Morska fala ciemności zabija życie. Groźniejsza niż sztorm

Ciemność pod wodą to zagrożenie dla oceanów. Na zdjęciu: dno oceanu z rybami i glonami

To zagrożenie nie przychodzi z hukiem fal. Pojawia się nagle, kiedy w głębinach światło pod wodą gaśnie nawet na 70 dni. A bez niego życie pod wodą po prostu przestaje istnieć. Naukowcy ostrzegają przed zjawiskiem, które może doprowadzić do utraty 30 proc. gatunków i zniszczyć całe podwodne ekosystemy.

Gdy ocean traci światło

Kilkaset metrów, czasem nawet kilometr pod powierzchnią oceanu kryje się coś, czego nie widać z brzegu, a co potrafi zniszczyć cały podwodny ekosystem. Nie wybucha, nie tworzy fal. Po prostu odbiera światło.

Najpierw woda traci przejrzystość. Potem światło zaczyna gasnąć. W końcu pod powierzchnią zapada noc, która potrafi trwać nawet 70 dni. Kilka tygodni mroku wystarczy, by podwodna roślinność obumarła, a ryby zmieniły swoje trasy migracji. Trawy morskie przestają prowadzić fotosyntezę, koralowce słabną, a całe łańcuchy życia zaczynają się rozpadać. To właśnie to zjawisko badacze nazwali morską falą ciemności.

Przez lata wydawało się, że to długotrwała ciemność na lądzie stanowi realne zagrożenie dla ludzi i natury. Tymczasem międzynarodowy zespół badaczy z University of Western Australia oraz University of Waikato udowodnił, że brak światła pod wodą potrafi uruchomić równie niszczycielski scenariusz. Gdy w oceanie gaśnie światło, zagrożony jest nie pojedynczy gatunek, lecz cały podwodny system życia.

Skąd bierze się nagły mrok pod wodą

Światło pod wodą nie znika przypadkiem. Wystarczy seria gwałtownych zjawisk, by ocean w kilka dni stracił swoją przejrzystość i pogrążył się w mroku. Najczęstsze przyczyny są dobrze znane, ale ich skutki bywają dramatyczne:

  • spływy błota po ulewach, 
  • sztormy, które wzbijają osad z dna, 
  • zakwity glonów, zmieniające krystalicznie czystą wodę w zielonkawą zawiesinę, 
  • popiół, który spada do oceanów po masowych pożarach lasów i buszu – potrafi utrzymać się tygodniami,
  • topnienie lodowców i zwiększony spływ mętnej wody lodowcowej,
  • spływ nawozów i ścieków.

Każdy z tych czynników może sprawić, że światło pod wodą zacznie gwałtownie zanikać. W jego miejscu pojawia się gęsty mrok, który jak przedłużona noc pochłania dotąd jasny i tętniący życiem podwodny świat.

Jak cyklon Gabriella przyniósł podwodną ciemność

Dobitnym przykładem by cyklon Gabrielle, który w 2023 roku uderzył w Nową Zelandię. Oprócz powodzi na lądzie przyniósł masowy napływ osadów do przybrzeżnych wód. W efekcie nastąpił wielotygodniowy blackout światła w rejonach takich jak Zatoka Hauraki i East Cape. W niektórych miejscach ciemność utrzymywała się nawet do ośmiu tygodni i wpłynęła na zachowanie lokalnych gatunków ryb.

Wcześniej, w 2011 roku intensywne opady doprowadziły do powodzi rzeki Gascoyne River, która wniosła do zatoki ogromne ilości osadów. To był początek łańcucha zdarzeń. W tym samym czasie nad regionem utrzymywała się ekstremalna morska fala upałów, a temperatura wody sięgała 30°C przez 90 dni. Do tego doszedł masowy zakwit glonów. W efekcie woda przybrała niemal czarną barwę i przez cztery lata skutecznie blokowała światło docierające do dna.

Morska fala ciemności niszczy życie

Jak opisano na łamach Communications Earth & Environment morska fala ciemności to krótki, lecz intensywny epizod, w którym głębiny oceanów pogrążają się w mroku. Skutki są natychmiastowe: zaburzone zostaje funkcjonowanie traw morskich, lasów kelpowych i wielu innych organizmów, które bez światła nie są w stanie przetrwać.

Nie tylko rośliny cierpią: ryby, rekiny i ssaki morskie zmieniają zachowanie. Drapieżniki, takie jak rekiny, w mętnej, zaciemnionej wodzie tracą swoją kluczową przewagę, zdolność wykrywania ofiary. To oznacza głód i wymuszone migracje w poszukiwaniu jaśniejszych akwenów. Ssaki morskie, w tym foki i delfiny, również odczuwają skutki mroku. Pojawia się stres fizjologiczny, który zaburza reprodukcję.

Aby oszacować skalę zagrożenia, eksperci przeanalizowali wieloletnie dane z trzech rejonów oceanicznych w Nowej Zelandii, Republice Południowej Afryki i USA. Wyniki są alarmujące. Morskie fale ciemności trwały od kilku dni do ponad dwóch miesięcy, a w niektórych miejscach poziom światła spadał niemal do zera.

Krótko, ale zabójczo

W Nowej Zelandii mrok utrzymywał się od 40 do 70 dni. W części badanych lokalizacji pomiary pokazały niemal całkowity zanik światła. To nie pojedyncze epizody. W skali globalnej już od 26 lat około 20–25 proc. wód przybrzeżnych doświadcza długotrwałego przyciemnienia, które zmienia warunki życia pod powierzchnią.

Przez dekady zakładano, że zagrożenie pojawia się dopiero wtedy, gdy brak światła trwa bardzo długo. Dziś wiadomo, że nawet krótkie, lecz intensywne epizody ciemności potrafią wywołać równie silne, a czasem jeszcze poważniejsze skutki dla całego ekosystemu.

Bez światła nie ma życia

Roślinność w głębinach oceanu może przetrwać tylko wtedy, gdy regularnie prowadzi fotosyntezę, a do niej niezbędne jest światło. Gdy promienie słoneczne przestają docierać pod powierzchnię, trawy morskie i koralowce tracą swoje podstawowe źródło energii. Bez niego obumierają, a wraz z nimi zaczyna kruszyć się cały naturalny ekosystem, który od nich zależy.

Brak światła w głębinach zmienia nie tylko kondycję roślin, ale też zachowanie zwierząt, w tym rekinów, ryb i ssaków morskich. Kilka dni ciemności wystarczy, by zaburzyć ich rytm żerowania i migracji, a cały podwodny system zaczyna tracić równowagę. Pierwsze dane są alarmujące. Epizody przedłużonego mroku mogą przyczyniać się do wyginięcia około 15–30 proc. gatunków w ciągu zaledwie jednego do dwóch lat.

Morska fala ciemności: jak to zatrzymać

Koncepcja morskich fal ciemności staje się dziś ważnym narzędziem monitorowania oceanów, obok obserwacji zakwaszenia wód i spadku poziomu tlenu. Precyzyjna wiedza o tym, kiedy i gdzie zanika światło, pozwala lepiej planować odbudowę lasów kelpu oraz łąk trawy morskiej, a także szybciej podejmować decyzje o czasowym wstrzymaniu połowów.

To realna zmiana w reagowaniu na kryzys. Społeczności przybrzeżne i instytucje ochrony przyrody mogą działać wcześniej, zanim straty staną się nieodwracalne. Bo czasem największy kryzys ekosystemu nie nadchodzi z hukiem fal, lecz pojawia się po cichu, w chwili gdy pod wodą gaśnie światło.

Warto przeczytać: Potworny bezgłowy kurczak pływa w oceanach. Jest zagadką dla badaczy


Aktualny numer kwartalnika Holistic News

Z kodem LUTY26 dostawa do paczkomatów InPost gratis!

Udanych zakupów!
Księgarnia Holistic News

Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Opublikowano przez

Patrycja Krzeszowska

Dziennikarz


Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej Uniwersytetu Rzeszowskiego. W mediach pracuje od 2019 roku. Współpracowała z redakcjami newsowymi oraz agencjami copywriterskimi. Ma ugruntowaną wiedzę psychologiczną, zwłaszcza z psychologii poznawczej. Interesuje się także tematami społecznymi. Specjalizuje się w odkryciach i badaniach naukowych, które mają bezpośredni wpływ na życie człowieka.

Nasze filmy na YouTube:

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na naszą listę mailingową. Będziemy wysyłać Ci powiadomienia o nowych treściach w naszym serwisie i podcastach.
W każdej chwili możesz zrezygnować!

Nie udało się zapisać Twojej subskrypcji. Proszę spróbuj ponownie.
Twoja subskrypcja powiodła się.