Humanizm
Lęk stał się walutą. Kto zarabia na Twoim niepokoju
26 marca 2026

Nie wszystko w relacjach da się poprawić, skorygować i dopracować. Czasem największą ulgę przynosi zgoda na to, że nie musimy być odbierani idealnie. Spokój często zaczyna się tam, gdzie przestajemy walczyć o cudzą ocenę.
Miliony ludzi na świecie zmaga się z lękiem społecznym. To uczucie sprawia, że zwykłe czynności typu: rozmowa, spotkania, a nawet spojrzenia innych mogą stać się źródłem obawy przed oceną. Wszystko przez to, że większości ludzi bardzo zależy na tym, co myślą inni i chcą wypaść jak najlepiej. Zastanawiają się, jak zostali odebrani i czy mogą coś zrobić, by poprawić swój wizerunek oraz ocenę w oczach otoczenia.
Skutek tego typu zabiegów bywa, niestety, odwrotny od zamierzonego. osoby, które chcą poprawić relacje, wizerunek, pozytywne oceny oraz emocje, stają się jeszcze bardziej wyczerpane psychicznie i zmęczone. To wszystko oddala od tworzenia prawdziwych i wartościowych relacji z innymi ludźmi. Tylko czy naprawdę tak musi być?
Psycholog Carol Dweck w swojej książce Nowa psychologia sukcesu wyjaśnia, jak ogromny wpływ na życie ma sposób myślenia o sobie. Autorka wymienia dwa jego rodzaje: nastawienie na rozwój oraz stałość. Pierwsze jest rzadziej spotykane, ale sprzyja większej satysfakcji, motywacji oraz odporności. Opiera się na przekonaniu, że możemy się uczyć oraz zmieniać. Drugie zaś zakłada, że cechy naszego charakteru są stałe. Właśnie dlatego często unikamy wyzwań oraz szukamy potwierdzenia własnej wartości.
Najnowsze badania naukowe dotyczące lęku społecznego dowodzą, że w niektórych sytuacjach przekonanie, że zdanie innych nie zmienia się łatwo, może zniwelować strach, a także ułatwić kontakty z ludźmi. Rezultaty pracy prof. Liada Uziela, opublikowane w czasopiśmie Personality and Social Psychology Bulletin, rzucają światło na to, jak odczuwamy oceny innych ludzi.
Badania nad lękiem społecznym sprawdzały, co się dzieje, kiedy dana osoba zaczyna wierzyć, że opinie innych są zwykle stałe lub że mogą się szybko zmieniać. Stało się jasne, że ci, którzy byli przekonani o większej stałości ocen, czuli mniejszy stres w kontaktach z innymi. Nie starały się poprawiać tego, jak wypadają w czasie rozmowy i rzadziej analizowały szczegóły spotkania. To właśnie taka postawa jest skuteczną odpowiedzią na pytanie, jak zmniejszyć stres.
Bo tam, gdzie pojawiała się wiara, że wrażenie można stale zmieniać i korygować, częściej rosło zmęczenie i napięcie. Każda rozmowa zaczynała przypominać sprawdzian, a nie zwykły kontakt.
To wcale nie oznacza, że powinniśmy przestać się rozwijać, wprost przeciwnie. Praca naukowca z Izraela nie podważa ustaleń Carol Dweck, lecz je uzupełnia. Pokazuje, że dużo zależy od kontekstu. W niektórych sytuacjach pomaga nam myślenie nastawione na zmianę. W pozostałych więcej spokoju daje nam przekonanie o pewnej stałości.
Jak zmniejszyć stres? Można łączyć oba te podejścia. Gdzie mamy wpływ, tam możemy się rozwijać, a zarazem nie zakładać z góry, że koniecznie musimy non stop poprawiać nasz wizerunek. Jest to rodzaj życzliwości wobec samego siebie. Swego rodzaju pozwolenie sobie na to, by poczuć się wystarczającym. Co więcej, z tej perspektywy widać także coś prostego i przyziemnego. Motywują nas różne rzeczy: dla niektórych wsparciem jest wysiłek i wiara w zmianę, dla pozostałych poczucie stabilności oraz bezpieczeństwo. I oba są właściwe.
Warto przeczytać: Unikasz spotkań, boisz się odrzucenia? Nowe badania wskazują przyczynę
Życzymy udanych zakupów!
Redakcja
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę:

Nauka
26 marca 2026


Zmień tryb na ciemny