Obyczajowa rewolucja w przestworzach. Brytyjczycy zmieniają zasady pracy stewardes

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on whatsapp
Personel pokładowy linii lotniczych Virgin Atlantic w Londynie, 2011 r. (LUKE MACGREGOR / REUTERS / FORUM)
Przeczytanie tego artykułu zajmie około 2 minut Linie Virgin Atlantic nie będą już wymagać od stewardes makijażu, a zamiast spódnic pozwolą im na noszenie spodni

Stewardesy linii lotniczych Virgin Atlantic przez kilkudziesiąt lat musiały prezentować się niczym modelki na wybiegu. Obcisłe czerwone kostiumy, szpilki i wyrazisty makijaż odróżniały stewardesy tej linii od konkurencji. Dwuczęściowe kostiumy (spódnice i żakiety) uszyto w taki sposób, aby uwydatnić kobiece kształty. Kilka lat temu pracownice firmy zostały nawet uznane za „najseksowniejsze stewardesy świata”.

Ubiór jako sposób na „wyrażanie siebie” w miejscu pracy

Mark Anderson, wiceprezes linii Virgin Atlantic, powiedział, że nowe wytyczne w sprawie ubioru to dla firmy „znacząca zmiana”. Czerwień nadal będzie głównym motywem strojów podniebnej załogi, ale kobietom pozwolono jednak zrezygnować z obowiązkowego makijażu oraz noszenia kusych spódnic. „Nowe regulacje zapewnią większy komfort załogi. Nasze pracownice będą mogły swobodnie wyrażać siebie w pracy przy pomocy ubioru” – podkreślił Anderson. 

Za zmianami przemawiały nie tylko wygoda pracowników czy walka z seksizmem. Istotnym argumentem były m.in. koszty kosmetyków oraz czas poświęcany na zabiegi upiększające. Wiele stewardes narzekało także na natrętnych pasażerów, którzy składali im seksualne propozycje lub żartowali w nieodpowiedni, obraźliwy sposób.

Trudna batalia o zmiany w branży

Niemal wszystkie linie lotnicze na świecie mają wyjątkowo wyśrubowane standardy dotyczące ubioru personelu i raczej niechętnie od nich odstępują. Jednak i w tej branży powoli zachodzą zmiany. W 2016 r. pod silnym naciskiem związków zawodowych ugiął się największy przewoźnik na Wyspach – British Airways (BA), który przestał wymagać od stewardes noszenia spódnic.

Batalia była trudna i długa. Panie zatrudnione w British Airways o „prawo do spodni” zaczęły walczyć już w 2010 r. Wcześniej odstępstwa od przyjętego dress code’u czyniono niechętnie i tylko ze względu na stan zdrowia czy religię. Nieco luźniejszy stosunek do garderoby mają zwykle nowi przewoźnicy, tacy jak np. Ryanair. I tu jednak również trzeba spełnić wiele restrykcyjnych wymagań dotyczących wyglądu, takich jak brak piercingu czy widocznych tatuaży. Regulacje obowiązują zarówno mężczyzn, jak i kobiety.

W 2018 roku linie lotnicze Virgin Atlantic ogłosiły plan utworzenia załogi  składającej się z osób dwupłciowych, homoseksualnych i transseksualnych w celu jednorazowego lotu na trasie Londyn – Nowy Jork, gdzie odbędzie się 50. Edycja World Pride (VIRGIN ATLANTIC / EAST NEWS)

Seksowne stroje sprzeczne z tradycją

O seksizm coraz częściej oskarżane są z kolei linie azjatyckie. Trzech malezyjskich przewoźników zostało skrytykowanych przez tamtejszych parlamentarzystów za prowokacyjne stroje, w jakich pracują ich stewardesy.

Zdaniem polityków uniformy są zbyt odważne i mogą… pobudzać pasażerów. Największa krytyka padła pod adresem taniej linii AirAsia, której pracownice noszą białe koszule i dopasowane czerwone żakiety z wycięciem. Parlamentarzyści podkreślili, że kuse stroje nie licują z tradycją muzułmańskiego kraju. 

Źródło: BBC, The Guardian

]]>
Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on whatsapp
WhatsApp

IN THE ARTICLES