Edukacja
Zakaz social mediów dla dzieci. Polska szykuje twarde przepisy
30 stycznia 2026

Przez lata sądzono, że drzewa mogą zwiększać emisję metanu. Tymczasem nowe badania pokazują coś zupełnie odwrotnego. Mikroby żyjące w korze drzew pochłaniają gazy cieplarniane i realnie spowalniają globalne ocieplenie.
Drzewa nie tylko produkują tlen konieczny dla życia ludzi. W pośredni sposób przyczyniają się one także do opóźnienia globalnego ocieplenia. Wszystko przez mikrobiom, żyjący w korze drzew, który pochłania gazy przyczyniające się do ocieplania klimatu.
Taki wniosek wysnuli naukowcy m.in. z Monash University i Southern Cross University. Odkryli, że kora drzew posiada mikrobiom, który żywi się wodorem, metanem i dwutlenkiem węgla. Wszystkie te gazy przyczyniają się do globalnego ocieplenia. Metan i dwutlenek węgla są natomiast śmiertelnie niebezpieczne dla ludzi.
To odkrycie całkowicie zmienia postrzeganie kory drzewa, która do tej pory była uznawana jedynie za ochronę ekosystemu. Teraz już wiadomo, że przyczynia się ona także do zmniejszenia skutków oddziaływania groźnych substancji. Tym samym sprzyja też ochronie naszego zdrowia.
Usuwanie tych gazów »jest ukrytą korzyścią drzew«, o której wcześniej nie zdawaliśmy sobie sprawy
– powiedział dr Luke Jeffrey, jeden z autorów badania, na łamach portalu Sciencenews.org.
Zakres wsparcia ze strony mikrobiomu jest nawet większy, niż może się wydawać.
41 milionów kilometrów kwadratowych – mniej więcej właśnie tyle istnieje kory drzew. To wielkość odpowiadająca rozmiarom terytorium Ameryki Północnej i Południowej. Każdy metr kwadratowy kory zamieszkuje z kolei ok. 6 bilionów mikrobów. I to właśnie one mogą być cichymi bohaterami w walce z globalnym ociepleniem.
Co ciekawe, odkryto je dopiero teraz – i to przez przypadek.
Wszystko zaczęło się od metanu. To ten gaz odpowiada za ok. 30 proc. globalnego ocieplenia wywołanego przez człowieka. Do tej pory wiadomo było jedynie, że powstaje przede wszystkim w beztlenowych osadach jezior i mokradeł. Gdy eksperci przyjrzeli się Amazonii, od razu zdali sobie sprawę, że coś się nie zgadza.
Okazało się, że poziom metanu w terenie był o połowę mniejszy, niż wskazywały pomiary satelitarne. To spora rozbieżność, która była przedmiotem pogłębionych badań naukowców. I to właśnie w niej odnaleziono klucz do rozwiązania zagadki.
Więcej ciekawych treści znajdziesz na naszym kanale na YouTube.
Do tej pory drzewa były dla nas niczym pasywne kominy. Dominowało przekonanie, że wypuszczają one metan glebowy, a tym samym przyczyniają się do globalnego ocieplenia. Teraz wiadomo, że to nie takie oczywiste.
Jak czytamy w czasopiśmie naukowym Science, naukowcy dowiedli, że ilość metanu wydostająca się z drzew papierowej kory w lasach w Australii, była o 35 proc. mniejsza, niż ilość, która napływała z dołu. Wniosek jest jasny: mikroby, zawarte w korze, zjadają gaz i utleniają go, by pozyskać energię.
To może być naprawdę ogromna usługa ekosystemowa, którą te mikroby świadczą.
– powiedział Pok Man Leung na łamach portalu Science News.
Najnowsze odkrycia pokazują, że kora drzew ma bardzo ważną funkcję w ekosystemie. Zawarte w drzewach mikroby mogą hamować globalne ocieplenie. A to ma niebagatelne znaczenie dla naszej planety.
Warto przeczytać: 40 000 lat pod lodem. Naukowcy znaleźli życie, które nie powinno istnieć
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę: