Prawda i Dobro
Meksyk przed Mundialem. 400 tys. ofiar i kartele rządzące ulicą
10 marca 2026

Przez lata żyliśmy z nią, nie wiedząc, jak jest cenna. Badacze odkryli, że cząsteczka, obecna w naszych komórkach, potrafi cofnąć skutki chorób neurodegeneracyjnych. Dzięki czemu możliwe będzie opracowanie nowej terapii choroby Alzheimera.
Opieka nad osobą z chorobą Alzheimera to codzienne wyzwanie, które zmienia życie całej rodziny. Najtrudniejsze jest patrzenie, jak bliska osoba stopniowo traci pamięć i przestaje rozpoznawać nawet najbliższych. Każdy dzień bywa nieprzewidywalny – od chwil spokoju po momenty zagubienia, lęku czy złości. To wymaga ogromnej cierpliwości, siły i rezygnacji z własnych planów.
– skarży się Ewelina, mieszkanka województwa mazowieckiego, w rozmowie z Holistic News.
Nie jest jedyna. Na chorobę Alzheimera cierpi dziś na świecie około 33–40 milionów ludzi, a jej konsekwencje dotykają nie tylko pacjentów, lecz także całe ich rodziny. To jedna z tych chorób, które zmieniają codzienność wielu osób i sprawiają, że każda informacja o możliwym przełomie przyciąga uwagę naukowców i lekarzy na całym świecie.
Tym razem nadzieja pojawiła się w badaniach zespołu z National University of Singapore. Odkryli oni cząsteczkę, która może stać się podwaliną nowej terapii choroby Alzheimera.
Mowa o alfa-ketoglutaranie wapnia (CaAKG). Do niedawna pozostawał na marginesie zainteresowania badaczy i kojarzono go głównie z procesami zdrowego starzenia się organizmu. Najnowsze badania pokazują jednak, że ta niepozorna cząsteczka może mieć znacznie większe znaczenie.
Okazuje się, że przez lata skrywała potencjał do opracowania innowacyjnego leczenia choroby Alzheimera. Wszystko za sprawą jej kluczowej właściwości: zdolności do przywracania funkcji obszarów mózgu, które zostały zaburzone w przebiegu choroby.
Jak opisano w czasopiśmie naukowym Aging Cell, jedna cząsteczka potrafiła wyraźnie poprawić komunikację między komórkami mózgu. Co więcej, przywróciła także rodzaj pamięci, który jako pierwszy ulega uszkodzeniu w przebiegu choroby Alzheimera. Ponieważ wraz z wiekiem funkcje mózgu stopniowo słabną, uzupełnienie tych niedoborów może ograniczyć ryzyko rozwoju chorób neurodegeneracyjnych i stać się obiecującym sposobem długofalowego wspierania zdrowia mózgu.
Rezultaty najnowszych badań wyraźnie sugerują, że w przyszłości może powstać nowa terapia choroby Alzheimera. Jej celem nie byłoby już jedynie łagodzenie pojedynczych objawów, jak dzieje się w przypadku obecnych metod leczenia, lecz bezpośrednie oddziaływanie na biologiczne procesy starzenia się mózgu.
Bezpieczne, naturalne związki, takie jak CaAKG, mogą w przyszłości uzupełniać istniejące metody ochrony mózgu i spowalniać utratę pamięci.
– podkreśla prof. Kennedy, jeden z autorów badania, cytowany przez portal Science Daily.
Istotne jest również to, że cząsteczki, które mogą stać się częścią innowacyjnego leczenia choroby Alzheimera, naturalnie występują w organizmie człowieka. Może to oznaczać mniejsze ryzyko działań niepożądanych, a w przyszłości także większą dostępność takiej terapii na szeroką skalę.
Badacze chcieli jednak dokładnie zrozumieć, w jaki sposób działa cząsteczka alfa-ketoglutaranu wapnia (CaAKG). Skupili się na procesie długotrwałego wzmocnienia synaptycznego, czyli mechanizmie odpowiadającym za wzmacnianie połączeń między neuronami. To właśnie on umożliwia uczenie się i zapamiętywanie. W przebiegu choroby Alzheimera funkcje te ulegają poważnym zaburzeniom. Wyniki badań pokazały, że cząsteczka CaAKG nie tylko przywraca ten proces do prawidłowego poziomu, lecz także:
Dzięki temu neurony mogą skuteczniej się ze sobą komunikować, a procesy odpowiedzialne za łączenie doświadczeń w trwałe wspomnienia działają sprawniej. Dla osób dotkniętych chorobą Alzheimera i ich rodzin takie wyniki badań oznaczają coś więcej niż kolejny eksperyment laboratoryjny. To realna nadzieja, której znaczenie trudno przecenić.
Prognozy są niepokojące. Na chorobę Alzheimera będziemy zapadać coraz częściej. Szacuje się, że do 2030 roku liczba chorych może sięgnąć 78 milionów, a do 2050 roku wzrosnąć nawet do 139–152 milionów osób na świecie. Tak szeroki przedział wynika z różnych scenariuszy i źródeł danych. Jednocześnie naukowcy podkreślają, że istnieją sygnały, które mogą wskazywać rozwój choroby na długo przed pojawieniem się jej najpoważniejszych objawów.
Analiza literatury naukowej pokazuje, że choroba Alzheimera zaczyna rozwijać się znacznie wcześniej, niż mogłoby się wydawać. Pierwsze zmiany w mózgu pojawiają się nawet 20–25 lat przed wystąpieniem problemów z pamięcią. Jedną z głównych przyczyn są procesy związane z odkładaniem się beta-amyloidu. Jego nadmiar może być powiązany między innymi z brakiem głębokiego snu. Wystarczy bezdech senny lub długotrwałe problemy ze snem, aby uruchomić niekorzystne procesy w mózgu.
Co istotne, najwcześniejsze objawy choroby wcale nie muszą dotyczyć pamięci. Jednym z pierwszych sygnałów bywają trudności z rozpoznawaniem zapachów. Mogą pojawić się nawet dziesięć lat wcześniej niż wyraźne zaburzenia pamięci. Jednocześnie rozwój choroby można dziś wykryć znacznie wcześniej dzięki badaniom laboratoryjnym. Test z krwi potrafi przewidzieć pojawienie się objawów nawet trzy do czterech lat przed ich wystąpieniem.
Najnowsze odkrycia naukowców mogą otworzyć drogę do opracowania nowej terapii choroby Alzheimera, która będzie oddziaływać bezpośrednio na konkretne obszary mózgu, zamiast jedynie łagodzić objawy. Dla pacjentów i ich rodzin to ważna perspektywa. Zwłaszcza że prognozy wskazują, iż w najbliższych dekadach liczba osób dotkniętych tą chorobą będzie nadal rosnąć.
Warto przeczytać: Czy Alzheimer da się spowolnić? Nowe badania dają nadzieję
Życzymy udanych zakupów!
Redakcja
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę: