Nauka
Kosmos nie wygląda tak, jak na zdjęciach. Astronom tłumaczy dlaczego
04 stycznia 2026

Wielodniowe wolne od szkoły to dla wielu rodziców czas niepokoju o zaległości edukacyjne. Badania pokazują jednak, że dłuższy odpoczynek to nie „stracony czas”, lecz okazja do rozwoju innego rodzaju kompetencji – tych, których szkoła często nie uczy.
W Polsce kończy się długa, blisko trzytygodniowa przerwa świąteczna. Lada moment ferie, wkrótce kolejna przerwa świąteczna, wreszcie wakacje. Czy dzieci nie mają zbyt dużo wolnego czasu? Czy cierpi na tym ich edukacja? A może przeciwnie? Wiele zależy od rodziców.
Kiedy w Polsce dzieci czekają na śnieg, po drugiej stronie globu, w Australii, uczniowie zaczęli letnie wakacje. I wielu rodziców obawia się, że ich dzieci podczas długiej przerwy w nauce zapomną, jak się czyta i liczy, czy „jak wymawiać własne imię”. Czy warto jednak utrzymywać wakacyjną rutynę szkolną? Eksperci odpowiadają: tak, ale z umiarem i bez presji.
Badania nad zjawiskiem „letniego regresu edukacyjnego” (ang. summer learning loss) trwają od ponad stu lat. Najnowsze analizy sugerują jednak, że jego skala jest często wyolbrzymiana, a dzieci dość szybko nadrabiają ewentualne zaległości po powrocie do szkolnej ławki.
Warto pamiętać, że dzieci, podobnie jak dorośli, potrzebują prawdziwej przerwy. Letnie wakacje dają możliwość regeneracji, spędzenia czasu z rodziną i zaangażowania się w zainteresowania wykraczające poza szkolny program
– podkreśla Sarah Jefferson z The Conversation.
Długie wakacje to doskonała okazja do uczenia się przez doświadczenie: społeczne, kulturowe, fizyczne i emocjonalne. Dla młodszych dzieci ważne mogą być proste aktywności: pomoc w kuchni, rodzinne wycieczki czy swobodna zabawa na świeżym powietrzu – wszystko to rozwija kreatywność, samodzielność i umiejętności motoryczne.
Nastolatki mogą skorzystać z pracy dorywczej, wolontariatu, zajęć sportowych czy artystycznych, które budują odpowiedzialność i kompetencje społeczne.
Eksperci zalecają utrzymanie zdrowego rytmu dnia – regularny sen, czas na czytanie czy chwile bez ekranów – ale bez odtwarzania szkolnego harmonogramu.
Kluczem jest wplatanie dodatkowego elementu za każdym razem, gdy się obok niego przechodzi. Rutyna i struktura są pomocne dla dzieci, ponieważ zapewniają im wystarczająco dużo odpoczynku i czasu wolnego, aby cieszyć się wakacjami. Nie chodzi tu jednak o trzymanie się szkolnych schematów
– tłumaczy Jefferson.
Dla dzieci, które w ciągu roku szkolnego miały trudności w nauce, można zaproponować, w ramach edukacji poza szkołą, dyskretne wsparcie: gry słowne i logiczne, wspólne gotowanie z odmierzaniem składników, planowanie wydatków na wakacyjne atrakcje czy czytanie mapy podczas podróży.
Gdy dzieci czują się związane, spokojne i bezpieczne, są bardziej gotowe do nauki po przerwie
– dodaje Jefferson.
Letni czy zimowy wypoczynek warto traktować jako szansę na rozwój w innym wymiarze, a nie jako okres „wypadania” z nauki. Pewne szkolne umiejętności mogą tymczasowo osłabnąć, ale zyski w postaci odpoczynku, nowych doświadczeń i wzmocnionych relacji są nie do przecenienia.
Nie ma zatem potrzeby wakacyjnego „przerabiania” materiału szkolnego. Wystarczy łagodne wplecenie elementów edukacyjnych w codzienność, szacunek dla odpoczynku i uważność na potrzeby dziecka.
Oczywiście!
Oto kod na DARMOWĄ dostawę– wpisz w koszyku: MIKOLAJ
Udanych zakupów!
Księgarnia Holistic News