Prawda i Dobro
Pokoje narodzin zamiast porodówek. Zmiany budzą niepokój
21 stycznia 2026

Diagnoza depresji u młodzieży może przestać opierać się wyłącznie na rozmowie. Ślad choroby odkryto bowiem w jelitach. To przełom, który obiecuje lekarzom pierwszy obiektywny test i otwiera zupełnie nowe ścieżki leczenia.
Depresja dotyka coraz młodszych. U połowy pacjentów pierwsze objawy pojawiają się już w wieku nastoletnim. Ich diagnoza opiera się głównie na subiektywnej ocenie – wywiadzie i kwestionariuszach. Badanie opublikowane w renomowanym czasopiśmie Translational Psychiatry przez zespół chińskich naukowców rzuca nowe światło na problem, wskazując na obiektywny, biologiczny ślad depresji ukryty w jelitach.
Naukowcy z Uniwersytetu Medycznego w Chongqing porównali grupę nastolatków z pierwszym epizodem depresji z ich zdrowymi rówieśnikami. Za pomocą analizy próbek biologicznych, odkryli wyraźne różnice w funkcjonowaniu ich organizmów.
Okazało się, że nastolatkowie z depresją mają:
Kluczowym wnioskiem badania jest powiązanie tych trzech elementów. Naukowcy tłumaczą, że zaburzony mikrobiom jelitowy produkuje inne substancje trawienne. To może prowadzić do osłabienia ściany jelita i przedostawania się do krwiobiegu cząsteczek wywołujących stan zapalny.
Ten ogólnoustrojowy stan zapalny jest jak ciche tło, które może zaburzać neurochemię mózgu, pogarszać neuroplastyczność i w ten sposób bezpośrednio przyczyniać się do rozwoju i podtrzymywania objawów depresyjnych.
Jednak największe nadzieje wiąże się z praktycznym wykorzystaniem tego odkrycia. Okazuje się bowiem, że gdy połączy się wynik zwykłego badania krwi (wskaźniki stanu zapalnego) z analizą poziomu konkretnej bakterii jelitowej (Collinsella), można z niezwykłą, bo ponad 96-procentową, dokładnością rozpoznać depresję.
To przełomowe spojrzenie, ponieważ do tej pory diagnoza opierała się głównie na rozmowie i subiektywnych odczuciach pacjenta. Dlatego w przyszłości proste testy, badające stan jelit, mogłyby stać się kluczowym, obiektywnym wsparciem dla psychiatrów. Dałyby im do ręki twarde, biologiczne dowody, uzupełniające obraz choroby.
To odkrycie wskazuje również zupełnie nowy kierunek w leczeniu. Skoro kondycja jelit jest tak kluczowa dla rozwoju choroby, to logiczne jest, że terapia mogłaby skupić się na jej poprawie. W praktyce oznacza to, że w przyszłości walka z depresją mogłaby obejmować spersonalizowaną dietę, celowane probiotyki, a nawet przeszczepy mikrobiomu. Celem takich działań byłoby przywrócenie równowagi w jelitach, zmniejszenie stanu zapalnego w organizmie i ostatecznie złagodzenie objawów depresji u samego źródła.
„Nasze wyniki potwierdzają ścisły związek między zdrowiem jelit a zdrowiem psychicznym u nastolatków. Analiza mikrobiomu to obiecująca ścieżka ku bardziej precyzyjnej medycynie w psychiatrii”
– podsumowują autorzy.
Przeczytaj także: Jedna noc snu wystarczy. AI wykrywa ryzyko poważnych chorób
Udanych zakupów!
Księgarnia Holistic News
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę: