Nauka
To nie globalne ocieplenie niszczy lasy. Chodzi o wilgoć
06 stycznia 2026

Dotychczas to my emigrowaliśmy do Wielkiej Brytanii, szukając lepszego życia. Teraz Brytyjczycy przeprowadzają się do nas – z tego samego powodu. Liczba brytyjskich ekspatów w Polsce stale rośnie, a jednym z głównych magnesów okazują się niższe koszty życia.
Dotychczas Malta i Francja były numerem jeden w migracji Brytyjczyków. Teraz zyskuje Polska. Twarde dane nie pozostawiają żadnych wątpliwości. W latach 2015-2024 liczba obywateli Wielkiej Brytanii, mieszkających w naszym kraju, zwiększyła się z 41 000 do 184 900 migrantów. To wzrost o ok. 350 procent.
Ciekawostka jest fakt, że od 2020 r. w Polsce osiedliło się ok. 2 200 brytyjskich emerytów, którzy wcześniej na emeryturę wybierali „ciepłe kraje” (Hiszpanię, Portugalię). Profesjonalne firmy i portale związane z doradztwem podatkowym publikują poradniki dla seniorów, wskazując na Polskę jako „nowy raj emerytalny”.
Przyczyn jest wiele, lecz wszystkie sprowadzają się do dwóch wspólnych czynników: brexitu Wielkiej Brytanii i rozwoju polskiej gospodarki.
Kiedy w 2020 roku Wielka Brytania wyszła z Unii Europejskiej – dla Brytyjczyków i Polaków zmieniło się wiele. Przez nowe trudne warunki życia dla obcokrajowców, nasi rodacy w dużej mierze zmienili kierunki emigracji, a nawet reemigrowali z Wysp do innych krajów.
Brytyjczykom też zaczęło się żyć gorzej w ich własnym państwie. Dlatego zmieniają kraj zamieszkania. Coraz częściej przeprowadzają się do Polski. A przyczyn wyboru naszego kraju jest wiele. Część z nich opisuje brytyjski dziennik Daily Mail.
Brytyjczycy mieszkający w Polsce zwracają uwagę na rzeczy, których coraz częściej brakuje im w ojczyźnie. Jedną z nich jest tempo rozwoju. Polska należy dziś do grona najszybciej rosnących gospodarek w Europie – w 2025 roku wzrost PKB szacowany jest na około 3–3,5 proc., podczas gdy w Wielkiej Brytanii wynosi on zaledwie około 1,2–1,3 proc.
Ta różnica nie pozostaje bez znaczenia: przekłada się na rynek pracy, dostępność mieszkań, poziom cen i ogólny komfort codziennego życia.
Brytyjski serwis Daily Mail dotarł do Brytyjczyków, którzy mieszkają w naszym kraju. Wielu pragnie zostać na stałe, wychwalając różne aspekty życia w Polsce. Jednym z nich jest różnorodność:
Patrząc na wiele naszych (brytyjskich – przyp. red.) głównych ulic, sklepy są zamknięte, puby i restauracje nie radzą sobie tak dobrze jak kiedyś, a wiele centrów handlowych jest zamkniętych. Kiedy jestem tu (w Polsce – przyp. red.), ulice główne i centra handlowe kwitną
– powiedział jeden z ekspatów w Polsce, cytowany na łamach portalu Daily Mail.
Ekspaci w Polsce chwalą sobie także bogaty asortyment w sklepach. W niektórych można nawet znaleźć strefy z brytyjską żywnością – co bardzo sobie cenią. Zresztą nie tylko to.
Warto przypomnieć, że brytyjska prasa (w tym wspomniany wcześniej Daily Mail) w 2025 roku często publikowała reportaże o tzw. Digital Nomads w Polsce. Podkreślali oni, że w Warszawie:
Obywateli Wielkiej Brytanii po przyjeździe do naszej ojczyzny zaskoczył także niski poziom przestępczości, kradzieży i agresji na ulicach. Jednym z motywów przewodnich we wpisach w anglojęzycznych mediach społecznościowych jest tzw. night walk.
Co to oznacza? Brytyjczycy są zszokowani tym, że w polskich miastach można spacerować nocą w dowolnej dzielnicy bez poczucia zagrożenia, co nie jest już częste w Londynie, borykającym się z falą przestępstw z użyciem noża.
Miasteczka są nieskazitelnie czyste, przestępczość jest bardzo niska… czego tu nie lubić?
— pisze jeden z brytyjskich internautów na forum Reddit
Poza tym chwalą sobie niskie koszty życia w Polsce, dzięki czemu mogą tu kupić wymarzoną nieruchomość – coś, co na Wyspach jest dla nich często nieosiągalne.
Nasze powody przeprowadzki do Polski były czysto finansowe, ponieważ po prostu nie mogliśmy wejść na rynek nieruchomości. Chcieliśmy kupić dom tam, gdzie mieszkaliśmy w Hertfordshire, ale ceny domów w tej okolicy były po prostu zbyt wysokie
– opowiada Tony Arnold, nauczyciel angielskiego, mieszkający w Olsztynie, na łamach portalu.
Mimo to życie w Polsce jest dla nich nie tylko pasmem szczęścia i sukcesów.
Więcej treści na temat emigracji znajdziesz na naszym kanale na YouTube.
Mimo że brytyjscy ekspaci chwalą sobie życie w Polsce, widzą także negatywne strony przeprowadzki. Często tęsknią za kulturą nocnego życia na Wyspach i niektórymi potrawami. Poza tym nadal widzą przestrzeń do poprawy życia w naszym kraju.
Mowa o warunkach do pracy dla osób nieznających języka polskiego. Mimo że zauważają wyraźną poprawę w tym zakresie, nadal niektóre kwestie są do poprawki. Ważny jest jeszcze jeden uniwersalny aspekt, z którym mierzy się wiele rodzin emigrantów.
Dzieciom przyjeżdżającym z Wielkiej Brytanii do Polski trudno jest zaaklimatyzować się w nowym miejscu. Głównie przez barierę językową – język polski uznawany jest za jeden z najtrudniejszych do nauki. Pomimo tego Brytyjczycy deklarują, że chcą pozostać w naszym kraju.
Warto przeczytać: Drożyzna drenuje portfele. Eksperci ostrzegają: najgorsze przed nami
Udanych zakupów!
Księgarnia Holistic News