MARC MOL/SOLENT NEWS&PHOTO AGENCY/EAST NEWS
MARC MOL/SOLENT NEWS&PHOTO AGENCY/EAST NEWS

PRZYSZŁOŚĆ / 15:00,

I tak będzie coraz cieplej...

... - więc nie ma sensu walczyć z ociepleniem klimatu - czytamy w raporcie departamentu transportu USA. W szczególności nie ma sensu redukować emisji spalin w samochodach

Jedna z agend departamentu, który jest częścią rządu Donalda Trumpa, przygotowała analizę wpływu emisji dwutlenku węgla na środowisko. Twórcy dokumentu konkludują, że do końca XXI w. temperatura na kuli ziemskiej wzrośnie o średnio o mniej więcej 3,5 st. C (w porównaniu z poziomem z okresu między 1986 a 2015 r.).

Twórcy dokumentu przyznali w nim, że do końca XXI w. temperatura na kuli ziemskiej wzrośnie średnio o mniej więcej 3,5 st. C w porównaniu z poziomem z okresu między 1986 a 2015 r.

Od lat naukowcy powtarzają, że taki wzrost temperatury byłby katastrofalny nie tyle dla planety – bo ona w jakiejś formie będzie istnieć, póki nie „pożre” jej umierające Słońce – ile dla możliwości przetrwania na niej ludzi. 

Wzrost temperatur wiąże się m.in. z topnieniem lodowców i parowaniem oceanów. Tymczasem para wodna jest jednym z najskuteczniejszych gazów cieplarnianych. To oznacza, że ludzkości może kiedyś grozić życie w szklarni, w której robi się coraz goręcej i goręcej. Im jest cieplej, tym więcej wody paruje, tym gorszy jest efekt cieplarniany, tym robi się goręcej i tym jeszcze więcej parującej wody powstaje. 

Błędne koło, które skończy się kręcić dopiero po osiągnięciu nowej stabilizacji klimatycznej. Nie wiadomo tylko, czy będzie w niej miejsce dla przynajmniej 7 mld ludzi (a nawet więcej, biorąc pod uwagę wciąż rosnącą liczbę światowej ludności).

Autorzy państwowego raportu wskazują na swoistą nieuchronność takiego obrotu spraw.

„Redukcja emisji gazów cieplarnianych z pojazdów osobowych i półciężarowych do poziomu, jaki jest wymagany globalnie, (...) wymagałaby poważnego wzrostu nakładów na innowacyjne technologie w porównaniu z obecną ekonomią oraz zmiany floty samochodowej na taką, która nie wykorzystuje paliw kopalnych. To zaś jest technicznie nieosiągalne i niepraktyczne z gospodarczego punktu widzenia” – czytamy w raporcie, który ma być pretekstem do wycofania się z wprowadzonych przez poprzednią administrację amerykańską regulacji na temat redukcji emisji gazów cieplarnianych przez auta. 

Administracja Donalda Trumpa dąży do wzrostu znaczenia paliw kopalnych. Prezydent w wypowiedziach wielokrotnie wątpił w prawdziwość efektu cieplarnianego. Przymus redukcji emisji CO2 uważa za kotwicę gospodarki. Dlatego też wycofał Stany Zjednoczone z tzw. porozumień paryskich.

Źródło: Washington Post/nhtsa.gov

CHINA STRINGER NETWORK/REUTERS/FORUM
PRZYSZŁOŚĆ
Wiktor Cyrny

Księżyc made in China

Chiny jako pierwsze wylądują na niewidocznej stronie Księżyca. Planują też posadzić na nim rośliny
STUART KINLOUGH/IKON IMAGES/EAST NEWS
PRZYSZŁOŚĆ
Jakub Janiszewski

Jak przewidzieć trendy, czyli trendologia stosowana

Przewidywanie trendów w technologii i kulturze to nie jest czysto abstrakcyjne ćwiczenie. Kto to potrafi, ma szansę zostać milionerem. Grupa badaczy z Uniwersytetu Warszawskiego podeszła do sprawy naukowo
FANATIC STUDIO/SCIENCE PHOTO LIBRARY/EAST NEWS
PRZYSZŁOŚĆ
Bjorn Lomborg

Więcej wzrostu, mniej hipokryzji

Musimy zatrzymać wzrost gospodarczy, żeby ratować planetę? Nie słuchajcie takich bzdur. Przecież wzrost rozwiązuje - a nie stwarza - problemy środowiskowe. Najczyściej nie jest w krajach najbiedniejszych, tylko w najbogatszych
THORSTEN KEMPE/EAST NEWS
PRZYSZŁOŚĆ
Jakub Janiszewski

Sztuczna inteligencja głupsza, niż myślisz

Nadzieje i obawy związane ze sztuczną inteligencją są ogromne. I zapewne grubo przesadzone. Być może najbardziej przyda się ona totalitarnym dyktaturom, które dzięki AI mogą być znacznie bardziej efektywne niż dotąd
Więcej
Ta strona używa plików cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies. Nie pokazuj więcej tego powiadomienia.
OK

Logowanie

0 %