Pierwsza lampa zasilana fuzją? Chińczycy przyspieszają wyścig energetyczny

Słupy energetyczne

Gdyby udało się zapalić zwykłą lampę energią z fuzji jądrowej, nie byłby to drobny eksperyment — byłby to moment, który podręczniki historii energetyki zapamiętałyby na zawsze. Chiny chcą dokonać tego już około 2030 roku, stawiając na reaktor BEST i przyspieszając globalny wyścig o czystą energię przyszłości

Ambitne plany Chińczyków

Na początku 2026 roku Chiny ogłosiły, że prace nad eksperymentalnym reaktorem fuzyjnym BEST wchodzą w fazę, która ma pozwolić na osiągnięcie dodatniego bilansu energii i realne włączenie urządzenia do sieci ok. 2030 roku. Obrazowo określono to jako zapalenie pierwszej na świecie lampy zasilanej prądem z fuzji.

Jednocześnie Chińczycy podkreślili, że ich program przechodzi z etapu badań podstawowych w kierunku budowy fizycznych instalacji. Mają być one prototypami przyszłych elektrowni fuzyjnych.

Eksperymentalny reaktor BEST

BEST (Burning Plasma Experimental Superconducting Tokamak) to kompaktowy reaktor fuzyjny tupu tokamak. Reaktor wykorzystuje zaawansowane technologie, takie jak wysokowydajne magnesy nadprzewodzące drugiej generacji i paliwo deuter-tryt. Dzięki temu rozwiązaniu ma on wytworzyć więcej energii, niż zużywa.

Prace nad reaktorem w Hefei postępują w szybkim tempie. Montaż głównych systemów BEST zaczął się w maju 2025 roku, a ukończenie urządzenia jest planowane na 2027 rok. Następnie reaktor ma przejść kampanię eksperymentalną. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, do pierwszej w historii produkcji energii z fuzji ma dojść ok. 2030 roku.

Co to jest fuzja jądrowa?

Fuzja jądrowa to proces, w którym lekkie jądra atomowe, takie jak izotopy wodoru deuter i tryt, łączą się w cięższe (najczęściej helu). Uwalniają przy tym ogromne ilości energii. W reaktorach tokamak, takich jak BEST, paliwo w postaci rozgrzanego gazu wprowadza się do toroidalnej komory. Tam jest ono przekształcane w plazmę i utrzymywane w ryzach przez silne pola magnetyczne.

Kluczem jest osiągnięcie warunków, w których plazma o temperaturze przekraczającej 100 milionów stopni jest utrzymywana wystarczająco długo i przy odpowiedniej gęstości, aby liczba reakcji fuzyjnych dawała więcej energii niż trzeba dostarczyć do podgrzewania i podtrzymania układu.

Doskonała energia przyszłości

Fuzja jest często określana jako idealne źródło energii. W przeciwieństwie do rozszczepienia jądrowego (używanego w obecnych elektrowniach), fuzja nie produkuje długoterminowych odpadów radioaktywnych. Nie ma też ryzyka skażenia w przypadku awarii W takiej sytuacji reakcja po prostu zostaje wygaszona. Znikome są również emisje gazów cieplarnianych, a paliwo (deuter z wody morskiej i tryt z litu) jest niemal nieograniczone.

Eksperci podkreślają, że gdyby udało się przejść od pojedynczych eksperymentalnych reaktorów do komercyjnego wykorzystania fuzji, mogłoby to zasadniczo zmienić globalny rynek energii.

Globalny wyścig o pierwszą elektrownię fuzyjną

Chiński program fuzji jest dziś uznawany za jeden z najbardziej zaawansowanych na świecie. Dotyczy to zarówno badań, jak i samej budowy dużych urządzeń. W 2025 roku tokamak EAST – nazywany chińskim „sztucznym słońcem” – ustanowił rekord, utrzymując stabilną plazmę fuzyjną o temperaturze ponad 100 milionów stopni przez 1066 sekund, czyli niemal 18 minut.

Oprócz EAST i powstającego BEST, Chiny rozwijają program CFETR (China Fusion Engineering Test Reactor). Ma on być kolejnym krokiem w kierunku reaktora pracującego na poziomie mocy rzędu gigawata. Według analiz think‑tanków, tylko od 2023 roku Chiny przekazały na projekty związane z komercjalizacją fuzji co najmniej kilka miliardów dolarów, co znacząco przyspiesza budowę infrastruktury.

Reszta świata też nie próżnuje, co sprawia, że globalny wyścig o pierwszą elektrownię fuzyjną nabiera rumieńców. Nad reaktorami fuzyjnym pracują m.in. USA, Wielka Brytania, Japonia oraz prywatne firmy wspierane przez fundusze inwestycyjne. Wiele z tych projektów celuje w generowanie energii z fuzji przed 2040 rokiem. Czy Chińczykom uda się to osiągnąć szybciej? Najbliższe lata mogą okazać się w tym względzie niezwykle ciekawe.

Przeczytaj również: Ta bateria wygląda jak mokry piasek. Może zmienić energetykę


Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Opublikowano przez

Mariusz Martynelis

Dziennikarz


Absolwent dziennikarstwa i komunikacji społecznej, od 15 lat związany z branżą medialną. Doświadczenie zdobywał m.in. w „Dzienniku Łódzkim”, „Super Expressie” oraz „Esce”. Równolegle współpracował z agencjami reklamowymi i zajmował się tłumaczeniem filmów. Pasjonat dobrego kina, literatury fantastycznej oraz sportu. Swoją kondycję fizyczną i psychiczną zawdzięcza samojedowi o imieniu Jaskier.

Nasze filmy na YouTube:

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na naszą listę mailingową. Będziemy wysyłać Ci powiadomienia o nowych treściach w naszym serwisie i podcastach.
W każdej chwili możesz zrezygnować!

Nie udało się zapisać Twojej subskrypcji. Proszę spróbuj ponownie.
Twoja subskrypcja powiodła się.