Kryminał zamiast poezji. Dlaczego wybieramy „lżejsze” książki

Co czytają dziś Polacy – czytelnicy przeglądają książki w księgarni, rosnąca popularność kryminałów w Polsce

Polacy mało czytają? Tak, ale nie literatury gatunkowej. Kryminały, fantasy, science fiction czy literatura faktu trzymają się mocno. Dlaczego? Zanurzenie w literaturze gatunkowej daje nam wytchnienie. A to mówi sporo o tym, jak żyjemy.

Co czytają Polacy dziś? Ta zmiana wiele mówi

Nie przestaliśmy czytać książek. Przestaliśmy czytać te, które wymagają od nas najwięcej. Badania czytelnictwa w Polsce wskazują na stabilny od kilku lat trend. W 2025 roku około 41 proc. Polaków deklarowało przeczytanie przynajmniej jednej książki w ciągu roku. Podobnie było rok wcześniej i dwa lata temu. Wciąż częściej czytają kobiety (47 proc.) niż mężczyźni (35 proc.) Ciekawe, że najwięcej książek czyta młodzież w wieku od 15 do 18 lat (54 proc. ankietowanych).

Jeszcze ciekawsze jest to, że wydawnictwa dla młodzieży świetnie radzą sobie finansowo. Podobnie te domy wydawnicze, które wydają powieści kryminalne, science fiction i biografie. Statystycznie wielu z nas woli czytać książki kryminalne albo fantastykę czy powieści sensacyjne, a literaturę piękną zostawia sobie na „czas większego spokoju”.

Najmniejszą uwagą czytelników cieszy się poezja i książka eksperymentalna. I tu ciekawostka. W krajach takich jak Dania powieść eksperymentalna nie raz utorowała drogę wybitnym twórcom kina, takim jak choćby Lars von Trier, który był też założycielem artystycznego manifestu Dogma 95. W Polsce na eksperymenty pozwalają sobie nieliczne wydawnictwa. I to tylko wówczas, gdy mogą liczyć na pomoc grantową albo sfinansowanie wydania powieści przez samego autora.

Najczęściej też za wydaniem takiej książki nie idzie ani film, ani sztuka teatralna. Polacy są stadnie wciąż przywiązani do klasycznego opowiadania i „dziwności” nie cenią. Powiedzonko, że „lubią stare piosenki” jak ulał pasuje również do preferencji czytelniczych. Od lat więc dobrze sprzedają się i wypożyczają w bibliotekach kryminały, romanse i historie o walce dobra ze złem w Tolkienowskiej odsłonie.

Popularność kryminałów w Polsce rośnie. To nie przypadek

Dariusz Dąbrowski, historyk z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy uważa, że już samo postawienie problemu w taki sposób daje wymowne świadectwo głębokiego kryzysu czytelnictwa. Co bowiem znaczy wyodrębnienie „literatury gatunkowej” z ciała „literatury pięknej”. Niby Lem, Kapuściński, Jan Potocki, Tolkien, Chandler czy Nicolas Jubber to nie literatura piękna? Czym ona więc jest? Wyłącznie Cierpieniami młodego Wertera czy Rodziną Połanieckich?

Na jakich zasadach i jakim prawem ktoś oddziela „literaturę gatunkową od „pięknej” – zastanawia się prof. Dąbrowski. I dodaje:

Tkwimy w Polsce od lat w głębokim kryzysie czytelnictwa. Według danych Biblioteki Narodowej 10 mln Polaków nie ma w domu ani jednej książki, 6,2 mln nie przeczytało ani jednej książki w ciągu roku, blisko 40 procent Polaków nie rozumie tego, co czyta. Jest to wynik dramatycznej zapaści systemu edukacji i bardzo niekorzystnych zmian, które w nim zachodzą, a także przekształceń cywilizacyjnych, nie zawsze pozytywnych.

Czy literatura „gatunkowa” to naprawdę coś gorszego?

Co zaś do popularności literatury gatunkowej. Zawsze tak było. Ludzie dokonują wyborów. Czytają, oglądają, słuchają tego, co im się podoba. Może, choć nie jestem co do tego pewien, następuje we współczesnym świecie, tonącym w zalewie informacji, intensyfikacja poszukiwań dla siebie własnej przestrzeni. – mówi profesor Dąbrowski.

