NATALIE LENNARD/MEDIADRUMWORLD/EAST NEWS
NATALIE LENNARD/MEDIADRUMWORLD/EAST NEWS

SPOŁECZEŃSTWO / 14:10,

Jak przestać się bać i pokochać nagość

Mniej niż połowa Polaków pokazuje się nago żonie albo mężowi. Dlaczego tak jest?

Nagi to określenie niby neutralne, ale jednak trochę pejoratywne. Oznacza przecież „kogoś bez niczego”. Śniło mi się kilka razy, że znalazłam się w miejscu publicznym zupełnie naga. Stoję taka, jak mnie Pan Bóg stworzył, gdzieś w centrum miasta i muszę się czymś zasłaniać, bo nie mam na sobie zupełnie nic. Podobny sen wraca do mnie często, pewnie związane to jest z jakimś lękiem.

Na zdjęciu powyżej: artystyczna wizja porodu w wodzie. W cyklu "Niezakłócone narodziny" Natalie Lennard fotografowała modelki z lalkami udającymi noworodki

Mogłam mieć wtedy pięć lat, a moja mama ciągle myślała, że jestem dzieckiem i nie odczuwam tej swojej nagości, więc pewnie dlatego nie ubrała mnie nad wodą w strój kąpielowy. Pamiętam, jak bardzo to przeżywałam – nie chodziło mi wtedy o innych ludzi, ale o jakąś moją relację z własnym ciałem, której jako 5-latka w ogóle nie rozumiałam.

Nago widzieli mnie tak naprawdę tylko mąż i jeden partner. Ja zobaczyłam swoich rodziców przypadkiem. Oni byli małżeństwem, a ja dzieckiem – zobaczyłam coś, czego nie powinnam była widzieć. W ogóle nie chcę o tym mówić, wywalasz to ze mnie.

Nikt nie paradował u mnie w domu na golasa. Nagość to w końcu intymna rzecz, przeznaczona tylko dla kogoś kogo kocham i z kim się kocham. Przez bardzo długi czas, nagość była dla mnie tematem tabu – nie potrafiłam bez ubrania pokazać się mężczyźnie, bardzo trudno było mi się rozebrać.

To złożona sprawa. Przede wszystkim moi rodzice bardzo dbali o to, żebyśmy nie widzieli ich nago, wręcz przestrzegali pewnych zasad kategorycznie. Pewnego dnia obudziłam się o 3 w nocy, a ojciec stał nago w łazience. Zaczął wtedy na mnie krzyczeć, że jakim prawem patrzę, a ja nawet na niego nie spojrzałam. 

AKG IMAGES/EAST NEWS
"Kobieta w słońcu", Edward Hopper (1882-1967)
AKG IMAGES/EAST NEWS

Nie pamiętam, kiedy przestało mi się wydawać, że nagość jest czymś naturalnym.

Pamiętam za to ferie w domu swoich kuzynów. Czułam, jakbym pojechała do Afryki, do jakiegoś obcego plemienia: ciotka, wujek i kuzynki - traktowali mnie chyba jak rodzinę i nie mieli żadnego problemu, żeby chodzić przy mnie nago. Np. biorę kąpiel, a ciotka prosi, żebym ją wpuściła do łazienki. Ja odpowiadam: już kończę, a ona do mnie: przekręć zamek, chciałam tylko coś wziąć. Byłam w szoku, kiedy weszła, ściągnęła suszące się majtki ze sznurka i zaczęła się przy mnie przebierać.

Nie mam takiego podejścia, że oglądam swoje ciało czy mu się przyglądam. Generalnie zawsze miałam dużo kompleksów, a najbardziej to już po tym, kiedy byłam sama przez 8 lat. Zaczęłam się spotykać z kolejnym mężczyzną, ale bardzo bałam się, że jestem chuda i nie pierwszej już młodości. Zastanawiałam się jak on na moje ciało zareaguje, nikomu się przez tyle lat naga nie pokazywałam.

Ktoś mi wtedy powiedział, żebym stanęła przed lustrem i popatrzyła na swoje nagie ciało. Przyjrzała mu się i spróbowała znaleźć jakiś urok, że każdy go ma. Nie zrobiłam tego, bo nie potrzebuję się oglądać. Ale to zdanie mi pomogło.

Moja córka czasem chodzi po domu zupełnie nago, przebiera się przy mnie. Dla niej to chyba naturalne, ale mi w ogóle nie odpowiada. Uważam, że każdy powinien się przebierać gdzieś tam u siebie i niekoniecznie narażać innych. Mam od tego łazienkę czy inne pomieszczenie. Nawet kiedy jestem sama, staram się, żeby nie włączać światła – mogliby mnie zobaczyć z ulicy. Nie wiem, może ty lubisz oglądać nagich ludzi, ale nie każdemu jest z tym komfortowo.

OWEN HUMPHREYS/EAST NEWS
Doroczna "kąpiel golasów" w angielskim Druridge Bay
OWEN HUMPHREYS/EAST NEWS

Kiedyś mieszkałam w Hiszpanii. Wyobraź sobie 12 osób, z czego część to mężczyźni, z którymi pracujesz. Jest szarawo, ale nie ciemno, a oni zdejmują wszystko i biegną z gołymi dupskami do wody – i jeszcze przy tym rozmawiają i śmieją się do siebie. Ja rozebrałam się do stanika i majtek, dalej nie. Stanęłam wtedy na molo. Byłam sama jedna, taka nierozebrana.

Nie podoba mi się kobieta karmiąca piersią, wywalająca w towarzystwie gołego cycka. Nie wiem z czego to wynika, ale od dziecka uważałam to za obleśne. Odczuwałam wstyd. Uważam, że to intymne, ona narzuca mi się ze swoją nagością, a ja muszę na to patrzeć.

W ogóle nie wydaje mi się, żeby topless było dobrym rozwiązaniem. Nieważne czy kobieta jest piękna czy nie. Byłabym za tym, żeby się jakoś delikatnie osłaniała. Ale niestety, w tych naszych czasach nagość, czy pokazywanie swoich wdzięków, jest bardzo na topie.

***

Tekst powyższy jest zbudowany z fragmentów 13 wywiadów z Polakami i Polkami w wieku 23-70 lat

POLSKI WSTYD W LICZBACH

Z sondażu sopockiej Pracowni Badań Społecznych sprzed kilku lat: tylko pięć córek na sto widzi nago swoją matkę i jedynie 43 proc. Polaków pokazuje nagość mężowi lub żonie

KAROLINA ANNA KUTA: Jakie skojarzenia wywołuje słowo „nagość”? 

ŻENIA ALEKSANDROWA (1) : Mi osobiście kojarzy się z czymś bardzo przyjemnym, naturalnym, ciepłym i beztroskim. Z bliskością, miłością, delikatnością. Ale większości Polaków nagość kojarzy się zupełnie odwrotnie niż mi.

TATJANA ALVEGAARD/EAST NEWS

Nagość jest odbierana seksualnie, a jest przecież naturalną częścią życia

TATJANA ALVEGAARD/EAST NEWS

Czyli?

ŻA: Dla wielu osób jest to wstyd, tabu. Nagość kojarzy się ze skrępowaniem i wielkim lękiem, brakiem akceptacji ciała, zakazem: nie powinno się robić nagich zdjęć, nie wolno być nago w przestrzeni publicznej. Z góry wszystko jest traktowane seksualnie, a nie jako naturalna część życia. Te konotacje związane z seksualnością są od razu negatywne.

A warto pamiętać, że mamy przeróżne rodzaje nagości - ważna jest intencja osób, które są nagie. Nagość pomiędzy ludźmi, którzy się kochają, są długo ze sobą w relacji różni się od nagości i pożądania kochanków, którzy dopiero poznają swoje ciała. Całkiem odmienna jest też nagość pomiędzy przyjaciółmi, czującymi się dobrze w swoim towarzystwie, a jeszcze inna np. w szpitalu czy u ginekologa.

W zdecydowanej większości polskich domów dzieci nie oglądają rodziców nago. Gdzie jest granica pomiędzy naturalnością a seksualnością? Jak ją wyznaczyć?

PROF. ZBIGNIEW IZDEBSKI  (2) : Pod prysznicem, w łazience, w trakcie przebierania się: to sytuacje typowe, w których nagość zostaje naturalna, nienachalna. Podobnie np. kiedy dziecko wchodzi nie pukając do pokoju, w którym przebiera się matka. Zamiast paniki, krzyku i zasłaniania się najlepiej byłoby, żebyśmy z takich sytuacji nie robili problemu czy sensacji, kiedy jej nie ma. 

Można znaleźć domową naturalność w nagości – to kwestia jej oswojenia, ale z drugiej strony nieprowokowania nagością celowo. Małe dziecko będzie czuło się swobodnie kąpiąc się z rodzicami, jeśli oczywiście rodzice czują się dobrze. Ale z biegiem lat samo zacznie się zasłaniać, co pozostaje zupełnie naturalne - są różne etapy w rozwoju.

AP/EAST NEWS
Kolekcja jesienno-zimowa Jean-Paula Gaultiera, Paryż, 2018 r.
AP/EAST NEWS

Mam wrażenie, że ten pojawiający się w dziecku wstyd zostaje w Polaku na zawsze…

ZI: Jesteśmy społeczeństwem edukowanym do wstydliwości. Żyjemy w kraju wielu stereotypów kobiecości i męskości, mówiących, że czegoś nam nie wypada lub nie powinniśmy robić. Rodzą się później trudności w akceptowaniu siebie, swojej nagości, ciała – w wielu rolach społecznych.

Gdzie leżą przyczyny tego wstydu?

