Nauka
Masz je w lodówce. Te 6 dodatków może powodować raka
29 stycznia 2026

Gwiazda, która nie poruszała się po niebie. Znak, który skłonił Mędrców do podróży. Nowa teoria naukowców pokazuje, że to, co opisuje Biblia, mogło być jednym z najrzadszych zjawisk astronomicznych w historii.
Tajemnicze ciało niebieskie, które według Ewangelii św. Mateusza prowadziło Mędrców do Betlejem, od dawna stanowiło wyzwanie dla naukowców. Jej nietypowe zachowanie – „zatrzymanie się” nad miejscem narodzin Jezusa – nie pasowało do znanych zjawisk astronomicznych. Teraz badacze twierdzą, że rozwiązanie zagadki może kryć się w połączeniu rzadkiego zjawiska orbitalnego i historycznych zapisków z Dalekiego Wschodu — donosi serwis phys.org, powołując się na nowe badania naukowców..
Kluczowy dla zagadki jest fragment z Ewangelii św. Mateusza, który opisuje, że gwiazda „szła przed nimi, aż przyszła i stanęła nad miejscem, gdzie było Dziecię”. Ten opis jest wyjątkowy na tle typowych obserwacji nieba.
Autorzy badania w swoim artykule szczegółowo go analizują:
Fragment ten wskazuje, że po tym, jak Gwiazda zdawała się iść przed Mędrcami w ich krótkiej podróży do Betlejem, osiągnęła ona pozycję nad miastem, być może wysoko nad głową, blisko zenitu, gdzie jej ruch dobiegł zauważalnego końca na okres zbieżny z ich przybyciem.
To zachowanie jest nietypowe dla gwiazd czy planet, które wskutek obrotu Ziemi po prostu wschodzą i zachodzą. Dotychczasowe próby identyfikacji obiektu – z kometą Halleya na czele – nie dawały przekonujących wyników, głównie ze względu na problemy z datowaniem.
Badacze postanowili przeszukać starożytne kroniki pod kątem zapisów o nietypowych zjawiskach na niebie. Przełom nastąpił, gdy natrafili na zapis w chińskiej kronice Han Shu (Historii Dawnej Dynastii Han).
Zapis wspomina o „gwieździe-miotle” – tradycyjnym określeniu na kometę – pojawiającej się w „drugim miesiącu” „drugiego roku”. Jak precyzują autorzy badania:
Drugi miesiąc «drugiego roku» odpowiada chińskiemu miesiącowi księżycowemu od 9 marca do 6 kwietnia 5 roku p.n.e., co idealnie wpasowuje się w szacowany okres narodzin Jezusa. Fakt, że była widoczna «przez ponad 70 dni» sugeruje, że obiekt był prawdopodobnie jasny.
Datowanie to zgadza się również z okresem panowania króla Heroda, który zmarł w 4 roku p.n.e.
Największą zagadką pozostawało wyjaśnienie, w jaki sposób kometa mogła „zatrzymać się” na niebie. Badacze zwrócili uwagę na zjawisko tymczasowej geosynchroniczności.
Teoretycznie, jeśli kometa znalazłaby się w odpowiednim położeniu względem Ziemi i poruszała z właściwą prędkością, mogłaby – z perspektywy obserwatora na Ziemi – wydawać się nieruchoma przez kilka godzin. Działałaby jak naturalny, tymczasowy satelita geostacjonarny.
Aby przetestować tę hipotezę, zespół przeprowadził zaawansowane symulacje komputerowe, modelując orbity komety opisanej w chińskich kronikach. Wyniki okazały się niezwykle ciekawe.
Modelowanie numeryczne wykazało, że kometa z 5 roku p.n.e. mogła przelecieć na tyle blisko Ziemi w czerwcu tegoż roku, aby wejść w fazę „tymczasowej geosynchroniczności”.
Według wyników badań, najbardziej dopasowana orbita pokazała, że kometa mogłaby wydawać się prawie nieruchoma nad Betlejem przez około dwie godziny – co doskonale odpowiada biblijnemu opisowi.
Ostatnim elementem układanki było wyjaśnienie, dlaczego Mędrcy ze Wschodu uznali kometę za znak narodzin króla, a nie złą wróżbę – co było bardziej typową interpretacją komet w starożytności.
Badacze przeanalizowali starożytne teksty astrologiczne. Jak piszą w artykule, napotkali na pewien problem:
Główną krytyką hipotezy kometarnej jest to, że starożytni astrolodzy interpretowali omeny związane z ich pojawieniem się jako zwiastuny zła, a nie jako znaki dobrych wieści, takich jak narodziny nowego króla. Jednak bliższa analiza omenów komet pokaże, że interpretacje ich pojawiania się nie zawsze były negatywne
Naukowcy odkryli, że w niektórych mezopotamskich przepowiedniach pojawienie się komety wiązano z wydarzeniami w rodzinach królewskich państw wasalnych. To mogło przekonać Mędrców, że w Judei narodził się nowy władca.
Badacze podsumowując swoje ustalenia stwierdzają:
To badanie pokazuje, że nie można już usprawiedliwiać twierdzenia, iż «żadne zdarzenie astronomiczne» nie mogło zachowywać się w sposób opisany przez Mateusza.
To nie ostateczny dowód, ale…
Ich praca nie dowodzi ostatecznie, że kometa z chińskich kronik była Gwiazdą Betlejemską, ale pokazuje, że zjawisko opisane w Biblii mogło mieć naturalne, astronomiczne wyjaśnienie.
Odkrycie stanowi fascynujący przykład, jak współczesna nauka może rzucać nowe światło na starożytne teksty, łącząc ze sobą pozornie odległe źródła – od biblijnych opisów przez chińskie kroniki po zaawansowane symulacje komputerowe.
Przeczytaj również: Pomiędzy rozumem a rękami musi być serce
Udanych zakupów!
Księgarnia Holistic News
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę: