Humanizm
Internet diagnozuje szybciej niż psycholog. Czy ustawa nadąża za algorytmami?
04 lutego 2026

Ponad dwa miliony lat temu w północnej Kenii żył człowiek, którego ciało wygląda jak połączenie trzech różnych gatunków. Jego niemal kompletny szkielet właśnie zmusił naukowców do przemyślenia całej historii naszych początków.
W północnej Kenii, na suchej, spękanej ziemi, skrywała się historia starsza niż cywilizacja. To właśnie tam paleontolodzy natrafili kilka lat temu na znalezisko, które wywraca do góry nogami nasze wyobrażenia o dawnych przodkach. Teraz przedstawili przełomowe wręcz wyniki badań.
Z piasku wydobyto niemal nienaruszony szkielet Homo habilis — człowieka żyjącego ponad dwa miliony lat temu, u zarania ludzkiej historii. Tak pełne szczątki są niezwykle rzadkie
Naukowcy ze Stony Brook University oraz American Museum of Natural History nie mają żadnych wątpliwości — to znalezisko należy do najbardziej zagadkowych odkryć w całej historii badań nad pochodzeniem człowieka.
Homo habilis — czyli „człowiek zręczny” — był kimś w rodzaju pomostu między dawną a nową ludzkością. Stał dokładnie na granicy: już nie małpolud, ale jeszcze nie człowiek taki jak my.
Pojawił się około 2,5 miliona lat temu, w okresie, gdy klimat Afryki stawał się suchszy, a lasy ustępowały sawannom. To zmusiło go do adaptacji. Naukowcy wskazują, że jego dieta była zróżnicowana: głównie roślinna, z owocami, liśćmi, korzeniami i orzechami, ale uzupełniana mięsem. Zamiast polować, habilis zbierał resztki po drapieżnikach, używając narzędzi do cięcia skóry i wyłupywania szpiku z kości.
To właśnie on był pierwszym opisanym przedstawicielem rodzaju Homo. Wyłonił się z australopiteków — wczesnych naczelnych.
Jednocześnie nie był tym samym, co Homo erectus — późniejszy i znacznie bardziej znany gatunek człowieka, który rozprzestrzenił się po świecie. Habilisy były wcześniejsze, delikatniejsze i bardziej „eksperymentalne” w swojej budowie. Potrafiły też posługiwać się mową, w zakresie kilku prostych zwrotów, prawdopodobnie dotyczących zródeł pożywienia.
Dlatego znaleziska z Afryki są tak ważne. To właśnie tam możemy zobaczyć, jak nasi najdawniejsi przodkowie — hominini — uczyli się przetrwać w zmieniającym się świecie
Odkryty w Kenii szkielet Homo habilis zachował się w niezwykle dobrym stanie jak na tak odległe czasy, co daje badaczom wyjątkową możliwość odtworzenia budowy ciała naszego pradawnego krewnego sprzed ponad dwóch milionów lat. Znaleziono:
Największą zagadką pozostają jednak kości ramienia i przedramienia. Z jednej strony ich budowa sugeruje istotę znacznie bardziej „ludzką”, niż można by się spodziewać po tak wczesnym przodku. Z drugiej — te same kości zdradzają cechy bardzo pierwotne, jakby należały do znacznie starszej gałęzi ewolucji.
Najbardziej uderzające okazały się jego ramiona — masywne, wręcz potężne, niemal żywcem przypominające budowę australopiteka. Reszta ciała, choć należała do tej samej istoty, sprawiała wrażenie, jakby pochodziła z innej epoki ewolucji. Ten dysonans w budowie szkieletu stał się dla badaczy jedną z największych łamigłówek całego odkrycia.
Jak wynika z analizy opublikowanej w czasopiśmie American Association of Anatomy, osobnik ten był młodym dorosłym, o szacunkowej wysokości 157-164 cm i ważył niewiele ponad 30 kilogramów.To niezwykle mało jak na przedstawiciela rodzaju Homo — i wyraźny sygnał, że górna część jego ciała wciąż nosiła wyraźne piętno australopiteków. Był jednocześnie zbyt niski i zbyt lekki, by w pełni pasować do klasycznego obrazu Homo habilis, co tylko pogłębia naukową zagadkę.
Z kolei kości miednicy opowiadają zupełnie inną historię. Ich budowa wskazuje, że ten pradawny człowiek poruszał się bardziej jak Homo erectus — pewniej, sprawniej i bardziej „po ludzku” — niż jak australopiteki czy typowy Homo habilis.
Znane są tylko trzy inne, bardzo fragmentaryczne i niekompletne szkieletowe części tego ważnego gatunku
– powiedział Fred Grine, jeden z autorów badania na łamach portalu SciNews.
Jedna rzecz nie budzi wątpliwości. To najbardziej kompletny szkielet Homo habilis, jaki kiedykolwiek trafił w ręce naukowców — unikat, jakiego paleoantropologia nie znała dotąd w tej skali.
Co więcej, należy on do najstarszych znanych przedstawicieli naszego rodzaju. Badacze datują go na około 2,02–2,06 miliona lat. Dla porównania: najstarsze szczątki rodzaju Homo, odnalezione w Etiopii, mają około 2,33 miliona lat — co pokazuje, jak blisko początków ludzkiej historii znajduje się to kenijskie znalezisko.
Więcej ciekawych treści znajdziesz na naszym kanale na YouTube.
To odkrycie może stać się brakującym elementem układanki dotyczącej początków człowieka w Afryce. Dzięki niemu naukowcy mają szansę lepiej zrozumieć, jak wyglądał świat homininów między 2,2 a 1,8 miliona lat temu — okres, w którym na tym samym kontynencie współistniało kilka blisko spokrewnionych gatunków.
Wciąż otwarte pozostaje jednak jedno z najważniejszych pytań: czy Homo erectus, który pojawił się około pół miliona lat przed zniknięciem Homo habilis, był jego bezpośrednim potomkiem? A może stanowił jedynie równoległą, choć blisko spokrewnioną linię ewolucji? To zagadka, którą przyszłe odkrycia mogą wreszcie rozstrzygnąć.
Warto przeczytać: Nie tylko mięso. Badacze odkryli sekret przetrwania Neandertalczyków
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę: