Nauka
Próbki z Marsa nie trafią na Ziemię? NASA nie ma pieniędzy
16 stycznia 2026

Mumifikowali własne dzieci, wierząc, że w ten sposób poradzą sobie z żałobą. Nie wiedzieli, że rytuał, który miał przynieść ukojenie, stopniowo zabijał żywych. Historia ludu Chinchorro to jedno z najbardziej wstrząsających odkryć archeologii.
Ponad 7 tysięcy lat temu, na jednej z najbardziej niegościnnych pustyń świata, żył lud Chinchorro. To właśnie oni jako pierwsi w historii zaczęli mumifikować swoich zmarłych – na długo przed Egiptem i faraonami. Przez dekady naukowcy sądzili, że był to rytuał o znaczeniu lokalnym albo zapożyczony z zewnątrz. Pojawiały się też hipotezy, że najstarsze sztuczne mumie były formą artystycznego wyrazu żałoby.
Dopiero dziś, po siedmiu tysiącach lat, badacze zaczynają rozumieć, dlaczego naprawdę to robili – i jaką cenę zapłacili za próbę oswojenia śmierci.
Lud Chinchorro tworzyli rzemieślnicy, rybacy oraz osoby wyspecjalizowane w obrzędach pogrzebowych. Zamieszkiwali wybrzeże pustyni Atakama, w rejonie dzisiejszego północnego Chile, gdzie funkcjonowali jako społeczność oparta głównie na zasobach morza. Żyli w niewielkich osadach, a ich codzienność była ściśle związana z trudnymi warunkami środowiskowymi jednego z najsuchszych regionów świata.
Do historii przeszli przede wszystkim dzięki praktyce celowej mumifikacji zmarłych. Najstarsze znane mumie Chinchorro datowane są na około 7000 lat p.n.e. Oznacza to, że są one znacznie starsze niż mumie ze starożytnego Egiptu.
Starożytny rytuał pogrzebowy stosowany przez lud Chinchorro miał ściśle określoną strukturę i nie był dziełem przypadku. Proces rozpoczynał się od usunięcia narządów wewnętrznych, a w niektórych przypadkach także od całkowitego oddzielenia tkanek miękkich od kości. Powstałe w ten sposób puste przestrzenie wypełniano gliną, włóknami roślinnymi oraz ziemią, aby nadać ciału pierwotny kształt.
Następnie szczątki składano ponownie, wzmacniając konstrukcję przy pomocy patyków i innych prostych elementów. Zabieg ten pozwalał ustawić ciało w pozycji pionowej lub półpionowej.
Na końcowym etapie mumifikacji zakonserwowane ciało pokrywano pastą zawierającą czarny mangan, a w późniejszym okresie także czerwoną ochrę. Pigmenty te służyły nie tylko zabezpieczeniu zwłok, lecz także rekonstrukcji wyglądu zmarłych — od rysów twarzy po zaznaczenie narządów płciowych. Wybór używanych materiałów nie był więc wyłącznie estetyczny ani symboliczny. Miał znaczenie również dla tych, którzy uczestniczyli w rytuale.
To właśnie te zabalsamowane ciała stały się przedmiotem szczegółowych analiz chilijskiego badacza, który, badając skład używanych substancji, natrafił na ślady procesu prowadzącego do tragicznego sprzężenia zwrotnego — rytuału, który zamiast przynosić ukojenie, pogłębiał ludzkie cierpienie.
Dr Bernardo Arriaza od lat bada mumie ludu Chinchorro — ich pochodzenie, techniki konserwacji oraz sens stojący za samym rytuałem. W ostatnich latach, na podstawie analizy znalezisk archeologicznych, coraz częściej pojawiają się hipotezy, że mumifikacja była próbą poradzenia sobie z utratą bliskich. Szczególne znaczenie ma fakt, że na stanowiskach badawczych dominują szczątki niemowląt i małych dzieci.
Ponieważ mówimy o śmiertelności niemowląt i dzieci, sądzę, że żałoba i smutek rodziców miały kluczowe znaczenie. W małej społeczności śmierć noworodka mogła zagrozić przetrwaniu samej rodziny
– powiedział dr Arriaza, autor badania, cytowany przez portal Phys.org.
Mało tego, liczba umierających niemowląt nie była przypadkiem.
W rejonie doliny Camarones naukowcy odkryli wyjątkowo wysokie stężenie arsenu — toksycznego pierwiastka, którego poziom wielokrotnie przekraczał współczesne normy bezpieczeństwa. Skażenie środowiska miało szczególnie dotkliwe konsekwencje dla kobiet i dzieci. Badania wskazują na liczne poronienia oraz bardzo wysoką śmiertelność niemowląt wśród ludności zamieszkującej ten obszar.
W takich warunkach śmierć dzieci stała się doświadczeniem powszechnym. Mumifikacja mogła być odpowiedzią na tę skalę straty — sposobem zachowania symbolicznej bliskości ze zmarłymi oraz próbą oswojenia żałoby w ramach wspólnoty. Z czasem praktyka ta przestała dotyczyć wyłącznie najmłodszych i objęła również dorosłych członków społeczności.
Z czasem praktyki te rozszerzono i mumie ludu Chinchorro obejmowały także dorosłych. Popularyzacja mumifikacji utworzyła swoisty krąg – krąg śmierci.
Arsen, obecny w środowisku, już sam w sobie był silnie toksyczny i przyczyniał się do wzrostu śmiertelności wśród ludności Chinchorro. Z czasem okazało się jednak, że zagrożenie nie ograniczało się wyłącznie do warunków naturalnych. Równie niebezpieczny był sam rytuał pogrzebowy — praktyka, która miała pomagać żywym w radzeniu sobie ze stratą.
Jak czytamy w artykule opublikowanym w czasopiśmie Cambridge Archaeological Journal farba, którą polewano zmumifikowane ciała, zawierała tlenek manganu. To właśnie on był odpowiedzialny za falę śmierci.
Analizy wykazały, że wiele osób z ludu Chinchorro miało podwyższone stężenie manganu. Mógł to być skutek długotrwałej ekspozycji na farbę do mumifikacji. W konsekwencji prowadziło to do poważnej choroby zdrowotnej. Charakteryzowała się:
Ofiarami starożytnych rytuałów pogrzebowych były zazwyczaj kobiety. To właśnie one najczęściej uczestniczyły w mumifikacjach swoich dzieci. A późniejsza zamiana środka konserwującego na czerwoną ochrę była jednoznacznym sygnałem: rdzenny lud w Chile zorientował się, że poprzedni materiał, zamiast przynosić ukojenie żywym – doprowadzał ich do śmierci.
Równie ciekawe jest coś jeszcze.
Więcej ciekawych treści znajdziesz na naszym kanale na YouTube.
Wraz z wprowadzeniem czerwonego, bezpieczniejszego środka konserwującego zmienił się także podział ról w obrębie społeczności. Proces balsamowania ciała zaczęli przejmować głównie mężczyźni. Badacze interpretują tę zmianę jako przesunięcie akcentu — od rytuału skoncentrowanego na opiece i żałobie ku praktyce podkreślającej widoczność, rywalizację oraz symboliczne zaznaczanie terytorium.
Analizy mumifikacji w Chile pokazały nie tylko kulturę ich rdzennych mieszkańców. Stanowią przede wszystkim obraz rozpaczy rodziców nad utratą dzieci, a także siłę sztuki, kultury i dominacji nad obszarem.
Warto przeczytać: Nie zaglądajmy do środka mumii. Dajmy im odpocząć
Udanych zakupów!
Księgarnia Holistic News