SPOŁECZEŃSTWO / 18:21,

Ostatni lot dronów

Przedświąteczny paraliż komunikacyjny na lotnisku Gatwick zmusił Wielką Brytanię do zaostrzenia przepisów dotyczących użycia dronów

Kilka lat od wprowadzenia dronów na rynek można je kupić nawet w dyskontach za niewielką sumę. Ich popularność zmusiła rządy na całym świecie do wprowadzenia nowych obostrzeń dotyczących używania dronów. Mimo to co jakiś czas słychać o kolejnym lotnisku zamkniętym z powodu bezzałogowego statku powietrznego, który wymknął się spod kontroli sterującego.

Zarządzający lotniskami obawiają się, że do czasu wprowadzenia przepisów nieprzemyślane użycie drona może narazić linie lotnicze na wielomilionowe straty. Dlatego władze lotnisk Gatwick i Heathrow planują zainwestować w urządzenia, które zaburzają sygnał dronów zbliżających się do ich okolic

W poniedziałek 7 stycznia br. brytyjski rząd ogłosił, że ruch dronów będzie zabroniony w obrębie 5 km od lotniska (do tej pory obowiązywała zasada 1 km odległości od lotniska). Zaproponował też wprowadzenie dokładniejszych przepisów, które mają obowiązywać od 30 listopada br.

Jedna z najistotniejszych zmian to obowiązek rejestracji dronów o wadze od 250 gramów do 20 kg. Właściciele takich urządzeń przestaną być anonimowi, łatwiej będzie ich namierzyć i pociągnąć do odpowiedzialności. Dodatkowo każdy z nich na etapie rejestracji będzie musiał zdać egzamin z obsługi dronów.

 "Ustawa dronowa" wprowadzi też kary grzywny. Jeśli sterujący dronem odmówi zakończenia lotu drona lub nie okaże odpowiednim służbom (np. policji) dowodu rejestracyjnego, zostanie ukarany mandatem w wysokości 100 funtów.

Zmiany proponowane przez Wielką Brytanię są pozytywnie oceniane przez ekspertów, co może zainspirować inne kraje Europy do wprowadzenia podobnych zapisów. Podobne przepisy dotyczące obowiązkowej rejestracji dronów wprowadziły wcześniej Stany Zjednoczone.

Zarządzający lotniskami obawiają się, że do czasu wprowadzenia przepisów nieprzemyślane użycie drona może narazić linie lotnicze na wielomilionowe straty. Dlatego władze lotnisk Gatwick i Heathrow planują zainwestować w urządzenia, które zaburzają sygnał dronów zbliżających się do ich okolic. Systemy tej technologii wysyłają fale radiowe, zakłócające łączność między osobą sterującą a dronem. 

- Nowe przepisy dotyczące dronów powinny pomóc w zwiększeniu bezpieczeństwa powietrznego – pisze David Atkinson, specjalista z branży lotnictwa bezzałogowego, analizujący „ustawę dronową”. – Karanie pilotów statków bezzałogowych ma kształcić w nich większe poczucie odpowiedzialności. Natomiast obowiązek rejestracji nie ogranicza pilotów, a raczej ma potwierdzić, że są świadomi zasad wynikających z ustawy.

Źródła: Heliguy.com/BBC/The Guardian