Kultura przestaje być ważna. A to może nas dużo kosztować

Przyszłość muzyki klasycznej. Kultura wysoka przechodzi kryzys. Lekarstwem moga być prywatne inicjatywy takie jak Cavatina Philharmonic Orchestra z Bielska-Białej

Dyrygent, który całe życie spędził w świecie sztuki, nie ma dziś złudzeń. Andrzej Kucybała pokazuje, dlaczego kultura wysoka coraz częściej przegrywa z tym, co łatwe, szybkie i głośne.

Kultura wysoka: kryzys, który już trwa

W ubiegłym roku otrzymałem — do mojej wiadomości — kopię listu mojego serdecznego przyjaciela, który pozwolił sobie napisać go do włodarza miasta, w którym mieszka, a z którym nie zgadza się w zakresie promocji i realizacji zadań, jakie powinien na rzecz mieszkańców realizować samorząd miejski. Jego zdaniem władze miasta tak bardzo spłaszczają poziom kultury, że tzw. kultura wysoka schodzi na bardzo daleki i boczny tor. A ja tę opinię podzielam w pełni. Zastanówmy się, dlaczego kultura wysoka przechodzi kryzys.

Sam bezpośrednio nie jest związany z kulturą, choć całe życie ją kochał i uczestniczył w niej jako świadomy odbiorca, jako słuchacz koncertów, widz teatralny i stały bywalec wystaw artystycznych. To prawdziwy człowiek kultury. Inżynier mechanik, działacz społeczny, samorządowiec, w pełni tego słowa człowiek renesansu.

Niezmiernie spodobały mi się cztery sentencje, które wysnuł ze swych przemyśleń i które rozwinął w wystąpieniu do prezydenta swego miasta.

  • Rozrywka i sztuka służą do zabijania: rozrywka czasu, a sztuka – bezmyślności.
  • Kultura nadaje sens potędze.
  • Wysokiej kultury nie wskrzesi karzeł kultury.
  • Bezczelność jest uzbrojona po zęby, kultura nie ma nawet łokci.

Kultura jest powszechnie dostępna. Ale czy ma jeszcze poziom?

Te skojarzenia dają wiele do myślenia. Analizując procesy zachodzące we współczesnym świecie, szczególnie te dotyczące wartości kulturowych, będących wskaźnikiem dobrostanu, z których — jak podkreśla — powszechność i poziom wydarzeń kulturalnych mocno się rozmijają. Powszechność i dostępność w skali 1-5 można ocenić na co najmniej 4+, ale jeżeli chodzi o poziom, to tutaj rodzą się poważne wątpliwości i ocena nie zasługuje na wyższą niż niedostateczną, może nawet z minusem.

Jako czynny uczestnik wydarzeń artystycznych, chociażby w zakresie kultury muzycznej, muszę całkowicie zgodzić się z moim przyjacielem. Podsumowując swoje wystąpienie, podkreśla, że to nie powszechność dostępu do spłaszczonej kultury, a wyrafinowane formy, takie jak kultura wysoka są i powinny być wizytówką miasta, kraju, w skali europejskiej i światowej. Bo to one dają, wydają i utrwalają świadectwo poziomu rozwoju gospodarczego i humanistycznego. To one świadczą o dobrobycie, a nie sztuka jarmarczna, uliczna.

Rozrywka wygrywa. Sztuka wymaga i przegrywa

Analizując szerzej poszczególne sentencje trudno nie zgodzić się z oceną, że rozrywka służy wspaniale zabijaniu nudy i wypełnieniu wolnego czasu, a prawdziwa sztuka o wysokiej wartości artystycznej, w której dzieła uznawane powszechnie za wybitne, pod względem treści i formy, wymagają do nas skupienia, przemyśleń. A więc zabiera nam trochę czasu, aby przetrawić, przemyśleć i przeżyć emocjonalnie treści i sposoby docierania do naszej świadomości, tej tzw. wielkiej sztuki.

To przecież właśnie ona porusza trudne uniwersalne tematy dotyczące sensu życia, moralności i wymaga od nas wiedzy, ambicji i sprawności intelektualnej. Posiada także ważną cechę, której brakuje tzw. kulturze jarmarcznej – trwałość w czasie, pomimo upływu lat. Ale wymaga także od nas pewnego rodzaju elitarności w odbiorze, a także poszerzonej wiedzy i refleksji.

Stanley Dodds prowadzi Cavatina Philharmonic Orchestra — jeden z zespołów, które pokazują, że nawet w czasach, gdy mówi się o tym, że kultura wysoka kryzys przeżywa, kultura w Polsce dziś nadal potrafi zachwycać poziomem i wrażliwością.
Fot. Bielskie Centrum Kultury

Kultura wysoka: kryzys to też to, że przestaliśmy ją rozumieć

To czasami dla ludzi, którzy nauczeni są jedynie trawić, a nie przeżywać i przemyśliwać, stanowi przeszkodę nie do pokonania. Nikt ich nie nauczył pokonywania takich przeszkód. Zapominamy, że ucząc się chodzić, często się przewracamy, nabijamy sobie guza. Że nie rodzimy się z umiejętnością pokonywania przeszkód, ale poprzez stały trening potrafimy stać się mistrzami skoku w dal, czy też wzwyż. Poprzez intensywny trening zdobywamy szczyty.

O tym elemencie kształcenia społeczeństwa poprzez kulturę władza zapomina, bo nauczanie to sztuka trudna i wymagająca wiedzy, ale także sporych nakładów finansowych. A dużo łatwiej jest rzucić ochłap – nawet z pozoru smakowity, aby zaspokoić ten pierwotny głód zapotrzebowania, chociaż na namiastkę kultury.

Zwróćmy uwagę, że w dyskusjach politycznych o kształcie naszej świadomości społecznej, żadna z partii tego tematu nawet nie dotyka, nie mówiąc o programach wyborczych. Kultura jest i stała się – z nieznanych mi przyczyn – jakimś tematem „tabu”. W tym jednym wypadku w kampaniach wyborczych wszystkie partie łączy całkowite milczenie.

Upadek kultury współczesnej zaczyna się od edukacji

To utrudnia jej postrzeganie, przeszkadza w powszechnym zapotrzebowaniu na nią, staje się „kulą u nogi” władz lokalnych, także tych centralnych, łącznie z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego zapatrzonych w słupki popularności, a przede wszystkim w przyciąganie wyborców, którzy mają głos decydujący w sprawie dla nich najważniejszej – czy zostanę przy następnych wyborach wybrany do Rady Miasta, Gminy, Sejmu czy Senatu.

A dbałość o poziom kultury? To zadanie schodzi na bardzo, bardzo daleki plan. Nawet w Ministerstwie Kultury drugi człon jego nazwy — Dziedzictwo Narodowe — traktuje się marginalnie jako zadanie opieki nad zabytkami, nie zauważając, że dziedzictwo narodowe to także sztuka niematerialna, która w tym segmencie działań traktowana jest „po macoszemu”.

Kultura nadaje sens. Bez niej zostaje tylko siła

Zapominamy wtedy całkowicie o tej sentencji, którą sformułował mój przyjaciel – „Kultura nadaje sens potędze”. Możemy powiedzieć, że kultura nadaje sens potędze tylko wtedy, gdy sama siła (polityczna, militarna, ekonomiczna czy technologiczna) przestaje być celem samym w sobie, a zaczyna służyć wartościom, ideom i znaczeniom wypracowanym przez społeczeństwo.

Trochę prościej: potęga to „możliwość działania”, a kultura mówi „po co” i „w jaki sposób”. Bez kultury potęga może być chaotyczna albo destrukcyjna. Kultura określa, czy dążymy do rozwoju, sprawiedliwości, dominacji, czy np. dobra wspólnego.

Bez tych norm kulturowych (moralność, prawo, tradycja) wszystko, co możliwe, jest akceptowalne. Np. zakaz przemocy wobec cywilów w czasie wojny wynika z norm kulturowych. Potęga kultury występuje wtedy, gdy nadaje znaczenie działaniom. Gdy buduje tożsamość. Bez niej nie mamy poczucia „kim jesteśmy”.

