W Europie też jedzono psy. To nie głód był powodem

Starożytni Europejczycy jadali psie mięso

Dziś pies jest członkiem rodziny. 2500 lat temu w Europie bywał… częścią uczty. Najnowsze analizy archeologiczne z terenu dzisiejszej Bułgarii pokazują, że starożytni Trakowie jadali psie mięso — nie z głodu, lecz z powodów kulturowych. To zmienia nasze wyobrażenie o relacji człowieka z psem w przeszłości.

Nie z głodu — z tradycji

Zooarcheolog Stella Nikolova z Narodowego Instytutu Archeologicznego z Muzeum Bułgarskiej Akademii Nauk przeanalizowała kości psów z 10 stanowisk archeologicznych z terenu dzisiejszej Bułgarii. Szczątki, datowane na V-I wiek p.n.e., pochodziły z regionu zamieszkanego historycznie przez Traków.

Badacze przyjrzeli się m.in. rozmiarom i budowie ciał psów, śladom cięć i łamania na kościach czy przypalenia. Przeanalizowano także kontekst znalezisk – czy były to warstwy śmietniskowe, odpady po ucztach, czy miejsca o charakterze rytualnym.

Pistiros: ślady noża na kościach

Najlepiej przebadanym stanowiskiem jest Pistiros – ważne trackie centrum handlowe. Na jego terenie znaleziono ponad 80 tysięcy kości zwierzęcych, z czego kości psów stanowiły około 2 proc. Z pozoru to niewiele, ale aż blisko 20 proc. psich szczątków nosiło ślady cięć wykonanych metalowymi narzędziami. To bezpośrednio wskazuje na systematyczną obróbkę mięsa. Cięcia koncentrowały się na obszarach bogatych w mięśnie, jak górna część tylnych kończyn i żebra. Rodzaj nacięć i sposób łamania kości psów był zbliżony do tego, co można obserwować na kościach owiec i bydła, rozczłonkowywano je i porcjowano w podobny sposób.

Kości psów znaleziono w pozostałościach uczt (razem z kośćmi świń, owiec, bydła, ptaków i dzikiej zwierzyny) oraz w odpadach domowych. To oznacza, że psie mięso pojawiało się zarówno w ramach bardziej uroczystych biesiad, jak i okazjonalnie w codziennej diecie.

Mięso psów nie było koniecznością spożywaną z powodu ubóstwa, ponieważ te stanowiska obfitują w zwierzęta gospodarskie, które były głównym źródłem białka. Dowody wskazują, że mięso psów było związane z jakąś tradycją związaną ze wspólnymi ucztami.

– mówi, cytowana przez Live Science, Stella Nikolova.

Grecja i Rumunia — ten sam zwyczaj

Badania wskazują, że konsumpcja mięsa psów nie była codzienną normą, ale występowała okazjonalnie. Związana była z tradycjami towarzyszącymi ucztowaniu. Mimo obfitości innych źródeł białka, jak świnie, ptaki, ryby i dzikie ssaki, psy były włączane do menu jako element rytuału lub „okazjonalny” przysmak. Na kilku innych stanowiskach w Bułgarii znaleziono podobne ślady ciętych i spalonych kości psów, co sugeruje, że zwyczaj ten był obecny w regionie, ale nie dominujący.

Spożywanie mięsa psów nie było zwyczajem unikalnym dla starożytnej Tracji. Podobne dowody znaleziono również na terenie dzisiejszej Grecji i Rumunii. Wskazuje to na szerszą praktykę w północno-wschodnim basenie Morza Śródziemnego.

Od stołu do symbolu

Zwyczaje te mogą dziś wydawać się szokujące, ale odzwierciedlają one kulturowe i społeczne normy dawnych społeczeństw. Kilka tysięcy lat temu psy nie były traktowano jak zwierzęta domowe. Traktowano je czysto użytkowo – pilnowały stad, brały udział w polowaniach, a czasem pojawiały się na stole. Potwierdzają to badania z Bułgarii, które wykazały, że większość psów była mniej więcej wielkości współczesnych owczarków niemieckich.

Najprawdopodobniej trzymano je jako psy stróżujące, ponieważ na tych stanowiskach hodowano dużo zwierząt gospodarskich. Nie sądzę, żeby były traktowane jako zwierzęta domowe we współczesnym rozumieniu.

– dodaje Stella Nikolova.

Z czasem stosunek mieszkańców Europy do psów zaczął się zmieniać. Nikolova zwraca uwagę, że w późniejszych fazach osadnictwa w Pistiros pojawiają się pochówki całych psów, nie noszących śladów rozczłonkowania. Może to wskazywać na rosnącą rolę symboliczną tych zwierząt i stopniowe odchodzenie od traktowania ich jako źródła mięsa.

Przeczytaj również: Myślisz, że pies tylko Cię pociesza? Badania mówią coś innego


Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Opublikowano przez

Mariusz Martynelis

Dziennikarz


Absolwent dziennikarstwa i komunikacji społecznej, od 15 lat związany z branżą medialną. Doświadczenie zdobywał m.in. w „Dzienniku Łódzkim”, „Super Expressie” oraz „Esce”. Równolegle współpracował z agencjami reklamowymi i zajmował się tłumaczeniem filmów. Pasjonat dobrego kina, literatury fantastycznej oraz sportu. Swoją kondycję fizyczną i psychiczną zawdzięcza samojedowi o imieniu Jaskier.

Nasze filmy na YouTube:

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na naszą listę mailingową. Będziemy wysyłać Ci powiadomienia o nowych treściach w naszym serwisie i podcastach.
W każdej chwili możesz zrezygnować!

Nie udało się zapisać Twojej subskrypcji. Proszę spróbuj ponownie.
Twoja subskrypcja powiodła się.