Zauważył to już dawno holenderski teoretyk historiografii i metodologii historii Frank Ankersmit, który stwierdził, że następuje proces fragmentacji badań historycznych i – jak to ujął – chowania się badaczy w swoich norkach. To zjawisko odnosi się też bez wątpienia do czytelnictwa jako takiego.

Zanika coraz bardziej wspólna platforma wiedzy, kruszeje przekonanie, że aby być dobrze ocenianym społecznie, trzeba wykazywać się ogólną wiedzą. Ten proces, niestety, postępuje coraz szybciej. Niedługo, dzięki coraz doskonalszym translatorom, cała ludzkość będzie się w stanie bez problemu porozumieć, tylko nie będzie miała o czym ze sobą rozmawiać.

Raczej nie wrócą więc czasy kanonu lektur, które wypada znać, bo zbyt wielu ludzi czyta zbyt różne książki. A oferta książek spoza literatury pięknej jest tak bogata, że trudno się spotkać na tej samej czytelniczej ścieżce.

Kobieta czyta książkę w domu – co czytają Polacy i jak rośnie popularność kryminałów w Polsce
Fot. Cottonbro studio/Pexels

Dlaczego wybieramy łatwiejsze książki? Powód jest prosty

Zdaniem Joanny Fligiel, założycielki i redaktorki Babińca Literackiego, autorki trzech książek poetyckich i członkini Unii Literackiej, literatura gatunkowa również potrafi być piękna.

– To głównie problem mniejszej agresywności promowania literatury pięknej, co wpływa na popularność tej gatunkowej wśród czytelników. – uważa Joanna Fligiel. – Dlatego tak ważne są konkursy i nagrody. Czyli pierwszy problem to marketing. Drugi to tematy, jakie porusza literatura piękna. Nie są zazwyczaj piękne, lecz trudne. Nie są więc łatwo przyswajalne, często eksperymentuje się też z formą. Jako redaktorka Babińca Literackiego, ukierunkowanego na poezję, z dziesięcioletnim stażem, wiem o tym bardzo dobrze. Czytelnicy preferują literaturę gatunkową również ze względu na jej przystępny styl narracji i emocjonujące wątki, które specjalnie się w ten sposób konstruuje. Zapewniają emocje i rozrywkę. A kto nie lubi rozrywki?

Jednak jestem przekonana, że istnieje miejsce zarówno dla literatury pięknej, jak i gatunkowej i obie zaspokajają różne potrzeby, także bardziej unikalne, osób czytających. Literatura gatunkowa może czasem okazać się także literaturą piękną. Lolita Nabokowa była nazywana pornografią, a Przeminęło z wiatrem romansidłem. A jednak obie książki weszły do kanonu literatury pięknej.

– podkreśla Fligiel.

Czytanie stało się luksusem? Ten wniosek niepokoi

Dorota Nijaki-Bujnarowska, projektantka, edukatorka i wykładowczyni w Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, łączy historię sztuki, modę i design ze zjawiskami społecznymi i zrównoważonym rozwojem. Dostrzega wartości w literaturze gatunkowej, które są magnesem dla czytelników.

– Science fiction przenosi nas w krainę wyobraźni, a my bardzo potrzebujemy pobujać się w obłokach i oderwać się od rzeczywistości — wyjaśnia. – Podobnie jest z kryminałami. Dają nam szybką rozrywkę. Jeżeli ktoś lubi tego typu adrenalinę. Literatura faktu z kolei przenosi nas w inne realia, ale bezpiecznie. Poczucie zdobywania wiedzy, wiadomości o świecie, poszerzania horyzontów jest tu także kluczowe. Trochę jesteśmy rozgrzeszeni, bo miło spędzamy czas, ale też w jakiś sposób się edukujemy. Literatura gatunkowa jest celowa, przewidywalna. Z literaturą piękną jest inaczej. Czasami wymagająca, konfrontuje nas z wieloma aspektami. Trudno nam zaakceptować wymyśloną historię, która przełożyłaby się na nasze życie.

