Prawda i Dobro
Efekt Hayeka. Jak noblista z lat 70. przewidział rewolucję AI
10 stycznia 2026

Z nadejściem 2026 roku naukowcy na Antarktydzie dokonali czegoś rodem z science fiction: przesunęli biegun południowy. A ściślej - jego marker. To coroczny wyścig z dryfującym lodem, który wymusza przesunięcie geograficznego znacznika.
W położonej na biegunie południowym stacji badawczej Amundsen-Scott odbyła się wyjątkowa uroczystość. Podczas niepozbawionej humorystycznych elementów ceremonii personel stacji „przesunął” biegun południowy. Uroczystość od lat stanowi noworoczny rytuał naukowców na Antarktydzie.
Co roku 1 stycznia personel stacji Amundsen‑Scott zbiera się na zewnątrz, by odsłonić nowy marker geograficznego bieguna południowego. Sam marker jest przy tym każdego roku inny, ponieważ projektuje go i własnoręcznie wykonuje ekipa zimująca w roku poprzednim.
W uroczystości bierze udział kilkadziesiąt osób – naukowców, inżynierów, techników i personelu obsługi stacji. Ceremonię wypełniają tradycyjne elementy: przemowy, uroczyste przeniesienie flagi USA i wspólne odliczanie do odsłonięcia nowego znaku. W tym roku scenę dodatkowo urozmaicał obecny pluszowy pingwin oraz towarzysząca uczestnikom muzyka grana na dudach, co tylko podkreślało surrealistyczny klimat noworocznej imprezy na Antarktydzie.
Geograficzny biegun południowy sam w sobie jest punktem stałym — to miejsce, gdzie oś obrotu Ziemi spotyka się z jej powierzchnią na półkuli południowej. Znajduje się w centralnej części Antarktydy, na Płaskowyżu Antarktycznym, ok. 1,5 tys. km od wybrzeża. Jest to punkt, w którym wszystkie południki zbiegają się, a czas jest nieokreślony (używa się tu zazwyczaj czasu uniwersalnego [UTC] lub nowozelandzkiego).
Marker, który go oznacza, musi być przesuwany co roku o ok. 10 metrów. Powodem jest ruch antarktycznej pokrywy lodowej. Lód na Antarktydzie płynie jak wolna rzeka, przemieszczając się z wnętrza kontynentu ku morzu z prędkością ok. 10 metrów rocznie. Stacja Amundsen-Scott leży na tej ruchomej warstwie lodu o grubości prawie 3 km. To sprawia, że marker oddala się od dokładnej pozycji bieguna.
Przesunięcie markera wyznaczającego biegun południowy odbywa się co roku 1 stycznia i jest oparte na dokładnych pomiarach GPS.
Pierwszego wiarygodnego wyznaczenia geograficznego bieguna południowego dokonała wyprawa Amundsena, która dotarła tam 14 grudnia 1911 roku. Roald Amundsen, który dotarł na biegun przed Robertem Scottem, oznaczył to miejsce flagą. Opierał się przy tym na obserwacjach astronomicznych i pomiarach nawigacyjnych.
Współcześnie położenie bieguna południowego oblicza się z dużą dokładnością na podstawie obserwacji satelitarnych, systemów GNSS i modeli ruchu obrotowego Ziemi. Pozwala to korygować położenie markera co do centymetra.
Biegun geograficzny często jest mylony z biegunami magnetycznym i geomagnetycznym:
Antarktyczna pokrywa lodowa to ogromny lądolód pokrywający ok. 98% Antarktydy, który ma powierzchnię ponad 14 mln km² i średnią grubość ok. 2 km (w niektórych miejscach nawet 4,8 km). Składa się z dwóch głównych części: stabilniejszej Wschodniej Antarktydy oraz bardziej wrażliwej, częściowo podmywanej przez ciepłe wody Zachodniej Antarktydy. Stanowi ona ok. 90 proc. światowych zasobów lodu słodkowodnego i działa jak „zamrożona rzeka”, powoli płynąc ku oceanowi pod wpływem grawitacji.
Jej topnienie, przyspieszone przez zmiany klimatu i ocieplenie oceanów, ma poważne konsekwencje globalne. W szczególności destabilizacja przybrzeżnych lodowców może w ciągu kilku wieków doprowadzić do podniesienia poziomu mórz o kilka metrów.
Dodatkowo topnienie lodu wpływa na cyrkulację oceaniczną, potencjalnie zmieniając klimat na całym świecie, zwiększając ekstremalne zjawiska pogodowe i zakwaszając oceany, co szkodzi ekosystemom morskim.
Przeczytaj również: 7 lat prac i 173 mln złotych. Sukces Polaków na Antarktyce
Udanych zakupów!
Księgarnia Holistic News