Edukacja
O jaką szkołę dziś naprawdę chodzi? Między reformą a codziennością
21 stycznia 2026

Po operacji wojskowej USA w Wenezueli na początku stycznia 2026 roku, pojawiły się liczne doniesienia i spekulacje na temat użycia przez Stany Zjednoczone zaawansowanej broni sonicznej. Czy za spektakularnym sukcesem amerykańskiej operacji kryje się nowa, supertajna broń?
Operacja wojskowa USA w Wenezueli miała miejsce w nocy z 2 na 3 stycznia 2026 w Caracas. W akcji Absolute Resolve wzięły udział elitarne jednostki, takie jak Delta Force i SEAL Team 6, wsparte ponad 150 samolotami i śmigłowcami. Celem operacji było schwytanie prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro. Misja zakończyła się spektakularnym sukcesem: prezydent Maduro i jego żona Cilia Flores zostali błyskawicznie pojmani i przetransportowani do USA, gdzie postawiono im zarzuty związane z narkoterroryzmem.
Według relacji, niewielka grupa żołnierzy USA pokonała setki obrońców bez strat własnych. Według niektórych doniesień w wyniku akcji mogło zginąć nawet ok. 200 osób, w tym co najmniej 23 żołnierzy wenezuelskich, 32 Kubańczyków i 2 cywilów. Natomiast po stronie amerykańskiej rannych zostało jedynie 7 żołnierzy. Tak rażące dysproporcje w stratach wzbudziły podejrzenia o użycie przez Amerykanów zaawansowanej technologicznie nowej broni.
Głównym źródłem plotek o nowej broni USA jest anonimowy wywiad z rzekomym członkiem wenezuelskich sił bezpieczeństwa. Ukazał się on w mediach społecznościowych. Hiszpańskojęzyczny wywiad został opublikowany po raz pierwszy 9 stycznia na TikToku przez osobą ukrywającą się pseudonimem Varela News. Popularność materiału wzrosła po tym, jak komentator polityczny Mike Netter udostępnił jego angielskie tłumaczenia na platformie X. Wpis Nettera udostępniła następnie sekretarz prasowa Białego Domu Karoline Leavitt z komentarzem: „Przestań robić to, co robisz i przeczytaj to…”.
Rzekomy świadek opisuje w wywiadzie, jakoby Amerykanie użyli czegoś przypominającego „bardzo intensywną falę dźwiękową”.
Nagle poczułem, jakby moja głowa eksplodowała od środka. Wszyscy zaczęliśmy krwawić z nosa. Niektórzy wymiotowali krwią. Upadliśmy na ziemię, nie mogąc się ruszyć
– opowiada świadek i podkreśla, że pozwoliło to małej grupie Amerykanów zabić setki obrońców bez strat własnych.
Objawy, które opisał mężczyzna przypominają syndrom hawański. Mianem tym określa się tajemnicze dolegliwości zdrowotne, które od 2016 roku są zgłaszane przez amerykańskich dyplomatów, oficerów wywiadu, żołnierzy i członków ich rodzin w różnych częściach świata.
Nazwa pochodzi od pierwszych zgłoszeń w Hawanie na Kubie, gdzie personel ambasady USA zaczął zgłaszać dziwne objawy po usłyszeniu głośnych dźwięków, dochodzących z jednego kierunku. Objawy miały utrzymywać się miesiącami, powodując problemy poznawcze, zaburzenia równowagi, zawroty głowy, bezsenność i bóle głowy.
Do 2026 roku zgłoszono ponad 1500 podobnych przypadków. Mimo licznych badań przyczyny syndromu hawańskiego pozostają niejasne. Najpopularniejsza teoria sugeruje użycie przez obce mocarstwa broni skierowanej energii, wykorzystującej pulsujące fale radiowe, mikrofale lub ultradźwięki.
Czy podobną nową broń USA wykorzystały teraz przeciwko swoim wrogom? Oficjalnie rząd USA nie potwierdził użycia tego typu broni w Wenezueli. Biały Dom i Pentagon konsekwentnie odmawiają komentarzy na ten temat. To jednak nie powstrzymało licznych teorii spiskowych. Tym bardziej, że według doniesień CNN, Pentagon miał zakupić za ośmiocyfrową kwotę (dziesiątki milionów dolarów), urządzenie rzekomo mogące wywołać podobne efekty.
Eksperci spekulują, że może chodzić o broń skierowanej energii lub akustyczną. To właśnie broń tego typu rozwijana jest przez USA od lat 90. XX wieku w ramach programu broni nieśmiercionośnej (Non-Lethal Weapons Program).
Na chwilę obecną nie ma żadnych dowodów, by któryś z tych systemów został wykorzystany przez wojsko amerykańskie w Wenezueli. Część komentatorów sugeruje jednak, że mogła być to nowa, supertajna broń USA. Dywagacje te podsyca fakt, że w ciągu ostatniej dekady wojsko amerykańskie prowadziło badania nad systemami nieśmiercionośnymi, które mogą generować kombinację efektów ADS, LRAD i EPIC.
Jeśli broń energetyczna o zdolnościach „dźwiękowych” rzeczywiście istnieje operacyjnie w arsenale armii USA, nawet w ograniczonym zakresie, jej użycie podczas operacji Absolute Resolve miałoby sens z wielu powodów
– sugeruje magazyn The War Zone i przypomina, że amerykańskie jednostki specjalne często otrzymują innowacyjne wyposażenie na długo przed ich konwencjonalnym zastosowaniem.
Mogą upłynąć lata, zanim zasoby dostępne dla Delta Force wyjdą na światło dzienne, o ile w ogóle to nastąpi. Jednostki te często są bezpośrednio zaangażowane w rozwój technologii, które mogą pozostać objęte ścisłą tajemnicą
– czytamy w The War Zone.
Sceptycy argumentują, że efekty, które opisał rzekomy świadek, mogą być równie dobrze wynikiem jednoczesnego użycia dużej ilości granatów hukowo-błyskowych lub innej tego typu broni. Duże nasilenie efektów dźwiękowych i świetlnych mogłoby zwiększyć dezorientację i wpłynąć na sposób, w jaki dana osoba zapamiętałaby konkretną sytuację.
Możliwe jest również, że kontrowersyjny wywiad został w całości sfabrykowany. Nie został on bowiem nigdzie uwiarygodniony. W takiej sytuacji jego źródłem mogłaby być zarówno strona amerykańska, jak i wenezuelska.
Fabrykując doniesienia o amerykańskiej superbroni, strona wenezuelska mogłaby usprawiedliwić przyczyny swojej kompromitującej klęski. W ten sposób reżim choć w części mógłby odzyskać twarz po spektakularnym pojmaniu prezydenta kraju.
Z kolei, gdyby to strona amerykańska była źródłem tego rzekomego wywiadu, mogłaby w ten sposób podkreślić swoją przewagę technologiczną i skuteczność swojej armii. Poza efektem prestiżowym, informacja taka miałaby przede wszystkim aspekt odstraszający, skierowany do potencjalnych wrogów. W konsekwencji mogłoby to wpłynąć na skuteczność prowadzenia polityki międzynarodowej i negocjacje z innymi – niekoniecznie zaprzyjaźnionymi – krajami.
Ostrzegam każdego, kto myśli, że może walczyć ze Stanami Zjednoczonymi. Nie mają pojęcia, do czego są zdolni. Po tym, co zobaczyłem, nigdy więcej nie chcę znaleźć się po drugiej stronie. Nie wolno z nimi zadzierać
– mówi rzekomy sprawca całego zamieszania.
Przeczytaj również: Zaczęło się od tragedii. Jak Delta Force stała się niepokonana
Udanych zakupów!
Księgarnia Holistic News
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę: