Nauka
Ciche sygnały lęku u nastolatków. Objawy widać wcześnie
26 stycznia 2026

Międzynarodowy zespół naukowców stworzył najdokładniejszą jak dotąd mapę ukrytego pod lodem krajobrazu Antarktydy. Odkrywa ona nieznane tereny pogrzebane pod kilometrami lodu. Dzięki niej będzie można przewidzieć, jak szybko antarktyczny lód będzie topnieć i podnosić poziom mórz.
Międzynarodowy zespół naukowców, kierowany przez Helen Ockenden i Roberta Binghama, opracował jak dotąd najbardziej kompleksową mapę ukrytego pod lodem terenu Antarktydy. Odkrycie, opublikowane w styczniu 2026 roku w prestiżowym magazynie Science, opiera się na zaawansowanych danych satelitarnych i innowacyjnej metodzie analizy.
Mapa powstała dzięki połączeniu obserwacji satelitarnych z fizyką przepływu lodu. Naukowcy wykorzystali innowacyjną metodę Ice Flow Perturbation, która wykorzystuje „zaburzenia” w przepływie lodu, by odtworzyć ukształtowanie terenu leżącego nawet 2–3 kilometry poniżej powierzchni lodowej pokrywy. Proces ten opiera się na analizie, jak lód płynie wokół przeszkód terenowych, co powoduje zaburzenia na powierzchni.
Aby stworzyć mapę krajobrazu ukrytego pod lodem, naukowcy połączyli zdjęcia satelitarne powierzchni lodu z istniejącymi pomiarami jego grubości oraz równaniami opisującymi, jak lód „omija” wzniesienia i zagłębienia w podłożu. Ta technika pozwoliła na zmapowanie całego kontynentu, w tym wcześniej niezbadanych obszarów.
Okazuje się, że pod ogromną pokrywą lodową kryje się niezwykle zróżnicowany krajobraz. Na powierzchni większej niż obszar Europy znajdziemy góry, głębokie doliny, rozległe równiny i biegnące setkami kilometrów koryta rzeczne.
Nowa mapa Antarktydy ujawniła blisko 72 tys. wzgórz, mających co najmniej 50 m wysokości. To dwa razy więcej niż zakładały wcześniejsze modele. W niektórych rejonach, gdzie wcześniejsze badania sugerowały jedynie „pradawny krajobraz rzeczny”, nowe dane pokazują cały system głęboko wciętych dolin. Bardziej przypominają one alpejskie doliny lodowcowe niż płaski, równinny teren. Odkryto również głębokie kanały, z których największy ma prawie 400 km długości, 6 km szerokości i 50 m wysokości.
Krajobrazy są bardziej zróżnicowane, niż zakładały wcześniejsze badania geofizyczne, prowadzone w konkretnych miejscach, a nowo poznana topografia pomoże udoskonalić prognozy utraty lodu i wzrostu poziomu morza
– czytamy w magazynie Science.
Nowa mapa Antarktydy ma kluczowe znaczenie dla zrozumienia, jak lodowiec reaguje na globalne ocieplenie. To, jak wygląda dno pod lądolodem, decyduje o tym, jak szybko lód może spływać do oceanu, a także w jakim stopniu ciepła woda morska może „podmywać” lodowce od spodu.
Posiadanie jak najdokładniejszej mapy kształtu dna Antarktydy jest kluczowe, ponieważ kształt dna stanowi istotny czynnik kontrolujący tarcie działające przeciwko przepływowi lodu, co z kolei musimy uwzględnić w modelach numerycznych służących do prognozowania, jak szybko lód Antarktydy będzie płynął w kierunku oceanu, topniał i przyczyniał się do globalnego wzrostu poziomu mórz
– podkreśla cytowany przez Reuters, Robert Bingham z Uniwersytetu Edynburskiego.
Nowa mapa pozwoli precyzyjniej symulować przyszłe scenariusze wzrostu poziomu mórz, będące konsekwencją globalnego ocieplenia. To z kolei przełoży się na lepszą strategię ochrony przed skutkami zmian klimatu, takimi jak powodzie w regionach przybrzeżnych.
Przeczytaj również: To podmorskie kaniony Antarktydy powodują topnienie lodowców
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę: