Nauka
Twoje dziecko odziedziczyło coś niespodziewanego. Nie geny ani pieniądze
30 sierpnia 2025
Afrykański kleszcz, przenoszący wirusa o śmiertelności do 60 proc., jest już w Polsce. Naukowcy ostrzegają, że wraz z początkiem sezonu grzybowego ryzyko spotkania go w lesie rośnie. Sprawdź, jak go rozpoznać i co zrobić, jeśli znajdziesz go na skórze.
Pierwsze sygnały o obecności kleszcza afrykańskiego w Polsce pojawiły się już w ubiegłym roku. Teraz jednak sytuacja robi się naprawdę poważna – właśnie zaczyna się sezon grzybobrania i wędrówek do lasu, a to idealne warunki dla rozprzestrzeniania się tych niebezpiecznych pajęczaków. Każde spotkanie z nimi może skończyć się dramatycznie, bo przenoszą wirusa o wyjątkowo wysokiej śmiertelności.
Chodzi o wirusa gorączki krwotocznej – jedną z najgroźniejszych chorób przenoszonych przez kleszcze. Dla człowieka to realne śmiertelne zagrożenie: umiera nawet 6 na 10 zakażonych. Dlatego naukowcy alarmują i proszą o pomoc w badaniu tych niebezpiecznych pajęczaków, bo tylko tak możemy przygotować się na ich inwazję.
Naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego alarmują: jeśli znajdziesz na sobie kleszcza afrykańskiego, nie wyrzucaj go. Usuń go ostrożnie, zabezpiecz i… wyślij pocztą do badaczy. To część akcji „Wyślij nam kleszcza”, dzięki której można lepiej poznać zagrożenie. Problem w tym, że najpierw trzeba umieć go rozpoznać.
„Dorosłe samice Hyalomma są czterokrotnie większe od najpospolitszych kleszczy w Polsce. Ich ciało ma barwę od rudobrązowej po niemal czarną. Charakteryzują się dużą szybkością poruszania i aktywnie poszukują żywicieli. Dawniej, przyniesione z krajów egzotycznych, ginęły z powodu niskich temperatur i wysokiej wilgotności. Obecnie, na skutek globalnego ocieplenia, potrafią przeżyć” – czytamy na stronie Uniwersytetu Warszawskiego.
Jak sama nazwa mówi, kleszcz afrykański pochodzi z Afryki Północnej. Wcześniej spotykano go głównie w Azji Zachodniej i południowej Europie. Teraz jednak rozprzestrzenia się coraz dalej – dotarł już do Polski i Niemiec. Powód? Zmiana klimatu, która sprawia, że zimy są łagodniejsze, a ptaki wędrowne przenoszą go coraz częściej.
W ubiegłym roku badacze z UW potwierdzili już obecność kleszcza afrykańskiego w Polsce. I to nie jednego – znaleźli co najmniej trzy osobniki. Nietrudno je rozpoznać: są znacznie większe niż nasze rodzime kleszcze. Samica po opiciu się krwią potrafi być nawet czterokrotnie większa od zwykłego kleszcza pospolitego i dwa razy większa od kleszcza łąkowego.
Musimy chronić nie tylko siebie, ale i zwierzęta. Wszystko przez to, że kleszcze afrykańskie w Polsce atakują także psy, koty, konie, a nawet dzikie zwierzęta leśne. Jak się przed nimi chronić? Przede wszystkim zadbaj o ubiór w trakcie wędrówek po łąkach i lasach. Zaopatrz się w następujące elementy ubioru:
Po powrocie do domu, upewnij się, czy nie przyniosłeś ze sobą kleszcza. Sprawdź miejsca za uszami, pod pachami, w pachwinach czy pod kolanami. Nie zaszkodzi prewencyjna kąpiel.
Jeśli kleszcz wbił się w Twoją skórę, jak najszybciej go wyjmij. W tym celu weź pęsetę lub narzędzie do usuwania kleszczy. Następnie delikatnie, ale zdecydowanie pociągnij go do góry. Na koniec zdezynfekuj ranę środkiem do odkażania i obserwuj miejsce wkłucia przez kilka tygodni. Jeśli na skórze pojawi się np. rumień, obrzęk, czy zaczerwienienie, jak najszybciej skontaktuj się z lekarzem.
Eksperci podkreślają: im szybciej zareagujesz, tym większe masz szanse uniknąć groźnych powikłań.
Chcesz więcej naukowych ciekawostek? Zajrzyj na nasz kanał na YouTube.
Ważny temat: Tej zagadki o żyrafach nie rozwikłano od ponad 2000 lat. Aż do teraz