Nauka
To nie globalne ocieplenie niszczy lasy. Chodzi o wilgoć
06 stycznia 2026

Gwiazda, która nie poruszała się po niebie. Znak, który skłonił Mędrców do podróży. Nowa teoria naukowców pokazuje, że to, co opisuje Biblia, mogło być jednym z najrzadszych zjawisk astronomicznych w historii.
Tajemnicze ciało niebieskie, które według Ewangelii św. Mateusza prowadziło Mędrców do Betlejem, od dawna stanowiło wyzwanie dla naukowców. Jej nietypowe zachowanie – „zatrzymanie się” nad miejscem narodzin Jezusa – nie pasowało do znanych zjawisk astronomicznych. Teraz badacze twierdzą, że rozwiązanie zagadki może kryć się w połączeniu rzadkiego zjawiska orbitalnego i historycznych zapisków z Dalekiego Wschodu — donosi serwis phys.org, powołując się na nowe badania naukowców..
Kluczowy dla zagadki jest fragment z Ewangelii św. Mateusza, który opisuje, że gwiazda „szła przed nimi, aż przyszła i stanęła nad miejscem, gdzie było Dziecię”. Ten opis jest wyjątkowy na tle typowych obserwacji nieba.
Autorzy badania w swoim artykule szczegółowo go analizują:
Fragment ten wskazuje, że po tym, jak Gwiazda zdawała się iść przed Mędrcami w ich krótkiej podróży do Betlejem, osiągnęła ona pozycję nad miastem, być może wysoko nad głową, blisko zenitu, gdzie jej ruch dobiegł zauważalnego końca na okres zbieżny z ich przybyciem.
To zachowanie jest nietypowe dla gwiazd czy planet, które wskutek obrotu Ziemi po prostu wschodzą i zachodzą. Dotychczasowe próby identyfikacji obiektu – z kometą Halleya na czele – nie dawały przekonujących wyników, głównie ze względu na problemy z datowaniem.
Badacze postanowili przeszukać starożytne kroniki pod kątem zapisów o nietypowych zjawiskach na niebie. Przełom nastąpił, gdy natrafili na zapis w chińskiej kronice Han Shu (Historii Dawnej Dynastii Han).
Zapis wspomina o „gwieździe-miotle” – tradycyjnym określeniu na kometę – pojawiającej się w „drugim miesiącu” „drugiego roku”. Jak precyzują autorzy badania:
Drugi miesiąc «drugiego roku» odpowiada chińskiemu miesiącowi księżycowemu od 9 marca do 6 kwietnia 5 roku p.n.e., co idealnie wpasowuje się w szacowany okres narodzin Jezusa. Fakt, że była widoczna «przez ponad 70 dni» sugeruje, że obiekt był prawdopodobnie jasny.
Datowanie to zgadza się również z okresem panowania króla Heroda, który zmarł w 4 roku p.n.e.
Największą zagadką pozostawało wyjaśnienie, w jaki sposób kometa mogła „zatrzymać się” na niebie. Badacze zwrócili uwagę na zjawisko tymczasowej geosynchroniczności.
Teoretycznie, jeśli kometa znalazłaby się w odpowiednim położeniu względem Ziemi i poruszała z właściwą prędkością, mogłaby – z perspektywy obserwatora na Ziemi – wydawać się nieruchoma przez kilka godzin. Działałaby jak naturalny, tymczasowy satelita geostacjonarny.
Aby przetestować tę hipotezę, zespół przeprowadził zaawansowane symulacje komputerowe, modelując orbity komety opisanej w chińskich kronikach. Wyniki okazały się niezwykle ciekawe.
Modelowanie numeryczne wykazało, że kometa z 5 roku p.n.e. mogła przelecieć na tyle blisko Ziemi w czerwcu tegoż roku, aby wejść w fazę „tymczasowej geosynchroniczności”.
Według wyników badań, najbardziej dopasowana orbita pokazała, że kometa mogłaby wydawać się prawie nieruchoma nad Betlejem przez około dwie godziny – co doskonale odpowiada biblijnemu opisowi.
Ostatnim elementem układanki było wyjaśnienie, dlaczego Mędrcy ze Wschodu uznali kometę za znak narodzin króla, a nie złą wróżbę – co było bardziej typową interpretacją komet w starożytności.
Badacze przeanalizowali starożytne teksty astrologiczne. Jak piszą w artykule, napotkali na pewien problem:
Główną krytyką hipotezy kometarnej jest to, że starożytni astrolodzy interpretowali omeny związane z ich pojawieniem się jako zwiastuny zła, a nie jako znaki dobrych wieści, takich jak narodziny nowego króla. Jednak bliższa analiza omenów komet pokaże, że interpretacje ich pojawiania się nie zawsze były negatywne
Naukowcy odkryli, że w niektórych mezopotamskich przepowiedniach pojawienie się komety wiązano z wydarzeniami w rodzinach królewskich państw wasalnych. To mogło przekonać Mędrców, że w Judei narodził się nowy władca.
Badacze podsumowując swoje ustalenia stwierdzają:
To badanie pokazuje, że nie można już usprawiedliwiać twierdzenia, iż «żadne zdarzenie astronomiczne» nie mogło zachowywać się w sposób opisany przez Mateusza.
To nie ostateczny dowód, ale…
Ich praca nie dowodzi ostatecznie, że kometa z chińskich kronik była Gwiazdą Betlejemską, ale pokazuje, że zjawisko opisane w Biblii mogło mieć naturalne, astronomiczne wyjaśnienie.
Odkrycie stanowi fascynujący przykład, jak współczesna nauka może rzucać nowe światło na starożytne teksty, łącząc ze sobą pozornie odległe źródła – od biblijnych opisów przez chińskie kroniki po zaawansowane symulacje komputerowe.
Przeczytaj również: Pomiędzy rozumem a rękami musi być serce
Udanych zakupów!
Księgarnia Holistic News