Więcej niż rozrywka. Młodzi oceniają rolę polskich influencerów

Influencerzy stali się dla młodego pokolenia nie tylko źródłem rozrywki, ale i autorytetami, które wpływają na emocje, decyzje zakupowe i sposób postrzegania świata. Choć mogą uczyć kreatywności, autentyczności i przedsiębiorczości, ich działalność może wzbudzać u młodych chęć do aspirowania do nierealnych ideałów i prowadzić do uzależnienia od ekranów. Dlatego tak bardzo kluczowe jest świadome i krytyczne podejście do przekazu internetowych idoli.

Wyzwania, emocje, informacje

„Kto ostatni oderwie ręce od blatu, wygrywa 500 złotych!”. W studiu nagrań wokół stołu siedzi szóstka młodych ludzi. Trzymają dłonie na obrusie. Nagle wielki wilczur wpada między nich, ujadając. Dwie dziewczyny odskakują z piskiem. Pozostali w kolejnych rundach będą musieli wytrzymać wijące się po dłoniach owady, węże, okłady z lodu i boleśnie głośny hałas. „Dobra, poddaję się!” – krzyczy wreszcie jeden z finalistów, kiedy karaluch wpełza mu na twarz. I mamy zwycięzcę.

To w skrócie przebieg jednego z wyzwań Genzie, najpopularniejszej w Polsce grupy youtuberów publikujących rozrywkowe vlogi. Od początku działalności ich kanał zgromadził 2,32 mln subskrybentów. Postanawiam sprawdzić, co młodzi sądzą o influencerach. Marta, jedenastolatka z Warszawy, zapytana przez Holistic News o to, co jej się podoba w filmach Genzie, odpowiada: 

– Czasami człowiek potrzebuje obejrzeć, jak ktoś inny się złości. A potem ty możesz uspokoić się przez to, że patrzysz na kogoś w tej złości. 

Opisuje też jedną z bohaterek programu, która mimo lęku przed wodą bierze udział w wodnych wyzwaniach. Marcie imponuje to, jak dziewczyna przełamuje strach i publicznie okazuje słabość. Vlogi oprócz eskapizmu oferują więc oglądającym je nastolatkom możliwość bezpiecznego przeżywania i regulowania trudnych codziennych emocji.

Młodzi o influencerach: dziewczyna z długimi włosami siedzi na wielkim krześle z oparciem i nagrywa się smartfonem
Fot. MART PRODUCTION / Pexels

Młodzi o influencerach: liczy się dla nas pasja

Marta dzięki materiałom Genzie ma też okazję poznawać nowe miejsca. 

– Lubię, gdy ktoś wyjeżdża. – stwierdza. – Oni robią na przykład challenge na Majorce, wtedy ludzie mogą [to miejsce] zobaczyć. Rok temu byli chyba w Afryce i mówili o tym, jak niebezpieczne jest kłusownictwo. 

Piętnastoletni licealiści – Maciek i Karol – też szanują influencerów, którzy dzielą się swoimi pasjami. W mediach społecznościowych szukają informacji, szczególnie takich, które przydadzą się w szkole. 

– Powiedzmy, że leci jakiś filmik o danym człowieku. No i ja wchodzę sobie na przykład na Wikipedię i czytam o nim. Albo o jakimś miejscu – mówi Maciek w wywiadzie dla Holistic News. Pytam, czy mu się to przydaje w życiu. Kiwa głową. – Na przykład na geografii. Jak dyrektorka pyta, no to większość odpowiedzi zawsze [znam] – dodaje.

Polecamy: Moralność czasami przegrywa z ceną. Etyczne zakupy bywają trudne

Kto ogląda influencerów?

Według danych opublikowanych przez portal Statista prawie 5 mld ludzi (ponad 60 proc. światowej populacji) korzysta z mediów społecznościowych. Przeciętny użytkownik spędza tam 2 godziny i 24 minuty dziennie. Najwięcej czasu poświęcamy TikTokowi, nieco krócej oglądamy YouTube’a i X (dawniej Twittera). Pokolenie millenialsów stanowi najliczniejszą grupę użytkowników mediów cyfrowych (37 proc.). Pokolenie X to prawie jedna trzecia odbiorców, a zetki – 25 proc. Moi młodzi rozmówcy zgodnie podzielili platformy społecznościowe według preferencji pokoleniowych. YouTube jest według nich dla młodszych nastolatków – dzieci z pokolenia Alfa. TikTok i Instagram – dla starszej młodzieży. 

Jedną z ciekawszych różnic pokoleniowych jest też to, kogo uznajemy za autorytet. O ile dla boomerów i pokolenia X źródło wiedzy stanowią merytoryczni eksperci i życiowi praktycy, kolejne generacje zwracają się w stronę internetu i influencerów. Dotyczy to szczególnie decyzji zakupowych. Już w 2021 roku prawie połowa konsumentów na świecie polegała na rekomendacjach z mediów społecznościowych, co podkreśla ich ekonomiczną siłę rażenia.

Młodzi o influencerach: niektórzy skupiają się na głupotach

Niektórzy instagramerzy, na przykład Cristiano Ronaldo (500 mln obserwujących) albo Selena Gomez (422 mln), a w Polsce Robert Lewandowski (36,8 mln obserwujących) i Martyna Wojciechowska (2,2 mln), to gwiazdy z osiągnięciami spoza internetowego świata. Z kolei rankingi influencerów skupione na YouTubie i TikToku wymieniają bardziej zróżnicowaną i nieoczywistą grupę celebrytów. Ponieważ różne rankingi w odmienny sposób definiują pojęcie influencera i skupiają się na innych platformach, nagle nie jestem pewna, czy dobrze rozumiem, czym influencer jest i gdzie go szukać, więc pytam o to nastolatków, którzy zgodzili się udzielić wywiadu Holistic News. 

– No [to jest] raczej taki youtuber, który w tym momencie skupia się tylko na głupotach – odpowiada Karol. Dopytuję, co to za głupoty. – Nagrywanie różnych challenge’ów, robienie rzeczy, które przyciągają uwagę wszystkich, czyli szukanie atencji, żeby przyciągnąć jak największe grono ludzi.

Przeczytaj także: Cyfrowa kradzież przybiera na sile. Zetki i millenialsi bez skrupułów

Urok TikToka i Instagrama. Z minuty robi się godzina

Czołowym polskim youtuberem okazuje się… Singapurczyk. Dharni (ponad 9 mln subskrypcji) to światowej sławy beatboxer, a prywatnie mąż Polki, Mamiko, pasjonatki gier komputerowych i anime, zajmującej w zeszłorocznych rankingach drugie miejsce, z ponad 8 mln subskrybentów. Numer trzy to bracia Hubert i Sebastian, czyli Twins Style (8,12 mln subskrypcji). Na ich kanale trafiam na filmik, w którym budują z folii spożywczej domek na drzewie. Po co? Bo chcą sprawdzić, czy się da. Bliźniacy testują też kapcie w kształcie pizzy lub pieroga, bawią się w konstruowanie eksplodującego krwią tortu i pichcą roladę mandarynkowo-jogurtową. Nagle orientuję się, że nie jestem w stanie oderwać oczu od ekranu. Przypominają mi się słowa piętnastoletniego Maćka: 

– Nie wiem, dlaczego mój mózg to wybiera, ale ja mam coś takiego, że wchodzę na TikToka albo na Instagram, obejrzę sobie tam dziesięć filmików, i potrwa to, powiedzmy, dwie czy trzy minuty. A potem tak się to przekształca, że trwa godzinę, a miało być parę minut.

Z kolei jego brat, Karol, ostrzega:

– [Żeby] się nie uzależnić od głupot, bo to naprawdę może zepsuć komuś większość życia. Po prostu to jest trochę zabijacz czasu, ale jak się ogląda same głupoty, no to też nie sprzyja niczemu dobremu. Trzeba uważać na to, co się ogląda.

Młodzi o influencerach: kobieta nagrywa się w trakcie przygotowywania posiłku
Fot. Mikael Blomkvist / Pexels

Młodzi o influencerach: bawią i inspirują

– Kogo jeszcze lubisz? – pytam jedenastoletnią Martę. 

– Muffinkę, na przykład – odpowiada. – Ona jest bardziej spokojna. Ma też kotka, którego właśnie adoptowała i nagrywa na przykład pierwszy nowy rok Pippi [imię kota – przyp. U. R.].

Muffinka (1,43 mln subskrybentów) pisze o sobie: „Artystyczna dusza, która nigdy się nie nudzi! Dorosła Kolekcjonerka wszystkiego, co urocze!”. Oglądam ją, jak zwiedza Disneyland i jak prezentuje kupione na platformie Temu gadżety, które można zbiorczo opisać japońskim słowem kawaii, tłumaczonym na polski jako „czarujący”, „słodki”, albo „śliczny”. W podobnej stylistyce są też produkty, które Muffinka sprzedaje we własnym sklepie online – maskotki, piórniki, zeszyty czy breloczki. Kiedy pytam swoich nastoletnich rozmówców o konkretne sytuacje, w których influencerzy wywarli wpływ na ich codzienne życie, wszyscy wymieniają decyzje zakupowe.

– Kiedyś uważałam, że jedne lody są bardzo niedobre. Nagle zobaczyłam je [na YouTubie] i powiedziałam: „Spróbuję”. Teraz to są moje ulubione lody – opowiada Marta.

Karola zainspirowały vlogi kulinarne i zaczął eksperymentować w kuchni: 

– Wyświetlały mi się ładne rzeczy, czy nawet jakieś po prostu ciekawe, które chciałem wypróbować, i tak to się zaczęło. Na przykład cynamonki. Czasami widzę jakieś ładne ubrania i [szukam informacji], [czy coś] jest dobrej jakości i czy ma dobrą cenę. Na to zawsze patrzę. Jeśli faktycznie coś jest warte uwagi, to pewnie to kupię.

Również Maciek szuka na vlogach inspiracji – dotyczących aktywności fizycznej, diety, podróży i mody: 

– Jakoś tak rok temu przez Tik Tok zaczęły mi się podobać takie duże dresy. Na początku obczaiłem rynek, a potem kto i co ma do zaoferowania. Jakość też.

Influencerzy ostrzegają przed influencerami

Czego więc młodzi ludzie mogą się nauczyć od influencerów? Wielu rzeczy. Na przykład odwagi bycia wyrazistym i autentycznym na oczach milionów widzów, dogłębnego zrozumienia odbiorców, tworzenia dla nich wysokiej jakości treści, budowania społeczności i zaangażowania poprzez regularne interakcje i otwartość na informacje zwrotne, opowiadania historii w sposób porywający i niebanalny, elastyczności wobec zmian oraz oryginalności i przyjmowania nieoczywistych perspektyw. Łatwo dewaluować internetowych celebrytów, ale warto też docenić ich kompetencje. Doceniają je na pewno korporacyjni spece od marketingu, zapraszając influencerów do promowania swoich marek. W ten sposób młodzi, którzy jakoś przecież potrzebują się odnaleźć w kapitalistycznej rzeczywistości, uczą się, jak myśleć i działać biznesowo, przy okazji nieźle się bawiąc.

Warto oczywiście uważać. Gwiazdy internetu kreują trudne do osiągnięcia ideały – sprawności, sprawczości, piękna – tworząc wokół sukcesu i popularności szkodliwe mity. To z kolei ma ogromny wpływ na poczucie własnej wartości ich odbiorców. Wszyscy moi rozmówcy podkreślali niebezpieczeństwa związane z korzystaniem z mediów społecznościowych. Marta uważa na Facebooku, bo widzi tam za dużo kryptoreklam i fake newsów. Unika też wulgarnych treści na YouTubie. Karol i Maciek ostrzegają przed marnowaniem czasu, przed nierzetelnymi informacjami i nieuczciwym marketingiem. Warto, by rodzice, nauczyciele i najbliższe otoczenie dodatkowo wsparło nastolatków w krytycznym scrollowaniu. Czasem, jak się okazuje, pomagają w tym same gwiazdy internetu. 

– Niektórzy influencerzy mówią o tym, jak uważać [w sieci]. No to wtedy można [ich] akurat słuchać – podsumowuje swoją wypowiedź dla Holistic News piętnastoletni Karol.


Interesuje Cię funkcjonowanie człowieka w cyfrowym świecie?

Już 5 kwietnia w Cavatina Hall, w Bielsku-Białej, odbędzie się konferencja Holistic Talk. Jednym z zaproszonych ekspertów jest Szymon Pękała, twórca kanałów youtubowych Wojna Idei oraz Szymon mówi, który wystąpi z prelekcją Idee na wojnie. Czy internet i social media pomagają w szukaniu wspólnej drogi?.

Na scenie zobaczymy także m.in. psychologa – dr. Tomasza Witkowskiego, sportowca i prezesa Naczelnej Rady Łowieckiej – Marcina Możdżonka, a także byłego ambasadora RP w Izraelu i Stanach Zjednoczonych – Marka Magierowskiego.

Organizatorem wydarzenia jest Holistic News.

Holistic Talk 2025: kod rabatowy

Czytelnicy Holistic News mogą zakupić bilet ze specjalną zniżką 33% od podstawowej ceny biletu. Kod należy wpisać w koszyku zakupowym.

Wykorzystaj dedykowany kod rabatowy: HNHT2

Więcej informacji:

Holistic Talk
Link do wydarzenia: holistictalk.pl

Opublikowano przez

Urszula Rapacka

Autor


Specjalizuję się w integralnym rozwoju kariery, złożonych procesach relokacji oraz przejściach międzykulturowych. W 2014 roku założyłam i koordynowałam pionierskie Biuro Karier w Kolegium Europejskim.

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na naszą listę mailingową. Będziemy wysyłać Ci powiadomienia o nowych treściach w naszym serwisie i podcastach.
W każdej chwili możesz zrezygnować!

Nie udało się zapisać Twojej subskrypcji. Proszę spróbuj ponownie.
Twoja subskrypcja powiodła się.