W dobie produktywności, celowości działań, wiecznego samoszkolenia, literatura piękna wydaje się bezproduktywna. I niewygodna. Potrzebuje przestrzeni na bycie tu i teraz, na pokonywanie drogi, bycie w doświadczeniu, w przyjemności czytania, ale nie gwarantuje nam konkretnych skutków. Nie mamy na to czasu. Chcemy się dowiedzieć, przeżyć konkretne emocje lub się rozerwać, dlatego sięgamy prędzej po literaturę gatunkową, mniej od nas wymagającą.

– mówi.

Czytanie jako potrzeba, nie obowiązek

Pisarka Anna Klejzerowicz jest zdania, że wbrew niektórym obiegowym ocenom, literatura gatunkowa to także literatura, choć zapewne mniej od czytelnika wymaga. Mniej zaangażowania, mniej czasu, bo literaturę gatunkową czyta się szybciej, ona po prostu łatwiej „wchodzi”. A może dać odbiorcy tyle samo treści (to już kwestia zamysłu autora), choć w lżejszej, łatwiej przyswajalnej formie.

– To nie jest literatura gorsza, jest bardziej przystępna.– zauważa Anna Klejzerowicz. – Tak jak książki popularnonaukowe mają pełne prawo i uzasadnienie istnieć obok naukowych, znajdując zarazem szersze grono odbiorców, którzy dzięki nim poznają (i zrozumieją) dane zagadnienie. Takie mamy czasy. Szybkie, trudne, wymagające.

Problemy egzystencjalne, zagrożenie płynące ze świata, to wszystko są sprawy mocno na co dzień angażujące. W niełatwych czasach człowiek nie skupia się raczej na sztukach pięknych, poezji, wysokiej literaturze. To jest przywilej „dobrego życia”. Psychiczny luksus. Prędzej znajdziemy czas i siły na kino niż teatr, na kryminał czy reportaż niż na wiersze.

– mówi. Bo one też zaspokajają naszą potrzebę obcowania z kulturą, a przy okazji relaksują, pozwalają podczas tego intelektualnego kontaktu odpoczywać. To jest według mnie główna przyczyna. I dodaje:

Jest także druga: staliśmy się – jako współczesne społeczeństwo – bardziej nastawieni na konkret, mniej na abstrakcję. W pewnym sensie te dwie kwestie łączą się ze sobą.

Półżartem dorzuca, że ta po macoszemu przez krytyków traktowana „literatura gatunkowa” może z czasem uratować literaturę w ogóle. Gdy świat przestanie drżeć w posadach, a ludzie poczują się bezpiecznie, powrócą do sztuki dla sztuki. Tak już bywało w historii kultury.

Przeczytaj również: Terror algorytmów. Jacek Piekara o literaturze, cenzurze i wolności słowa


Zapraszamy do: ksiegarnia.holitic.news

Życzymy udanych zakupów!
Redakcja

Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Opublikowano przez

Karina Obara

Autor


Ukończyła politologię na UMK w Toruniu, Studium dziennikarstwa europejskiego w Centrum Europejskim Natolin w Warszawie oraz Akademię Terapii Transpersonalnej w Warszawie. Dziennikarka, pisarka, autorka sztuk teatralnych, malarka, terapeutka w certyfikacji. Wydała dziewięć książek, m.in. "Jak odzyskać duszę", „Gdy nadwrażliwość wystawia rachunki. Czterdzieści dwa listy o miłości, życiu i śmierci” (wspólnie z filozofem prof. Lechem Witkowskim) oraz „Miłość w Ejlacie”. Wyd. PIW. Publikowała w Twórczości, Odrze, Czasie Literatury, Helikopterze, Dialogu.

Nasze filmy na YouTube:

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na naszą listę mailingową. Będziemy wysyłać Ci powiadomienia o nowych treściach w naszym serwisie i podcastach.
W każdej chwili możesz zrezygnować!

Nie udało się zapisać Twojej subskrypcji. Proszę spróbuj ponownie.
Twoja subskrypcja powiodła się.