Kiedy miłość staje się pułapką. Ten moment łatwo przegapić

Miłość a poświęcenie. Prawdziwa miłość wyzwala czy zniewala?

Czy miłość naprawdę wymaga rezygnacji z siebie? A może to właśnie w tym momencie zaczyna się coś niebezpiecznego? Fromm i Lewis pokazują granicę, którą wielu z nas przekracza nieświadomie.

Miłość to nie uczucie? Fromm obala popularny mit

Kwestia „miłość a poświęcenie” w praktyce często zamienia się w pytanie: gdzie kończy się troska, a zaczyna zgoda na krzywdzenie samego siebie? Erich Fromm w „Sztuce kochania” demaskuje popularne mity o miłości. Według niego miłość nie jest uczuciem, które „spada z nieba”, ani magicznym stanem, który wystarczy przeżyć.

To sztuka, którą trzeba świadomie rozwijać przez dyscyplinę, koncentrację i cierpliwość. Kluczowa teza Fromma brzmi: „miłość jest przede wszystkim dawaniem, nie otrzymywaniem”. Dawanie nie oznacza jednak utraty siebie. Wręcz przeciwnie – dojrzała miłość wymaga zachowania własnej integralności i indywidualności.

Fromm podkreśla cztery elementy dojrzałej miłości: troskę, odpowiedzialność, szacunek i wiedzę o drugiej osobie. Troska to aktywne zajmowanie się życiem drugiej osoby. Odpowiedzialność to gotowość odpowiadania na jej potrzeby. Szacunek to uznanie unikalności drugiej osoby, a wiedza – głębokie jej poznanie i zrozumienie.

Kiedy miłość odbiera wolność

Miłość jest dzieckiem wolności, nigdy zaś ujarzmienia.

– pisze Fromm, sugerując, że jeśli w imię „prawdziwego uczucia” stale rezygnujemy z własnych potrzeb i przekonań, to mamy do czynienia z układem toksycznej zależności, a nie relacją dwóch wolnych osób.

Jednocześnie Fromm mocno akcentuje miłość własną, rozróżniając ją wyraźnie od egoizmu. Człowiek egocentryczny nie kocha ani innych, ani siebie – jest raczej wewnętrznie pusty i ciągle łaknie uznania. Według Fromma bez zdrowego stosunku do siebie nie da się prawdziwie kochać drugiej osoby. Miłość u Fromma nie jest więc jednostronną ofiarą, lecz wzajemnym dawaniem, które wzmacnia obie strony. Niedojrzała miłość – gdy jedna osoba „połyka” drugą – zniewala. Dojrzała – która pozwala pozostać sobą w bliskości – wyzwala.

Nie każda ofiara w miłości jest dobra

C.S. Lewis w Czterech miłościach idzie dalej. Dzieli miłość na cztery rodzaje: przywiązanie (storge), przyjaźń (philia), zakochanie (eros) oraz miłość bezinteresowną – caritas (agape). Trzy pierwsze to miłości naturalne. Same w sobie nie są ani dobre, ani złe. Stają się destrukcyjne, gdy chcą być absolutne. Matka, która „dla dobra dziecka” nigdy nie pozwala mu się usamodzielnić, partner, który „z wielkiej miłości” ogranicza drugiej osobie kontakty i wybory – to przykłady tego, jak szlachetne w założeniu uczucie może w praktyce niszczyć.

Najwyższa forma miłości to agape – miłość bezinteresowna i ofiarna. Lewis opisuje ją jako miłość, która pragnie dobra ukochanego jako takiego, z jakiegokolwiek źródła by to dobro pochodziło. Agape wymaga poświęcenia: czasem rezygnacji z własnego komfortu, a nawet szczęścia, by druga osoba mogła rozkwitnąć. Lewis podkreśla, że naturalne miłości potrzebują caritas, by nie zniszczyć tych, których kochamy. Miłość, która naprawdę chce dobra ukochanego, musi pogodzić się z jego odrębnością, a nawet z tym, że wybierze kiedyś inną drogę.

Miłość a poświęcenie: gdzie jest granica?

Obaj autorzy zgadzają się w jednym kluczowym punkcie: prawdziwa miłość wymaga dawania. Obaj sugerują też, że proste hasło „oddaj wszystko dla szczęścia drugiego” nie ma z dojrzałą miłością wiele wspólnego. Miłość nie musi zniewalać. Gdy jest niedojrzała – prowadzi do toksycznej zależności lub rezygnacji z siebie. Gdy jest dojrzała (Fromm) lub przepełniona caritas (Lewis) – staje się źródłem wolności. Wyzwala, bo uczy pokory, empatii i autentyczności.

W tym sensie kwestia „miłość a poświęcenie” nie jest pytaniem o to, kto ma być ważniejszy, ale czy moje gesty, decyzje i rezygnacje naprawdę czemuś służą czy tylko karmią obraz „dobrego partnera”, „oddanej żony”, „wyrozumiałego męża”. Prawdziwa miłość będzie czasem wymagała poświęceń, ale obaj autorzy stawiają granicę w miejscu, gdzie kończy się szacunek dla siebie i dla wolności drugiej osoby. W miłości nie chodzi o męczennictwo, lecz o świadomy wybór. Czasem rezygnujemy z własnego „szczęścia” tu i teraz, by obie strony mogły rozkwitnąć w dłuższej perspektywie.

Ty czy ja? Ten wybór niszczy relacje

Jeśli pytamy „czy ważniejsze jest szczęście twoje, czy moje?”, to znaczy, że coś w logice relacji już poszło nie tak. Fromm pisał, że miłość do siebie i miłość do innych nie wykluczają się wzajemnie, że jedno nie istnieje bez drugiego. Lewis, opisując agape, sugeruje z kolei, że najgłębsza miłość nie anuluje innych form, tylko je oczyszcza. Nie likwiduje pragnień i przywiązań, lecz ustawia je we właściwej kolejności.

Celem prawdziwej miłości nie jest heroiczne wymazanie siebie w imię cudzej satysfakcji, ale taka relacja, w której obie strony mogą wzrastać. Czasem osiągają to dzięki kompromisowi, czasem dzięki postawionemu w porę „nie”. Miłość, która wyzwala, a nie zniewala, będzie więc zawsze wymagała odwagi. By dawać, ale też, by nie poświęcać się tam, gdzie nasza ofiara karmi cudzy egoizm lub własne poczucie winy.

Przeczytaj również: Miłość jak z książek już nie istnieje? Dlaczego tak trudno o bliskość


Zapraszamy do: ksiegarnia.holistic.news

Życzymy udanych zakupów!
Redakcja

Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Opublikowano przez

Mariusz Martynelis

Dziennikarz


Absolwent dziennikarstwa i komunikacji społecznej, od 15 lat związany z branżą medialną. Doświadczenie zdobywał m.in. w „Dzienniku Łódzkim”, „Super Expressie” oraz „Esce”. Równolegle współpracował z agencjami reklamowymi i zajmował się tłumaczeniem filmów. Pasjonat dobrego kina, literatury fantastycznej oraz sportu. Swoją kondycję fizyczną i psychiczną zawdzięcza samojedowi o imieniu Jaskier.

Nasze filmy na YouTube:

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na naszą listę mailingową. Będziemy wysyłać Ci powiadomienia o nowych treściach w naszym serwisie i podcastach.
W każdej chwili możesz zrezygnować!

Nie udało się zapisać Twojej subskrypcji. Proszę spróbuj ponownie.
Twoja subskrypcja powiodła się.