Mały sklep wygrywa z marketem. Tak zmieniają się nasze zakupy

Sprzedawczyni podaje produkt klientce

Zamiast wielkich, planowanych wypraw do hipermarketów coraz chętniej wybieramy częstsze, mniejsze wizyty w sklepach osiedlowych. Najnowsze badania pokazują, że wygoda, bliskość i relacje z ludźmi zaczynają wygrywać z ceną i szerokim wyborem. Eksperci nie mają dla dużych sieci dobrych wiadomości.

Bliskość wygrywa z wyborem

Najnowsze badania konsumenckie pokazują wyraźnie, że polskie zwyczaje zakupowe zmieniają się dość gwałtownie. Coraz częściej kupujemy mniej, ale robimy to regularnie — zwykle blisko domu i „po drodze”, zamiast planować duże, cotygodniowe wyprawy do marketu.

Jeszcze do niedawna naturalnym wyborem były hipermarkety i supermarkety. Dziś to właśnie one odnotowują największy odpływ klientów, podczas gdy małe sklepy osiedlowe przeżywają prawdziwy renesans popularności.

– Przede wszystkim chodzi o relacje międzyludzkie — o to, że dzięki kontaktowi ze sprzedawcą możemy dowiedzieć się, skąd pochodzi towar, co dokładnie kupujemy, porozmawiać, a czasem nawet nawiązać bliższą znajomość. To zaczyna odgrywać coraz większą rolę w świecie, w którym coraz więcej relacji ma charakter zdawkowy i powierzchowny.

– mówi w rozmowie z Holistic News dr Ireneusz Siudem, socjolog i psycholog społeczny.

Rok przyniósł zmianę nawyków zakupowych

W 2025 roku firmy Proxi.cloud i UCE Research przeprowadziły szerokie badania konsumenckie, których celem było sprawdzenie, jak zmieniły się nawyki zakupowe Polaków w porównaniu z 2024 rokiem. Choć minął zaledwie rok, skala przemiany stylu życia okazała się zaskakująco duża.

Wniosek jest jasny: duże zakupy na cały tydzień odchodzą do lamusa. Coraz częściej kupujemy tak, jak żyjemy — szybko, na bieżąco i bez długiego planowania. To właśnie dlatego hipermarkety i supermarkety notują dziś największy odpływ klientów.

Sklep „po drodze” wygrywa

Mimo że dyskonty wciąż utrzymują stosunkowo stabilną grupę lojalnych klientów, ich liczba także spada. Jedynymi sklepami, które notują zyski popularności są tzw. convenience. To niewielkie placówki osiedlowe, które budują poczucie bliskości i sąsiedztwa, zarówno pod względem fizycznej odległości, jak i relacji międzyludzkich.

– Nawet krótkie interakcje z personelem, innymi klientami czy sama obecność „wśród ludzi” mają znaczenie, szczególnie w społeczeństwach o relatywnie wysokim poziomie atomizacji życia codziennego. To jeden z powodów, dla których model „dużych zakupów raz w tygodniu” nie zawsze wygrywa z częstymi, małymi wizytami, mimo że z punktu widzenia czystej efektywności wydaje się bardziej racjonalny.

powiedziała prof. Agnieszka Kacprzak, ekspertka ds. zachowań konsumenckich, w rozmowie z portalem Holistic News.

To warto wiedzieć: Trend małych sklepów dotyczy zwłaszcza seniorów. Mają więcej czasu i traktują zakupy jako pretekst do wyjścia i kontaktu z innymi. Sklepy stają się dla nich przestrzenią społeczną, a ich rosnąca liczba wpływa na strukturę handlu i częstotliwość zakupów.

Dlaczego ufamy małym sklepom

Na ten sam aspekt zwrócił uwagę socjolog dr Ireneusz Siudem. Według niego przyjemność daje nam sam proces zakupów – wybór produktów, rozmowa z ekspedientem i atmosfera osiedlowego sklepiku. Ekspert zwrócił też uwagę na inny ważny czynnik:

– Zaczynamy coraz bardziej cenić mniejsze sklepy oraz konkretne grupy towarów i produktów, które są uznawane za zdrowe i bardziej wyszukane. W społeczeństwie zwiększa się przekonanie, że w hipermarketach te produkty są niższej jakości i są dość przypadkowe, natomiast tam, gdzie możemy porozmawiać o tym produkcie, dowiedzieć się, skąd ten sklepikarz go przywiózł, może nas zapewnić o tej jakości. Wtedy wydaje nam się, że ten produkt będzie lepszy.

wyjaśnia dr Siudem w rozmowie z naszym portalem.

To wyraźny sygnał zmiany stylu życia. Coraz więcej osób nie ma czasu na długie, kompleksowe zakupy, a jednocześnie coraz większą wagę przykładamy do relacji międzyludzkich i jakości tego, co jemy.

Duże sieci tracą klientów

Najtrudniejszą sytuację mają dziś supermarkety. Nie tylko tracą klientów, ale także ci, którzy wciąż je odwiedzają, robią to coraz rzadziej. Są mniej wygodne niż sklepy osiedlowe, a jednocześnie droższe niż dyskonty — co sprawia, że wiele osób zwyczajnie je omija, wybierając albo szybkość zakupów, albo niską cenę. W obu tych obszarach supermarkety wypadają najsłabiej.

Niewiele lepiej wygląda kondycja hipermarketów. Liczba ich wiernych klientów systematycznie maleje, choć to właśnie tam spędza się najwięcej czasu podczas zakupów. Wniosek nasuwa się sam: jeśli już robimy zakupy „na zapas”, to robimy je rzadko — co paradoksalnie sprzyja częstszym wizytom w innych, mniejszych sklepach.

– Hipermarkety stały się „przezroczyste”, a konsumenci zaczęli dostrzegać głównie ich koszty, czyli czas dojazdu, tłok, kolejki,  zmęczenie nadmiarem wyboru. W efekcie uwaga przesunęła się z obietnicy „wszystko w jednym miejscu” na codzienną wygodę, bliskość i dopasowanie do rytmu dnia

powiedziała prof. Kacprzak.

Koniec „efektu nowości”

Według naszej rozmówczyni ważne są również aspekty kulturowe. Dla wielu konsumentów stanowiły doświadczenie aspiracyjne: szeroki wybór, „zachodni styl”, poczucie obfitości. Ten efekt nowości całkowicie jednak zniknął. Dziś wolimy kupować w małych sklepach, które są blisko domu lub pracy:

– To powoduje, że łatwość dostępu wygrywa z „racjonalnością” rzadkich zakupów

– dodaje prof. Kacprzak.

Co dalej z zakupami?

Eksperci formułują wniosek: zasadnicze nawyki zakupowe Polaków będą płynne, ale w dłuższej perspektywie czasowej raczej nie ulegną gwałtownej zmianie. Jak podkreśla dr Siudem, rynek będzie się raczej kołysał między dwoma biegunami: raz z przewagą wielkich sieci, innym razem z większą siłą małych sklepów osiedlowych, które na zmianę zyskują i tracą znaczenie.

Kiedy hipermarkety notują jakieś straty, czy mniejszą popularność, wtedy organizują wydarzenia, akcje, które przyciągną klientów. Gdy sytuacja się uspokoi, wtedy znowu zaczną tracić, gdyż drobni sklepikarze również będą zabiegali o to, żeby swoje produkty jak najlepiej wypromować

– konkluduje dr Siudem. Jednak Jest jeszcze jedna strona medalu.

Sklepy osiedlowe będą rosnąć

Prof. Agnieszka Kacprzak uważa, że nawyki zakupowe Polaków będą podobne, jak obecne – jednak zwiększy się popularność sklepów osiedlowych, a wielkie – odnotują kolejne straty:

– W codziennej konsumpcji najbardziej prawdopodobny scenariusz to dalsze wzmacnianie formatów convenience oraz dyskontów, bo one najlepiej odpowiadają na realną logistykę dnia codziennego: są blisko, relatywnie tanie i nie wymagają planowania.

– mówi.

Ekspertka zwraca jednak uwagę na jeszcze jeden obszar handlu — dziś wciąż stosunkowo młody, lecz z potencjałem, by w przyszłości stać się poważnym konkurentem dla wszystkich tradycyjnych formatów sprzedaży.

Zmiana nawyków: pokolenie Z przenosi zakupy online

Dla osób urodzonych między 1996 a 2012 rokiem zakupy online są dziś czymś zupełnie naturalnym. Choć w przypadku handlu spożywczego ten model wciąż nie jest dominujący, prof. Kacprzak zwraca uwagę, że może się to wkrótce zmienić.

— W dłuższej perspektywie prawdziwym konkurentem dla hipermarketów nie będą ani dyskonty, ani sklepy osiedlowe, lecz handel online.

— podkreśla ekspertka. A w tym procesie kluczową rolę odegra pokolenie Z.

– Dla nich kupowanie online jest domyślnym sposobem nabywania niemal wszystkiego, a nie alternatywą. W tym sensie nie ma długofalowej ucieczki od cyfryzacji zakupów, również spożywczych

– podsumowuje prof. Kacprzak.

Ta zmiana stylu życia może z czasem objąć także kolejne, młodsze pokolenia, a nawet wpłynąć na wybory części starszych konsumentów, co w efekcie mogłoby jeszcze bardziej pogłębić trudną sytuację dużych sieci handlowych.

Warto przeczytać: Drożyzna drenuje portfele. Zarabiamy więcej, a w portfelach jest mniej


Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Opublikowano przez

Patrycja Krzeszowska

Dziennikarz


Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej Uniwersytetu Rzeszowskiego. W mediach pracuje od 2019 roku. Współpracowała z redakcjami newsowymi oraz agencjami copywriterskimi. Ma ugruntowaną wiedzę psychologiczną, zwłaszcza z psychologii poznawczej. Interesuje się także tematami społecznymi. Specjalizuje się w odkryciach i badaniach naukowych, które mają bezpośredni wpływ na życie człowieka.

Nasze filmy na YouTube:

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na naszą listę mailingową. Będziemy wysyłać Ci powiadomienia o nowych treściach w naszym serwisie i podcastach.
W każdej chwili możesz zrezygnować!

Nie udało się zapisać Twojej subskrypcji. Proszę spróbuj ponownie.
Twoja subskrypcja powiodła się.