Największa współczesna plaga. Ratunek jest na wyciągnięcie dłoni

Jak pokonać samotność. Lekarstwo jest na wyciągnięcie dłoni

Samotność staje się epidemią XXI wieku. Wielu myśl, że remedium są wielkie akcje społeczne. Tymczasem drobne gesty, krótka rozmowa i zauważenie człowieka skutecznie przełamują społeczną izolację.

Samotność potrafi zabić po cichu

Pilot i przedsiębiorca Hig mieszka na opuszczonym lotnisku od kilku lat, po tym jak epidemia grypy zabrała mu najbliższych. Towarzyszy mu Bangley, mężczyzna, z którym współpracuje. Hig regularnie lata, zdobywając jedzenie, a jego sojusznik odpowiada za ich bezpieczeństwo. Żyją obok siebie, ale głównie po to, aby przetrwać. Nieliczną ostoją dla Higa jest Jasper, pies, który jako jedyny łączy go z dawnym szczęśliwym życiem i poczuciem, że zawsze ktoś na niego czeka.

Kiedy pewnego dnia Jasper umiera, osamotniony Hig decyduje się na niebezpieczny lot. To jego próba ucieczki od samotności i poszukiwania sygnałów życia wspólnoty, za którą tęskni. Leci w stronę słabego sygnału radiowego, wiedząc, że może tam czekać na niego nawet śmierć. Mimo to podejmuje ten krok, bo wie, że pustka na lotnisku zabija go wolniej niż jakakolwiek kula.

Co czwarty senior w Polsce jest samotny

Ten obraz wyłania się z książki Petera Hellera Gwiazdozbiór Psa. To nie jest zwykła historia science fiction. W obecnym społeczeństwie człowiek coraz częściej odczuwa samotność i nie potrzebuje do tego apokalipsy. W Polsce co czwarty senior twierdzi, że czuje się samotny. Przyczyniają się do tego upływ czasu, śmierć, wyprowadzka bliskich, a pandemia ostatnich lat jeszcze pogłębiła izolację społeczną.

Dr Rafał Bakalarczyk w wywiadzie dla Holistic News przyznaje, że samotność w dojrzałym wieku nie kończy się na braku kontaktu z bliskimi. Poczucie braku sensu stopniowo wkrada się w życie człowieka. Często je dominując, odbierając poczucie własnej wartości i sprawiając, że człowiek czuje, iż nie jest nikomu potrzebny. Hig miał współtowarzysza Bangleya. Choć nie był jego przyjacielem, był sojusznikiem pomagającym przetrwać. Tymczasem wiele osób samotnych ma co najwyżej sporadyczne telefony od bliskich. Wynikają one z poczucia obowiązku, a nie z potrzeby podtrzymania prawdziwych relacji.

Dlaczego samotność nas przeraża

Zapytałam psychologa i autora cenionych książek, dr Tomasza Witkowskiego, dlaczego tak bardzo pragniemy bliskości. 

Patrząc z perspektywy ewolucji, jesteśmy gatunkiem społecznym. Żyjemy w grupach, a nie jako samotne jednostki. Można więc powiedzieć, że potrzeba bliskości jest ewolucyjnie uwarunkowana. Życie poza grupą w dawnych czasach oznaczało niemal pewną śmierć, ponieważ samotnie trudno byłoby radzić sobie z zagrożeniami środowiska. To najprawdopodobniej najbardziej pierwotny powód, dla którego tak bardzo pragniemy kontaktu z innymi ludźmi. Brak relacji czy bliskich więzi wywołuje w nas niepokój, lęk i poczucie zagrożenia. Można więc powiedzieć, że potrzeba bliskości ma swoje korzenie w ewolucyjnej przeszłości człowieka.

– skwitował dr Witkowski.

W ksiażce Hig nie leci w stronę sygnału radiowego wyłącznie z tęsknoty za drugim człowiekiem. Decyduje się na ten krok, bo śmierć ukochanego psa odbiera mu ostatnie złudzenie, że poradzi sobie sam. Historia pokazuje, że samotność w pewnym momencie przestaje być tylko stanem. Staje się wyborem, momentem, w którym człowiek mówi: dość.

Jak pokonać samotność jednym gestem

W naszym świecie sytuacja wygląda podobnie. Sygnał życia nie pochodzi z opuszczonego lotniska, lecz z mieszkania sąsiada, kolejki w sklepie spożywczym czy telefonu, który milczy, choć ktoś nauczył się go obsługiwać tylko po to, by drugi człowiek mógł zadzwonić lub napisać wiadomość. 

Największą pułapką jest błędne przekonanie, że problem samotności można rozwiązać tylko przez wielkie akcje: kluby seniora, wydarzenia kulturalne czy programy społeczne. Samotność odchodzi, gdy wykonujemy niepozorne, ale znaczące gesty. Gdy pytamy, jak ktoś się miewa, proponujemy wspólny posiłek, spacer, rozmowę o ulubionej książce czy filmie.

W książce Hellera Hig podczas swojej podróży spotyka Cimę i jej ojca. To z nimi stopniowo odzyskuje zdolność budowania relacji. Ich spotkanie nie jest zbawieniem, lecz kontaktem z ludźmi, którzy widzą w nim przede wszystkim człowieka, a nie tylko ocalałego z apokalipsy.

To prostsze, niż myślisz

Trudno całkowicie pozbyć się samotności z naszego świata. Można ją jednak zminimalizować i uczynić znośną. Wymaga to wysiłku, którego nikt nie chce podejmować, ale warto spojrzeć na drugiego człowieka jak na kogoś, kogo jutro może już nie być i kto pozostawi po sobie pustkę i ciszę.

Peter Heller pisał:

Tęskniąc za czym najbardziej przez cały czas? Wrzaskliwym bezimiennym tłumem, rozgłosem, przyjęciami, blaskiem fleszy? […] Wyborem: Wszystko czy nie? Trochę czy wcale? Teraz, nie teraz, może później? Nie mam tego teraz. Tych wyborów. A mimo to. […] Dom. Chociaż skromny. Chociaż do stracenia nie mam nic. Nic to jednak coś.

Hig leciał, szukając śladów życia i uciekając przed ciszą, ale my nie musimy latać. Wystarczy jeden telefon, uśmiech, rozmowa czy zwyczajne zauważenie drugiego człowieka. Bo gdy wszystko się kończy, jedyne, co nam pozostaje, to drugi człowiek.

Warto przeczytać: Męska samotność zabija po cichu. Jak mówić o bólu?


24 października, Bielsko – Biała

***

Bilety early birds już są!
Tylko do końca czerwca zamiast 69 zł … w przedsprzedaży zapłacisz
49 złotych!

Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Opublikowano przez

Patrycja Krzeszowska

Dziennikarz


Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej Uniwersytetu Rzeszowskiego. W mediach pracuje od 2019 roku. Współpracowała z redakcjami newsowymi oraz agencjami copywriterskimi. Ma ugruntowaną wiedzę psychologiczną, zwłaszcza z psychologii poznawczej. Interesuje się także tematami społecznymi. Specjalizuje się w odkryciach i badaniach naukowych, które mają bezpośredni wpływ na życie człowieka.

Nasze filmy na YouTube:

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na naszą listę mailingową. Będziemy wysyłać Ci powiadomienia o nowych treściach w naszym serwisie i podcastach.
W każdej chwili możesz zrezygnować!

Nie udało się zapisać Twojej subskrypcji. Proszę spróbuj ponownie.
Twoja subskrypcja powiodła się.