Otwarto największą farmę wiatrową w Afryce

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on whatsapp
Turbiny wiatrowe w projekcie The Lake Turkana Wind Power okręgu Marsabit w północnej Kenii, wrzesień 2018 r. (THOMAS MUKOYA / REUTERS)
Przeczytanie tego artykułu zajmie około 2 minut

Uruchomiona w Kenii elektrownia jest największym tego typu przedsięwzięciem na całym kontynencie i jednocześnie największą prywatną inwestycją w tym kraju

Lake Turkana Wind Power (LTWP) zlokalizowana jest na wschodnim brzegu jeziora Turkana, położonym na granicy Kenii i Etiopii, ok. 600 km na północ od Nairobi. Projekt ma przybliżyć Kenię do osiągnięcia celu zakładającego 100-procentowe wykorzystywanie energii pochodzącej ze źródeł odnawialnych, którego osiągnięcie do 2020 r. zapowiedział prezydent Kenii, Uhuru Kenyatta.

Kenia liderem zielonej rewolucji

Elektrownia składa się z 365 turbin, które docelowo mają wytwarzać ok. 310 megawatów energii. Projekt pochłonął 680 mln dolarów. Jego lokalizacja nie jest przypadkowa, bowiem w regionie jeziora Turkana przez cały rok wieje silny wiatr znad Oceanu Indyjskiego.

Już teraz Kenia jest jednym ze światowych liderów w wytwarzaniu zielonej energii – 70 proc. całej energii pochodzi już bowiem ze źródeł odnawialnych. Jeśli chodzi o używanie źródeł geotermalnych, Kenia plasuje się na 9. miejscu na świecie.

Widok z lotu ptaka na podstację energetyczną w projekcie The Lake Turkana Wind Power w okręgu Marsabit w północnej Kenii, listopad 2018 r. (THOMAS MUKOYA / REUTERS)

Turbiny zostały wyprodukowane przez duńską kompanię Vestas. Na miejsce budowy przetransportowano je z oddalonego o 1,2 tys. km portu w Mombasie. W ramach projektu wyremontowano także ok. 200 km dróg, skracając tym samym czas podróży na wspomnianym dystansie z kilku dni do kilku godzin, oraz wybudowano ok. 100 km dróg między samymi turbinami.

Ważna pomoc ze strony Unii Europejskiej

Ostatnia z turbin została postawiona już w marcu 2017 r. Jednak problemy z finansowaniem linii przesyłowej oraz kłopoty z pozyskaniem ziemi unieruchomiły rozwój inwestycji na kolejne 18 miesięcy. Z pomocą przyszła jednak Unia Europejska; dzięki udzielonemu przez nią kredytowi w wysokości 200 mln dolarów, który wspomógł projekt dofinansowany wcześniej przez konsorcjum europejskich i afrykańskich firm, udało się z powodzeniem zakończyć inwestycję.

Projekt budowy elektrowni ma także swój wymiar społeczny. Wraz z postawieniem turbin wystartował program Wind of Change, który wspomaga społeczność hrabstwa Marsabit, na terenie którego ulokowana jest farma, w zakresie zdrowia, infrastruktury drogowej czy edukacji.

Źródła: CNN, The East African, Business Daily Africa

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on whatsapp
WhatsApp

Zobacz również

IN THE ARTICLES