Prawda i Dobro
Nie tylko futro i ogon. Oto co odkryto o psach i kotach w 2025 roku
31 grudnia 2025

Nie wszyscy przetwarzają rzeczywistość tak samo. Są osoby, dla których nadmiar bodźców szybko staje się ciężarem. Wysoka wrażliwość to cecha, która jednocześnie męczy i daje wyjątkową siłę.
Jestem u znajomych na imieninach pani domu. Oprócz gospodarzy oraz ich trójki dzieci, obecne jest jeszcze jedno małżeństwo ze swoją dwójką pociech. Jest wesoło i głośno. Dorośli siedzą przy stole rozmawiają, śmieją się. Dzieci – wszystkie w wieku przedszkolnym lub wczesnoszkolnym – biegają, krzyczą. W tle muzyka i teledyski z ekranu telewizora.
W pewnym momencie jedno z dzieci – 10-letnia Zosia (imię celowo zmienione – przyp. autorki) powoli zaczyna się „wyłączać” z towarzystwa. Widzę, że spowalnia swoją aktywność, najpierw odsuwa się na bok salonu na fotel, siada w milczeniu i zasłania uszy rączkami. Za chwilę wychodzi do innego pokoju, w którym chce pozostać sama.
Przychodzę do niej po kilku minutach i pytam co się stało, czy wszystko w porządku i dlaczego już nie chce się bawić z rówieśnikami. Słyszę: „Ciociu, za głośno, za dużo…” i dziewczynka chowa się pod kocyk.
To nie pierwsza i nie ostatnia taka sytuacja z jej udziałem, w której uczestniczę. Przy różnych innych okazjach, w których jestem obecna, obserwuję podobne zachowania ze strony tej dziewczynki. Zarówno jej rodzice, jak i ja wiemy, że Zosia jest dzieckiem o wysokiej wrażliwości.
Wszystko, co przychodzi z zewnątrz, ona przeżywa mocniej, głębiej, bardziej intensywnie niż przeciętny człowiek. I nie ona jedna. Bo WWO obserwujemy nie tylko u dzieci, ale także u wielu współczesnych osób dorosłych.
WWO to skrót oznaczający Wysoko Wrażliwe Osoby (z ang. Highly Sensitive Person HSP) a autorką tego terminu jest amerykańska psycholożka kliniczna Elaine Aron, która przeprowadziła w połowie lat 90. dokładne obserwacje na polu wrażliwości w reagowaniu i przetwarzaniu bodźców.
Dzięki jej badaniom naukowym wiemy, że wysoka wrażliwość cechuje 15-20 proc. społeczeństwa, co daje jedną piątą ludzkości. Tak wysoki odsetek ludzi charakteryzujących się wysoką wrażliwością przetwarzania sensorycznego nie pozwala uznać tę przypadłość za zaburzenie czy chorobę.
Przy obecnym poziomie wiedzy HSP identyfikujemy jako cechę osobowości lub rodzaj temperamentu, który charakteryzuje zwiększona wrażliwość ośrodkowego układu nerwowego oraz głębsze, poznawcze przetwarzanie impulsów przychodzących do człowieka ze świata zewnętrznego.
Wysoka wrażliwość występuje u różnych ludzi w różnym stopniu i trudno jest wskazać jednoznaczną przyczynę takiego stanu rzeczy. Zdania psychologów w tym temacie są podzielone.
Jedni wskazują uwarunkowania genetyczne jako odpowiedzialne za tę cechę osobowości (jeśli u któregoś z rodziców lub dziadków występowało HSP, to prawdopodobieństwo, że pojawi się ono także u któregoś z dzieci, jest bardzo duże). Inni podkreślają rolę wychowawczą a szczególnie wzorce relacji, modele przyjmowania i reagowania na bodźce zewnętrzne, w których dziecko było wychowywane w domu. Obecne są także opinie, że konkretne środowisko i wpływ społeczny może nasilać lub obniżać wysoką wrażliwość.
Sama Aron uważa, że HSP jest cechą wrodzoną i odzwierciedla pewien rodzaj strategii przetrwania, polegający na byciu spostrzegawczym przed działaniem. Mózgi osób wysoko wrażliwych (HSP) działają w rzeczywistości nieco inaczej niż u innych. Aron tłumaczy na swoim blogu:
„Cecha wysokiej wrażliwości w istocie polega na głębszym przetwarzaniu informacji. To zauważanie szczegółów i ich znaczenia jest podstawową cechą przetrwania dziedziczoną przez mniejszość osobników w obrębie wielu gatunków, w tym ludzi. Ta cecha pozwala wrażliwym jednostkom zauważać okazje i zagrożenia, których inni nie dostrzegają”.
Aby jak najlepiej zrozumieć na czym polega ten typ osobowości E. Aron wyróżniła tzw. DOES, czyli model opisujący cztery różne aspekty wysokiej wrażliwości:
Osho, hinduski filozof, w swojej książce pt. Dojrzałość, Odpowiedzialność bycia sobą stwierdza, że „Im wrażliwszy się stajesz, tym bardziej poszerza się twoje życie”. Jednak wielu z nas pamięta czasy kiedy o tego typu osobach mówiło się „nadwrażliwcy”, co posiadało zdecydowanie negatywną konotację.
Przez wiele lat tym określeniem opisywano ludzi, którzy wydawali się chwiejni w nastrojach, nieprzystosowani do prozy codziennego życia, nadmiernie reagujący na wyzwania losu. Niewątpliwie, było to podejście krzywdzące i niesprawiedliwe, które wynikało z braku wiedzy i zrozumienia dla tego typu zachowań.
Dziś już wiemy, że osoby WWO to nie żadni histerycy, tylko osoby, które inaczej niż większość przetwarzają rzeczywistość w swoim mózgu, ale nie stanowi to żadnej nieprawidłowości czy dysfunkcji. Inny nie znaczy gorszy. Warto jednak mieć świadomość zarówno zalet, jak i trudności, które mogą charakteryzować tego typu osoby.
Na pewno można powiedzieć, że wysoko wrażliwe osoby WWO więcej czują, wiedzą widzą, więcej przeżywają. Czy to ułatwia im życie? To zależy od świadomej pracy, którą w to włożą. Większe wyczulenie na stany emocjonalne i psychiczne innych ludzi może dawać zdecydowanie większą wiedzę na ich temat, a w dalszym etapie ułatwiać budowanie z nimi relacji.
Rozbudowana empatia może ułatwiać kontakty z innymi, ponieważ daje lepsze rozumienie tego, co druga osoba przeżywa. Właśnie dlatego dla WWO liczy się jakość a nie ilość relacji z ludźmi. Powierzchowny small-talk nie jest dla nich. Nie potrzebują setki lajków czy fikcyjnych znajomych na fb, bo to by ich przytłoczyło i w ich odczuwaniu: niczego nie daje. Za to kilka znajomości, ale autentycznych, głęboko przeżywanych z pełnym zaangażowaniem, daje im poczucie sensu w byciu z innymi.

Osoby WWO wykazują nie tylko skłonność, ale i potrzebę silnych i trwałych więzi z ludźmi, ponieważ daje im to poczucie wewnętrznej stabilności. Chcą i dzięki wysokiej wrażliwości potrafią wkładać mnóstwo pracy w pielęgnację takich relacji a ponieważ nadmiar bodźców jest dla nich zagrożeniem, więc zarówno w życiu prywatnym, jak i w zawodowym, starają się unikać konfliktów i kłótni.
Wszelkie nawet najdrobniejsze nieporozumienia przeżywają mocniej niż inni, więc instynkt samozachowawczy podpowiada im żeby unikać takich sytuacji. Jednocześnie skłonność do analiz i głęboko rozwinięta potrzeba rozumienia ułatwiają im docieranie do innych ludzi.
Patrząc jednak z drugiej strony osobowość WWO rodzi konkretne trudności w codziennym funkcjonowaniu. Pojawiają się problemy z jednoczesnym myśleniem o wielu sprawach a tzw. wielozadaniowość to wyzwanie nie do pokonania. Osoby WWO zmuszone do wykonywania kilku czynności równocześnie momentalnie stają się nerwowe.
To zwiększa ich poziom stresu i podnosi poziom kortyzolu we krwi, co obniża ich produktywność w wielu sytuacjach i generuje poczucie rozczarowania, frustracji i żalu. Ponieważ takie osoby szybciej i mocniej niż inni rejestrują zmysłami wszelkie bodźce zewnętrzne, a więc zazwyczaj trudniej się im skoncentrować na swoim zadaniu, bo zapachy, dźwięki, nadmiar kolorów w pomieszczeniu, ostre światło z okna, bycie obserwowanym przez kogoś – wytraca je z równowagi.
Przez obniżoną koncentrację osoby WWO nie wykorzystują w pełni swojego potencjału. I mając tego świadomość reagują często w sposób nerwowy, także nadmiarowy. Jest jednak na to rozwiązanie: dając osobie WWO konkretne zadanie do wykonania wystarczy zadbać o przyjazne dla tego typu osobowości warunki pracy: proste, surowe wnętrze oraz panująca cisza i spokój w pomieszczeniu.
Wtedy produktywność wraca na właściwy poziom. Oczywiście, nie w każdym zawodzie takie udogodnienia są możliwe, jednak mając świadomość napotykanych trudności, osoba z WWO może także dobierać sobie aktywności pod kątem swojego profilu emocjonalnego.
Podatność na przebodźcowanie prowadzi także bardzo często do zmęczenia i wyczerpania psychicznego, które do osób WWO przychodzi szybciej niż w analogicznej sytuacji do osób o niższym poziomie wrażliwości. Właśnie dlatego ten typ osobowości łatwo ulega nerwicom, stanom lękowym czy depresjom. Przeciążenie systemu nerwowego to ciągłe zagrożenie, przed którym stoją takie osoby.
Poczucie przytłoczenia to ich codzienność. Właśnie dlatego tak ważny jest odpoczynek i metody relaksacyjne.
Osoby WWO rzadko wybierają aktywną formę relaksu po intensywnym dniu pracy. Zdecydowanie bardziej pomaga im wyciszenie się w samotności, joga lub techniki medytacyjne. To przywraca im wewnętrzną równowagę i niezbędny im do życia spokój zmysłów.
Elaine Aron w swojej książce pt. Wysoko wrażliwi. Jak funkcjonować w świecie, który nas przytłacza zauważa także bardzo cenną rzecz:
„Jako osoby wysoko wrażliwe łatwiej ulegamy przeciążeniu, ponieważ dostrzegamy więcej szczegółów. Mogą to być, na przykład: hałas, bałagan, gryzące ubrania, nieprzyjemne zapachy, tłumy ludzi, silne emocje, skrajne temperatury… Ale żadna z tych rzeczy nie czyni nas słabymi – jesteśmy po prostu inni”.
Osoby WWO mają poczucie od najmłodszych lat, że są inne niż reszta rówieśników. Łatwo, szczególnie dzieciom, przejść od tego do poczucia niższości, słabości, bycia gorszym czy poczucia winy. Wielu psychologów, nie tylko przywołana Aron, przestrzega wyraźnie przed takim myśleniem. Inaczej niż większość, nie znaczy w tym przypadku gorzej. Bowiem to, co na pierwszy rzut oka może się wydawać naszą słabością, w rzeczywistości może stanowić naszą siłę i czynić nas w pewien sposób wyjątkowymi.
Jeff Foster, angielski pisarz i mówca, podsumowuje to w słowach:
„Nie bądź zawstydzona swoją wrażliwością. Ona przyniosła Ci wiele bogactw. Widzisz to, czego inni nie mogą zobaczyć, czujesz to, czego inni wstydzą się czuć”.
Przeczytaj również: Związek się sypie, choć się wspieracie? Drobna rzecz niszczy relacje
Oczywiście!
Oto kod na DARMOWĄ dostawę– wpisz w koszyku: MIKOLAJ
Udanych zakupów!
Księgarnia Holistic News