ZI: Wychowanie seksualne jest na kiepskim poziomie. Tematy dotyczące anatomii na lekcjach przyrody czy biologii nie są do końca realizowane, a nawet jeśli, pokryte są jakąś kotarką wstydu – nauczyciele z tego nie odpytują. Nie uczymy się w sposób swobodny mówić o płciowości człowieka, kwestiach anatomicznych, narządach płciowych. Myślę, że to bardzo duże zaniedbania szkoły.

Nauczyciele boją się jednak niedomówień czy pretensji ze strony rodziców, którzy często twierdzą, że mają prawo do określonego wychowania. Rodzice czasem nie rozumieją intencji edukacyjnych w tym zakresie, bo sami mają „kudłate” czy nieprzepracowane myśli. To cała kultura wychowywania do wstydliwości.

ŻA: Skoro z dziećmi mało kto rozmawia o ciele czy nagości w szkole albo w domu, szukają informacji w internecie. Tam znajdują ich mnóstwo - podobnie jak w przestrzeni publicznej, gdzie na każdym kroku wiszą billboardy z półnagimi kobietami.

W internecie dzieciaki oglądają paradokumenty, programy telewizyjne, filmy porno, gdzie wszystko jest przeseksualizowane i wulgarne, więc nagość staje się dla nich wyłącznie seksualna. Dodatkowo ludzkie ciało jest tam zazwyczaj idealne: szczupłe i gładkie.

Później na Telefon Zaufania dzwonią do nas zszokowani młodzi ludzie, pytając co się dzieje z ich ciałem. Np. pojawiają się im włosy łonowe, a oni są wystraszeni, bo w filmach, które oglądali, nikt ich nie ma. Nie akceptują już swojego ciała, bo na ekranie widzieli inne.

PAUL RAFFAELE/EAST NEWS
Kobiety z dziećmi z plemienia Korubo, rdzennych mieszkańców Brazylii, 2004 r.
PAUL RAFFAELE/EAST NEWS

Można inaczej?

ŻA: Oczywiście, że tak. Przez wiele lat uczestniczyłam w teatrze ruchu, gdzie było wiele nagości. Przebieraliśmy się razem, nastoletni chłopcy i dziewczyny, mieliśmy wspólne próby. Pamiętam dużo kontaktu w tańcu, potu, zapachu i wspólnego zmęczenia. W pewnym stopniu nagość była dla nas zupełnie swobodna, bo ten rodzaj kontaktu fizycznego był naturalny – nie kojarzyło mi się to w żaden sposób seksualnie.

W środowiskach, które są związane ze sztuką, lub które pracują z ciałem, granice nagości są na pewno dużo bardziej przesunięte. Szczególnie w teatrze nagość odziera z masek, które przybieramy, nie mamy już za czym się chować.

ZI: Jeśli nie będziemy robić z niej sensacyjności, a raczej postaramy się traktować nagość jako naturalną, nienachalną składową rzeczywistości. Poza tym, myślę że problem jest szerszy: ludzie często siebie nie akceptują. Mnie nagość – pewnie ze względu na praktykę seksuologa, kojarzy się z opowieściami zakompleksionych pacjentów. Ludzie często nie lubią siebie ze wszystkim, łącznie ze swoją nagością.

AP/EAST NEWS
SPOŁECZEŃSTWO
Karolina Anna Kuta

Z karabinem do szkoły

Kończący się bieżący rok jest najtragiczniejszym w historii, jeśli chodzi o przemoc z użyciem broni w amerykańskich szkołach. Do tej pory odnotowano rekordową liczbę 94 incydentów.
AP/EAST NEWS
SPOŁECZEŃSTWO
Holistic News    

Internetowa rewolucja na Kubie

Od ubiegłego tygodnia po raz pierwszy przeciętny Kubańczyk może korzystać z mobilnego internetu, chociaż usługa ciągle pozostaje droga jak na kubańską kieszeń - za 4 gigabajty danych komórkowych trzeba zapłacić 30 dol.
JOBARD/SIPA/EAST NEWS
SPOŁECZEŃSTWO
Wiktor Cyrny

Pakt migracyjny dzieli świat

Przyjęty właśnie Światowy Pakt w sprawie migracji dzieli Europę. Dla podpisujących go krajów członkowskich ONZ oznacza początek końca kryzysu migracyjnego, rządy populistów uznają go za „zaproszenie do masowego uchodźctwa”.
BERND VON JUTRCZENKA/AFP/EAST NEWS
SPOŁECZEŃSTWO
Wiktor Cyrny

Merkel ratuje honor Europy

Wielu Europejczyków wciąż zadaje sobie pytanie: Dlaczego Angela Merkel przyjęła uchodźców w 2015 r.? Odpowiedział na nie ekspert ds. migracji Gerald Knaus
Więcej
Ta strona używa plików cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies. Nie pokazuj więcej tego powiadomienia.
OK

Logowanie

0 %