Po latach partner staje się „jak przyjaciel”? Mózg ma swój plan

Miłość po latach. Kobieta i mężczyzna trzymają się za palce, opierając się o słup

Na początku związku ukochana osoba działa na mózg jak nagroda najwyższej rangi. Z czasem ten efekt słabnie, ale naukowcy przekonują, że to nie koniec miłości, lecz naturalny etap, w którym mózg przełącza się z trybu namiętności na tryb stabilnej więzi.

Gdy mija faza zakochania

Umysł działa według własnych, precyzyjnych reguł i każdą relację zapisuje inaczej. Najwyraźniej widać to na początku związku, gdy partner otrzymuje w mózgu swoisty neuronalny podpis, wyraźnie odróżniający go od wszystkich innych bliskich osób. Z czasem jednak ta wyjątkowość zaczyna słabnąć. Różnice w postrzeganiu stopniowo się zacierają, a druga połówka przestaje być odrębną kategorią i zostaje włączona w szerszy krąg najbliższego otoczenia.

Eksperyment, który sprawdził miłość

Do takich wniosków doszli naukowcy z Uniwersytetu Kioto, którzy zaprojektowali precyzyjny eksperyment. Zaprosili do niego młodych mężczyzn pozostających w nieformalnych związkach. Każdy z uczestników wskazał swoją partnerkę, bliskiego przyjaciela oraz przyjaciółkę, aby zapewnić porównywalne bodźce. Zarówno badani, jak i ich najbliżsi przygotowali krótkie nagrania wideo.

Podczas eksperymentu mężczyźni nie oglądali nagrań w sposób bierny. Na ekranie najpierw pojawiał się neutralny obraz bliskiej osoby. Dopiero w odpowiednim momencie mogli nacisnąć przycisk, by zobaczyć jej uśmiech lub ciepły gest. Ten krótki sygnał bliskości pełnił funkcję nagrody. Naukowcy sprawdzali, jak szybko badani chcą ją „zdobyć” i jak w tej chwili reaguje ich mózg.

Jak mózg koduje miłość

Jak opisano na łamach czasopisma Social Cognitive and Affective Neuroscience, mózgi badanych mężczyzn wyraźnie szybciej reagowały na partnerki niż na inne bliskie osoby. W tych momentach układ nagrody pracował intensywniej, jakby nadawał ukochanej najwyższy priorytet.

Kluczową rolę odgrywało jądro półleżące, czyli obszar mózgu związany z odczuwaniem przyjemności i motywacji. To właśnie ono zapisywało partnerkę w wyjątkowy sposób, odmienny od pozostałych relacji. Co istotne, nie był to odosobniony przypadek. Ten sam wzorzec aktywności pojawił się niemal u wszystkich uczestników badania.

Przyjaciółka nie zagraża związkowi

Co istotne, mózg nie potraktował przyjaciółki jak potencjalnej partnerki, choć była płci przeciwnej. Została zaklasyfikowana podobnie jak przyjaciel, bez romantycznego „wyróżnienia”. To wyraźny sygnał, że relacja miłosna otrzymuje w umyśle odrębną, uprzywilejowaną kategorię.

Jednocześnie dalsze wnioski japońskich badaczy mogą budzić niepokój u osób w wieloletnich związkach. Okazuje się bowiem, że ta wyjątkowa neuronalna etykieta nie jest dana raz na zawsze.

Miłość po latach: spokojniejszy mózg

Badacze ustalili, że „neuronalny podpis”, który na początku wyraźnie wyróżnia ukochaną osobę spośród innych bliskich, nie utrzymuje się z jednakową siłą przez cały związek. Z czasem jego intensywność maleje. Na wczesnym etapie relacji mózg reaguje na partnera wyjątkowo silnie i szybko. Gdy jednak związek się stabilizuje, ta reakcja stopniowo traci swoją gwałtowność, a bodźce przestają być tak intensywne jak na początku.

Zmiana ta może odzwierciedlać przejście od miłości namiętnej, charakterystycznej dla wczesnego etapu związku, do bardziej stabilnej, towarzyszącej formy miłości, która dzieli pewne cechy z bliską przyjaźnią.

– powiedział dr Kenji Fujisaki, autor badania, cytowany przez portal PsyPost.

To nie „koniec uczuć”

Wyniki badań nie oznaczają, że uczucia słabną wraz z upływem czasu. Przeciwnie, pokazują, że mózg dostosowuje się do nowego etapu relacji, by zwiększyć jej trwałość. Choć intensywna namiętność stopniowo ustępuje miejsca stabilności i poczuciu bezpieczeństwa, nie jest to oznaka wygaśnięcia miłości, lecz jej przekształcenia.

Innymi słowy, umysł wciąż rozpoznaje ukochaną osobę jako wyjątkową. Z czasem może postrzegać ją bardziej jak najbliższego przyjaciela niż obiekt silnego uniesienia, ale więź pozostaje głęboka i znacząca.

Serce też się dostraja

Nie tylko mózg nadaje partnerowi szczególny status. Również serce reaguje na ukochaną osobę inaczej niż na pozostałych ludzi. Pokazały to badania opublikowane w 2019 roku na łamach Behavioral Sciences, prowadzone przez naukowców z Włoch i Singapuru. Wynika z nich, że charakter relacji wpływa między innymi na synchronizację rytmu serca.

Testy wykazały wyraźne różnice. Serce inaczej odpowiada na obecność partnera, inaczej na przyjaciela, a jeszcze inaczej na osobę obcą. Reakcja organizmu okazuje się więc ściśle powiązana z poziomem bliskości i emocjonalnej więzi.

Kłótnia synchronizuje stres

Ciała dwojga zakochanych potrafią zsynchronizować się w sposób, który jeszcze niedawno wydawał się trudny do uchwycenia. Badacze z Uniwersytetu Kalifornijskiego wykazali, że rytm serc partnerów może się niemal wyrównywać nawet wtedy, gdy nie rozmawiają i nie dotykają się. Sama obecność wystarcza, by organizmy zaczęły działać w podobnym tempie.

Ta fizjologiczna bliskość ma jednak dwie strony. Podczas kłótni tętno partnerów również się zgrywa, a napięcie przekłada się na reakcję zapalną w organizmie. Dobra wiadomość jest taka, że proces ten można odwrócić. Uspokojenie emocji, zakończenie sporu i kilka chwil spędzonych w zgodzie pomagają wyciszyć organizm i zneutralizować skutki konfliktu.

Miłość po latach: serca synchronizują się we śnie

Serca zakochanych synchronizują się nie tylko w chwilach napięcia. Zjawisko to pojawia się również podczas wspólnego snu. Wtedy rytm serca partnerów zaczyna się wyrównywać, poziom bólu spada, a organizm wyraźnie się uspokaja. Podobne obserwacje poczynili naukowcy z Japonii, analizując pary w dojrzałych związkach.

Im bardziej stabilna relacja, tym rytm serca partnerów staje się spokojniejszy i bardziej przewidywalny. Bliskość nie jest więc dla ciała obojętna. Może działać kojąco, ale w warunkach napięcia potrafi też wzmacniać stres. Kluczowe znaczenie ma równowaga oraz synchronizacja budowana w poczuciu bezpieczeństwa.

Miłość w długim trwaniu nie gaśnie, lecz zmienia dynamikę. Intensywne uniesienie ustępuje miejsca spokojnej, ugruntowanej więzi. Potwierdzają to nie tylko obserwacje psychologiczne, ale również reakcje mózgu i serca.

Warto przeczytać: Wielka, szalona miłość. Ile razy w życiu naprawdę nas spotyka?


Aktualny numer kwartalnika Holistic News

Z kodem LUTY26 dostawa do paczkomatów InPost gratis!

Udanych zakupów!
Księgarnia Holistic News

Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Opublikowano przez

Patrycja Krzeszowska

Dziennikarz


Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej Uniwersytetu Rzeszowskiego. W mediach pracuje od 2019 roku. Współpracowała z redakcjami newsowymi oraz agencjami copywriterskimi. Ma ugruntowaną wiedzę psychologiczną, zwłaszcza z psychologii poznawczej. Interesuje się także tematami społecznymi. Specjalizuje się w odkryciach i badaniach naukowych, które mają bezpośredni wpływ na życie człowieka.

Nasze filmy na YouTube:

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na naszą listę mailingową. Będziemy wysyłać Ci powiadomienia o nowych treściach w naszym serwisie i podcastach.
W każdej chwili możesz zrezygnować!

Nie udało się zapisać Twojej subskrypcji. Proszę spróbuj ponownie.
Twoja subskrypcja powiodła się.