Prawda i Dobro
System „wie lepiej”. Tak oddajemy wolność za bezpieczeństwo
28 marca 2026

„Nie wierzyłam, że ludzie, których znam, popierają Putina” – mówi dr Sandra Užule-Fons, dziennikarka i współautorka dokumentu „Bałtycki poker. W co gra Putin?”. W rozmowie z Anitą Różańską opowiada o dorastaniu na Łotwie, życiu między dwoma krajami i trzema kulturami – polską, łotewską i rosyjską – oraz o tym, jak propaganda potrafi wpływać nie tylko na poglądy polityczne, ale też na relacje międzyludzkie i poczucie przynależności.
Anita Różańska: W dokumencie „Bałtycki poker. W co gra Putin?” rozmawiasz ze swoimi koleżankami z klasy, które wierzą w rosyjską propagandę. Jak się wtedy czułaś?
dr Sandra Užule-Fons: To było ogromne zderzenie. Po aneksji Krymu media pisały, że następnym punktem zapalnym będzie Łotwa. Pomyślałam: „Przecież ja jestem stamtąd i nie wierzę, że moi znajomi popierają politykę Putina”. Pojechałam to sprawdzić. Okazało się, że oni funkcjonują w zupełnie innej bańce medialnej.
Mówisz bardzo dobrze po polsku, ale słychać u Ciebie wschodni akcent. Czy on był dla Ciebie kiedyś ciężarem?
Czasami mi przeszkadza. Chciałabym się go pozbyć, ale to chyba niemożliwe. Często słyszę pytania, czy pochodzę z Ukrainy, czy z Rosji. Bywa to męczące, bo czuję się wtedy zmuszona do tłumaczenia się i opowiadania swojej historii.
Czujesz się bardziej Polką czy Łotyszką?
Uważam, że tożsamość jest kluczowa i ja mam bardzo dobrze rozwinięte dwie tożsamości. Ktoś może pomyśleć, że to niemożliwe, ale…
Chcesz poznać całą historię dr Sandry Užule-Fons? I dowiedzieć się, jak działa rosyjska propaganda i dlaczego jest silniejsza niż fakty? Jak wygląda życie na styku dwóch kultur i co czeka kraje bałtyckie w najbliższych latach? Posłuchaj całej rozmowy na kanale Holistic News na YouTube.
Przeczytaj również: UE i NATO. Bez Polski obrona państw bałtyckich nie jest możliwa
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę: