowych Komitetów Oporu, brał udział w mniej gwałtownych protestach zorganizowanych niedaleko Ramallah na Zachodnim Brzegu.

„Nigdy nie zapomnimy naszych ziem z 1948 roku,” powiedział. „Wrócimy, bo mamy prawo powrócić.”


WIĘCEJ O MARSZU W GAZIE I KULCIE MĘCZEŃSTWA TUTAJ

NEWS
Holistic News    

Hamburg nie chce diesli

Niemiecki port jest pierwszym miastem w Europie, które wprowadza częściowy zakaz poruszania się samochodami z silnikami diesla
Anton Vaganov
NEWS
Holistic News    

Elektrownia atomowa na morzu

Pływająca elektrownia atomowa – pierwsza taka na świecie - została odholowana do arktycznego portu Murmańsk. Jest już gotowa, żeby wyruszyć z pierwszą misją na Czukotkę
Więcej
Ta strona używa plików cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies. Nie pokazuj więcej tego powiadomienia.
OK

Logowanie

0 %