Nauka
To nie globalne ocieplenie niszczy lasy. Chodzi o wilgoć
06 stycznia 2026

Zamiast grobu – mur. Zamiast honoru – pokaz siły. Odkryta w północnej Hiszpanii czaszka sprzed ponad 2000 lat ujawnia, jak naprawdę wyglądało rzymskie zwycięstwo.
Na terenie dzisiejszej północnej Hiszpanii, w sercu średniowiecznej architektury, toczyła się wojna, o której większość wolałaby zapomnieć. Badacze, w tym naukowcy z Harvardu, natrafili na czaszkę z La Lomy z okresu Wojny Kantabryjskiej. Nie spoczywała jak inni polegli. Była symbolem przemocy i bezwzględności dawnych zwycięzców.
Wojna Kantabryjska, datowana na lata 29–16 p.n.e., była ostatnim konfliktem między Rzymianami a ludami północnej Hiszpanii. Cesarz Oktawian August zgromadził swoje najlepsze legiony, by podporządkować ostatnie niezależne społeczności zachodniej Europy. Jednym z punktów oporu była La Loma – niewielka osada na północy Hiszpanii.
Po zdobyciu terenu Rzymianie splądrowali i spalili miejscowość, a następnie zniszczyli jej mury, uniemożliwiając ponowne zasiedlenie. W gruzach La Lomy archeolodzy odnaleźli czaszkę, która stała się jednoznacznym symbolem brutalności rzymskich podbojów.
Dopiero nowoczesne metody badawcze pozwoliły odtworzyć los poległego wojownika.
Nie był to standardowy pochówek wojownika poległego w walce. Czaszka należała do mężczyzny w wieku około 45 lat i została znaleziona bez reszty szkieletu. Jej stan oraz kontekst odkrycia wskazują, żepo śmierci głowa została oddzielona od ciała i prawdopodobnie wystawiona w przestrzeni publicznej jako demonstracja siły zwycięzców.
Analiza DNA czaszki wyjawiła kilka tajemnic na temat mężczyzny:
Kości noszą ślady pęknięć, wybielania i erozji – ślady czasu i pogody. To dowód, że szczątki przez długi okres pozostawały wystawione na działanie żywiołów. Paradoksalnie analiza nie wykazała obrażeń czaszki powstałych za życia. Mężczyzna nie był torturowany ani ciężko ranny w chwili śmierci.
Aby dowiedzieć się więcej o pokonanym wojowniku, archeolodzy ręcznie przesiewali gruzy, kamienie i ziemię, poszukując jego szczątków. Tak precyzyjna metoda pozwala odkrywać sekrety sprzed 2000 lat.
Jak czytamy w artykule opublikowanym w czasopiśmie naukowym Journal of Roman Archaeology, mężczyzna zginął najpewniej tuż po zdobyciu La Lomy przez Rzymian. Ślady zachowane na kościach sugerują, że przez dłuższy czas pozostawała wystawiona na działanie zmiennych warunków atmosferycznych.
Po zniszczeniu fortyfikacji głowa spadła u podnóża muru i została przysypana zawalonymi gruzami. W takim stanie odnaleźli ją archeolodzy — fragmenty kości rozrzucone na niewielkiej przestrzeni, zmieszane z kamieniami i pozostałościami po bitwie. Dopiero nowoczesne analizy archeologiczne pozwoliły odtworzyć losy wojownika sprzed ponad dwóch tysięcy lat.
Więcej ciekawych treści znajdziesz na naszym kanale na YouTube.
Wykopaliska w północnej Hiszpanii są niebywałymi osiągnięciami badaczy, którzy znaleźli czaszkę człowieka z epoki żelaza – co jest niezwykle rzadkim wykopaliskiem. A świadectwo śmierci anonimowego mężczyzny sprzed ponad 2000 lat jasno pokazuje, jak brutalne rytuały panowały za czasów cesarza Oktawiana Augusta. Przedstawia historię podboju, oporu, a wreszcie zwycięstwa Rzymian, które świętowano w nader bezwzględny sposób.
Warto przeczytać: Od „polskich piramid” po Egipt. Odkrycia archeologiczne 2025 roku
Udanych zakupów!
Księgarnia Holistic News