Kultura sprawia, że siła staje się częścią większej opowieści (narodu, cywilizacji, wspólnoty), gdy umożliwia trwałość, ciągłość, a nie osiąganie celów krótkoterminowych. Kultura pozwala ją utrzymać, przekazać i legitymizować (np. poprzez edukację, sztukę, symbole). Najkrócej rzecz ujmując: kultura nadaje sens potędze tylko wtedy, gdy: siła jest podporządkowana wartościom, a nie wartości podporządkowane sile.

Nie każdy jest zdolny tworzyć kulturę wysoką

I dwie ostatnie sentencje: „Wysokiej kultury nie wskrzesi karzeł” i „Bezczelność jest uzbrojona po zęby, a kultura nie ma nawet łokci”. Te sentencje są tak pięknie sformułowane i wyrażają tak głębokie treści, że komentowanie ich z mojej strony byłoby niestosownym grzechem pychy.

Ale: obie sentencje są mocno obrazowe i trochę ironiczne — pokazują napięcie między kulturą (rozumianą jako coś subtelnego, wymagającego) a postawami agresywnymi, prymitywnymi czy oportunistycznymi.

„Wysokiej kultury nie wskrzesi karzeł” – przy czym „karzeł nie musi i nie oznacza kogoś fizycznie małego, tylko człowieka o małym formacie duchowym i intelektualnym, pozbawionego głębi, wiedzy i wrażliwości.

Ta sentencja trochę nawiązuje do sposobu myślenia Friedricha Nietzschego, który w swych dziełach krytykował „przeciętność”, uważając, że wielkie wartości tworzą jedynie jednostki wybitne.

A druga – „Bezczelność jest uzbrojona po zęby, a kultura nie ma nawet łokci” – tu kontrast jest ostrzejszy. Rzeczywiście, tak to bywa w życiu, że bezczelność jest agresywna, pewna siebie „uzbrojona” w narzędzia dominacji, siły przebicia, reklamy itd., a „kultura” w tej konfrontacji staje się jeszcze bardziej delikatna, bezbronna, nie ma nawet czym się „walczyć”.

Kultura przegrywa po cichu. I to jest największy problem

We współczesnym świecie społecznym często bardziej przebijają się postawy bezczelne niż kulturalne. Kultura bywa „cicha” i przez to przegrywa z hałaśliwą i agresywną bezczelnością. Czego doświadczamy także na co dzień w życiu społecznym, politycznym oraz często osobistym.

Wspólny przekaz tych cytowanych sentencji:

  • wysoka kultura jest krucha i trudna do utrzymania,
  • łatwo ją zdominować przez prostactwo lub agresję,
  • nie każdy jest zdolny ją tworzyć lub podtrzymywać.

Przeczytaj również: Między wiedzą a opinią. Kilka refleksji o współczesnym świecie


Zapraszamy do: ksiegarnia.holitic.news

Życzymy udanych zakupów!
Redakcja

Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Opublikowano przez

Andrzej Kucybała

publicysta


Polski dyrygent, pedagog i menedżer kultury. Założył i prowadził Orkiestrę Symfoniczną w Tarnobrzegu, a także współorganizował prestiżowe festiwale muzyczne. Był między innymi dyrygentem i kierownikiem artystycznym Zespołu Pieśni i Tańca „Lasowiacy”. Kierował też Zespołem Szkół Muzycznych im. Stanisława Moniuszki w Bielsku-Białej, przekształcając go w jedną z czołowych placówek artystycznych w kraju. Uhonorowany wieloma odznaczeniami, w tym Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Złotym Krzyżem Zasługi i Srebrnym Medalem „Gloria Artis”.

Nasze filmy na YouTube:

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na naszą listę mailingową. Będziemy wysyłać Ci powiadomienia o nowych treściach w naszym serwisie i podcastach.
W każdej chwili możesz zrezygnować!

Nie udało się zapisać Twojej subskrypcji. Proszę spróbuj ponownie.
Twoja subskrypcja powiodła się.