Prawda i Dobro
Pokolenie Z udaje pracę. Co kryje się za „task masking”?
03 lutego 2026

Nowa podstawa programowa przesuwa akcent na sprawczość uczniów i modułowe podejście do nauki. To jedna z największych propozycji zmian przygotowanych przez Ministerstwo Edukacji Narodowej w ostatnich latach — i może mieć znaczenie dla uczniów oraz ich rodziców. Co dokładnie znalazło się w projekcie i czego można się spodziewać w kolejnych etapach prac?
Do 18 grudnia potrwają konsultacje publiczne projektu nowej podstawy programowej dla przedszkoli i szkół podstawowych. Resort edukacji chce, by nowa podstawa obowiązywała od 1 września 2026 roku i etapami obejmowała kolejne grupy dzieci, począwszy od przedszkola przez nauczanie początkowe (klasy I-III) do końca podstawówki. Pełne wdrożenie trwałoby około pięciu lat.
Projekt rozporządzenia opisujący nową podstawę programową to część nowej reformy edukacji znanej jakoReforma26. Kompas jutra. Dokument liczy niemal 400 stron i zawiera nie tylko założenia, ale także ramowyplan nauczania.
Przygotowany przez liczne grono ekspertów pod kierunkiem Instytutu Badań Edukacyjnych program ma w założeniach zmienić filozofię nauczania — zamiast skupiać się na encyklopedycznej wiedzy, szkoła ma uczyć praktycznych umiejętności potrzebnych w codziennym życiu. Jak ma to osiągnąć? Słowem-kluczem jest „sprawczość”.

W projekcie nowej podstawy programowej ministerstwo edukacji wyraźnie stawia na budowanie sprawczości uczniów. Dalej, w dokumencie określono ją jako poczucie przynależności do wspólnoty, nastawienie na rozwój, przekonanie o własnej skuteczności zachęcające do podejmowania inicjatywy oraz zdolność przekładania myśli na działania. W praktyce oznacza to, że uczeń ma brać odpowiedzialność za własne działania i ich konsekwencje oraz rozwijać umiejętność skutecznego realizowania zamierzonych celów.
Już od przedszkola edukacja ma nie tylko wyposażać dzieci w wiedzę i umiejętności, ale dawać im właśnie poczucie sprawczości. Chodzi o to, by w późniejszych latach uczeń nie tylko wiedział, gdzie leży Bhutan, alepotrafił też odróżnić fake newsa od prawdy, rozwiązać konflikt w zespole czy skutecznie realizować swoje zamierzenia.
Zapisy projektu podkreślają, że szkoła ma wspierać uczniów w podejmowaniu decyzji, wyrażaniu własnych potrzeb i opinii, co stanowi praktyczny wymiar kształtowania postawy sprawczej. To podejście ma towarzyszyć uczniom na wszystkich etapach edukacji — od przedszkola po koniec szkoły podstawowej. Wszystko w partnerskiej współpracy z rodzicami dzieci.
Projekt wskazuje, że działalność szkoły ma się opierać na wartościach takich jak wolność i odpowiedzialność, wspólnota i szacunek, co tworzy fundament dla budowania dojrzałych postaw. Ale nie oznacza to wcale przesunięcia na kompetencje miękkie w nauczaniu szkolnym. Dokument kładzie nacisk także na rozwój kompetencji fundamentalnych — językowych, matematycznych, cyfrowych i ruchowych, czyli chleb powszedni całego procesu edukacji.
Dodatkowo, w klasach IV do VI obowiązywałby nowy przedmiot – przyroda, a w ostatnich latach podstawówki dzieci uczyłyby się już biologii, chemii i geografii. Uczniowie klas VII i VIII mieliby również podjąć naukę drugiego nowożytnego języka obcego.
Pierwszy etap szkoły podstawowej (klasy I-III) skupiać się ma na solidnym opanowaniu fundamentalnych umiejętności: sprawnego czytania, pisania i liczenia. Podstawa precyzyjnie definiuje wymagania szczegółowe w tym zakresie, traktując biegłość w tych obszarach jako absolutny, niezbędny priorytet i warunek powodzenia w dalszej nauce.
Jednocześnie kładzie się większy nacisk na umiejętności praktyczne i rozwijanie samodzielności w codziennych sytuacjach. Następnie przychodzi czas na rozwój samodzielności myślenia, krytycznej analizy informacji oraz kształtowania odpowiedzialnych postaw.
Wymagania szczegółowe kładą nacisk m.in. na umiejętność weryfikacji i krytycznego odbioru przekazów medialnych, formułowania logicznych wniosków, a także rozumienia i aktywnego uczestnictwa w życiu społecznym.
W rezultacie uczniowie powinni umieć przyswajać i zdobywać nową wiedzę, umieć wykorzystywać ją w życiu i dzielić się nią z innymi. Powinni być twórczy i skuteczni, znać swoje mocne i słabe strony i umieć je odpowiednio wykorzystywać. Wiedza i doświadczenia mają iść w parze.

Aby zrealizować tak postawione cele, MEN proponuje reorganizację struktury podstawy programowej. Poszczególne przedmioty mają być logicznie powiązane w ramach tzw. modułów, takich jak bezpieczeństwo i obrona, edukacja medialna, moduł filozoficzny, moduł ekonomiczno-finansowy, klimatyczny czy kulturalny.
Taka konstrukcja ma zapewnić większą systematyczność i przejrzystość procesu edukacji i akcentować w nauczaniu związki przyczynowo-skutkowe.
Przedstawiciele ministerstwa mówią o nowej szkole dla nowego pokolenia. Czego mogą się spodziewać rodzice i uczniowie? Doświadczenia historyczne związane z reformowaniem edukacji w Polsce pokazują, że zmiany w edukacji to często droga przez mękę. Politycznym sporom towarzyszą trudności dostosowawcze po stronie szkół, uczniów i rodziców. Rodzi się chaos i frustracje.
Kluczowe będzie, czy uda się pogodzić ambitne założenia z codzienną rzeczywistością szkół . Deklaracje dotyczące odejścia od przeładowania treściami faktograficznymi na rzecz rozwijania umiejętności pojawiały się już w poprzednich reformach. Tym razem również wyzwaniem będzie przełożenie pięknie brzmiących zapisów na codzienną szkolną rzeczywistość. A program nauczania jest ważnym, ale jednym z wielu elementów większej całości.
Przeczytaj również: Szkoły zaostrzają zasady. Surowe konsekwencje za nieobecność
Polecamy również nasze treści wideo. Zajrzyj na nasz kanał YouTube
Udanych zakupów!
Księgarnia Holistic News
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę: