UE zmienia segregację śmieci. Zamiast 5 koszy będzie 11?

UE chce wdrożyć nowe zasady segregacji śmieci

Unia Europejska szykuje zmianę, która może wywrócić nasze domowe nawyki do góry nogami. Zamiast pięciu frakcji odpadów mówi się o jedenastu — z nowymi kolorami, symbolami i zasadami. Czy to realna rewolucja, czy tylko papierowy pomysł urzędników?

Jak dziś segregujemy śmieci w Polsce?

Od kilku lat w Polsce odpady segregujemy według zasad Jednolitego Systemu Segregacji Odpadów. System segregacji obejmuje 5 podstawowych pojemników, które różnią się kolorem.

Typowe gospodarstwo domowe musi dzielić śmieci na:

  • papier (gazety, kartony, tektura) – niebieski pojemnik
  • szkło – zielony pojemnik (niektóre gminy mogły zdecydować o konieczności rozdzielania szkła białego i kolorowego)
  • metale i tworzywa sztuczne (plastikowe butelki, puszki, opakowania po żywności) – żółty pojemnik
  • bioodpady (resztki jedzenia, odpadki roślinne) – brązowy pojemnik
  • odpady zmieszane (to, czego nie da się zakwalifikować do żadnej z frakcji selektywnych) – czarny pojemnik

Ponadto w styczniu 2025 roku wszedł w życie obowiązek selektywnego zbierania odpadów takich jak tekstylia, odzież czy obuwie. Dla odpadów tekstylnych nie przewidziano jednak osobnych pojemników w ramach systemu segregacji. Obowiązek zorganizowania punktów ich zbiórki ciąży na gminie.

UE chce wprowadzić nowe zasady segregacji śmieci

12 sierpnia 2026 ma zacząć obowiązywać rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady Unii Europejskiej w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych (PPWR – Packaging and Packaging Waste Regulation). Rozporządzenia ma na celu zmniejszenie ilości odpadów opakowaniowych, poprawę recyklingu i stworzenie jednolitego rynku w całej UE.

Obecny system, czyli różne symbole w każdym kraju, utrudnia recykling i zwiększa koszty dla producentów. Po planowanych zmianach we wszystkich państwach członkowskich obowiązywałyby takie same etykiety i zasady segregacji opakowań.

Raport JRC proponuje 11 kategorii odpadów

Opublikowany 13 stycznia 2026 roku raport Wspólnego Centrum Badawcze Komisji Europejskiej (JRC) przedstawia techniczną propozycję wspólnego systemu oznakowania i podziału frakcji. Propozycja ma opierać się badaniach z udziałem obywateli, warsztatach i eksperymentach dotyczących tego, jak ludzie faktycznie segregują odpady i jak reagują na symbole czy kolory.

Proponowane przez JRC nowe zasady segregacji śmieci zakładają, że ujednolicone etykiety będą oparte na materiale opakowania i zostaną powiązane z 11 podstawowymi kategoriami odpadów. JRC rekomenduje, aby etykiety były maksymalnie czytelne, oparte na prostych piktogramach i ograniczonej ilości tekstu, tak aby były zrozumiałe niezależnie od języka. Możliwe będzie też stosowania kodów QR.

JRC proponuje też, by dla opakowań składających się z kilku materiałów (np. pudełko kartonowe z plastikową folią) stosować albo dwa oddzielne symbole, albo jeden symbol pokazujący, jak rozdzielić elementy. Ma to w założeniu ułatwić poprawną segregację zarówno w gospodarstwach domowych, jak i w logistyce.

11 pojemników na śmieci?

Proponowane kategorie materiałów:

  • Papier i tektura – niebieski.
  • Szkło (bezbarwne, kolorowe, zielone i brązowe) – zielony.
  • Plastik (twardy i miękki) – żółty.
  • Kompozyty (kartony po napojach, kompozyt papierowy) – pomarańczowy.
  • Metal – szary.
  • Odpady kompostowalne – brązowy.
  • Tekstylia – różowy.
  • Ceramika – błękitny.
  • Drewno i korek – jasnobrązowy.
  • Odpady niebezpieczne – czerwony.
  • Odpady zmieszane (pozostałe) – fioletowy.
11 nowych kategorii odpadów

Etykiety zawierające konkretne piktogramy miałyby być umieszczane zarówno na opakowaniach jak i na pojemnikach na odpady. Opakowania sprzedawane w sklepach – od żywności po kosmetyki – będą musiały mieć takie same piktogramy w całej Unii Europejskiej.

Kiedy nowe przepisy wejdą w życie?

Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady Unii Europejskiej weszło formalnie w życie 12 lutego 2025 r., ale jego stosowanie rozpocznie się 12 sierpnia 2026 r., po 18 miesięcznym okresie przejściowym. Do tego czasu mają zostać przyjęte akty wykonawcze dotyczące zharmonizowanych etykiet. Następnie przewidziano okres na wdrożenie systemu etykiet. Tym samym etykiety na opakowaniach i pojemnikach mogłyby stać się obowiązkowe dopiero od 12 sierpnia 2028 roku.

Propozycja JRC z 13 stycznia 2026 r. póki co pozostaje jednak tylko propozycją. Zalecenia JRC mają charakter doradczy. Ich celem jest „dostarczenie opartego na dowodach naukowych wsparcia procesu kształtowania polityki europejskiej”. O tym czy nowe zasady segregacji śmieci wejdą w życie, w jakim kształcie i w jakim terminie zdecydują w najbliższym czasie politycy Unii Europejskiej.

Kolejne „szaleństwo Unii Europejskiej”?

Zwolennicy proponowanych rozwiązań podkreślają, że nie będą one oznaczały obowiązku posiadania w każdym mieszkaniu 11 różnych koszy na śmieci. Ich zdaniem liczba realnych pojemników u mieszkańców może pozostać mniejsza, bo część frakcji może być zbierana łącznie lub w punktach selektywnej zbiórki, zależnie od krajowych systemów.

Krytycy nie uznają jednak tego za pewnik. Przywołują „upodobanie” Unii Europejskiej do nadmiernej regulacji i przerzucania na obywateli różnych obowiązków – w tym przypadku segregacji śmieci. Ich zdaniem to kolejne „szaleństwo Unii Europejskiej”, które trzeba zdusić w zarodku.

Krytyka ze strony przedsiębiorców

Propozycja JRC spotkała się m.in. z krytyką ze strony przemysłu opakowaniowego, stowarzyszeń branżowych i niektórych ekspertów, którzy argumentują, że wprowadza nadmierną regulację, zwiększa koszty i może fragmentować rynek wewnętrzny UE, zamiast go harmonizować. Część ekspertów ostrzega, że obowiązek stosowania etykiet z tekstem i kolorem wymaga tłumaczeń na 24 języki narodowe, co zwiększy koszty operacyjne dla firm i utrudni swobodny przepływ towarów.

Przedsiębiorcy wskazują też na zbyt wiele podkategorii odpadów. W konsekwencji skomplikuje to projektowanie opakowań i zwiększy koszty druku. Dodatkowo dochodzą koszty adaptacji opakowań i pojemników, a także zmiany już istniejących systemów krajowych. To koszty, które na obecnym etapie są trudne do oszacowania. Podnosi się również na ryzyko niejasności piktogramów, konflikty z istniejącymi systemami krajowymi i nakładanie się z innymi regulacjami.

Dezorientacja obywateli

W końcu zbyt duża liczba kategorii i symboli, zamiast poprawy jakości segregacji, może przełożyć się na dezorientację obywateli. Im więcej frakcji i znaków, tym większe ryzyko, że przeciętny użytkownik „odpuści” segregację i wróci do wrzucania wszystkiego do pojemnika na odpady zmieszane.

Generalnie, krytycy widzą w propozycji „nadmierną regulację”, która zamiast upraszczać, komplikuje handel i produkcję, zwiększając koszty bez gwarancji sukcesu. Komplikuje przy tym system dla zwykłych obywateli, przerzucając na nich obowiązki profesjonalnych sortowni. Stąd coraz popularniejszy jest argument, że większy sens ma inwestowanie w zaawansowane sortownie i systemy kaucyjne niż dokładanie kolejnych domowych koszy i symboli.

Przeczytaj również: Brudna strona czystej energii. Grozi nam 250 mln ton odpadów


Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Opublikowano przez

Mariusz Martynelis

Dziennikarz


Absolwent dziennikarstwa i komunikacji społecznej, od 15 lat związany z branżą medialną. Doświadczenie zdobywał m.in. w „Dzienniku Łódzkim”, „Super Expressie” oraz „Esce”. Równolegle współpracował z agencjami reklamowymi i zajmował się tłumaczeniem filmów. Pasjonat dobrego kina, literatury fantastycznej oraz sportu. Swoją kondycję fizyczną i psychiczną zawdzięcza samojedowi o imieniu Jaskier.

Nasze filmy na YouTube:

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na naszą listę mailingową. Będziemy wysyłać Ci powiadomienia o nowych treściach w naszym serwisie i podcastach.
W każdej chwili możesz zrezygnować!

Nie udało się zapisać Twojej subskrypcji. Proszę spróbuj ponownie.
Twoja subskrypcja powiodła się.