Edukacja
Mniej studentów zagranicznych. Przynoszą Polsce 6,8 mld zł rocznie
18 lutego 2026

Tylko do 28 lutego uczniowie i nauczyciele mogą zdecydować, czy w szkołach pojawi się całkowity zakaz smartfonów oraz nowe zasady dotyczące wyglądu. Ministerstwo Edukacji uruchomiło ankietę, która może przesądzić o przyszłych prawach ucznia.
Zmiany w edukacji nie zwalniają tempa. Tym razem Ministerstwo Edukacji Narodowej bierze pod lupę prawa i obowiązki ucznia, które mają zostać na nowo wpisane do statutów szkół. Resort przekonuje, że chce uporządkować zasady i zaprasza do współpracy uczniów oraz nauczycieli. To oni mogą wyrazić swoją opinię w specjalnej ankiecie, aktywnej do 28 lutego.
Kwestionariusz udostępniono online na Zintegrowanej Platformie Edukacyjnej. Po zalogowaniu czeka 21 pytań, a wypełnienie formularza zajmuje kilkanaście minut. Ankieta nie jest jednak otwarta dla wszystkich – udział mogą wziąć wyłącznie uczniowie i nauczyciele posiadający dostęp do systemu.
Pytania koncentrują się na tym, jakie prawa i obowiązki ucznia powinny obowiązywać w szkole. Ankieta daje społeczności szkolnej możliwość zabrania głosu m.in. w sprawach, które od lat budzą emocje i dyskusje:
Szczególnie zależało nam na tym, aby uporządkować chaos informacyjny i ułatwić każdemu z członków społeczności szkolnej dostęp do katalogów praw i obowiązków uczniowskich.
– czytamy na stronie Gov.pl.
Największe emocje wśród uczniów mogą wzbudzić zapisy dotyczące zasad wyglądu oraz korzystania ze smartfonów. Mowa nie tylko o samym stroju, lecz także o włosach, makijażu czy paznokciach. To kolejna próba uporządkowania kwestii, które w wielu szkołach od lat wywołują spory.
Podobna dyskusja przetoczyła się już przez polską edukację. W 2007 roku ówczesny minister edukacji Roman Giertych wprowadził obowiązkowe mundurki w szkołach podstawowych i gimnazjach. Oficjalny cel był ambitny: budowanie tożsamości szkolnej i wyrównywanie różnic materialnych między uczniami. W praktyce obowiązek wyboru konkretnego uniformu spoczął na szkołach, a jego zakup – na rodzicach.
Aby szybko wdrożyć nowe przepisy, wiele szkół wybrało najprostsze i najtańsze rozwiązanie – kamizelki zakładane na koszulkę lub bluzę. W praktyce uniform nie spełnił jednak pokładanych w nim oczekiwań. Różnice materialne nie zniknęły, a temat mundurków zaczął budzić coraz większe kontrowersje.
Rodzice podkreślali, że muszą płacić za stroje, które nie mają zastosowania poza szkołą. Dodatkowo wskazywali na ich jakość – często były źle uszyte, wykonane z tanich materiałów, niewygodne i nieestetyczne. Uczniowie również zgłaszali zastrzeżenia. Nie chcieli nosić uniformów podczas zajęć wychowania fizycznego i zwracali uwagę na problemy z higieną.
Napięcie szybko przerodziło się w sprzeciw. Część uczniów ostentacyjnie rezygnowała z noszenia narzuconych strojów. Po narastającej krytyce ze strony rodziców i dzieci ministerstwo wycofało się z reformy. Już rok później obowiązek noszenia mundurków został zniesiony.
Mimo klęski w polskich szkołach, zasada jednolitego ubioru w placówce z sukcesem jest przestrzegana w innych państwach. Przykładem są kraje zachodnie i azjatyckie. Ich główny powód jest taki sam jak w Polsce – zmniejszenie różnic między dziećmi.
Przykłady państw, w których mundurki w szkołach są powszechnie obowiązkowe to:
Ministerstwo Edukacji Narodowej konsekwentnie przyspiesza reformy. Najpierw zmiany objęły szkolne przedmioty, w tym edukację zdrowotną. Później pojawiły się zapowiedzi ograniczenia liczby godzin pracy nauczycieli. Teraz resort zapowiada kolejny krok – przygotowanie nowego projektu ustawy, który na nowo określi prawa i obowiązki ucznia. Podstawą mają być odpowiedzi z ankiet wypełnianych przez samych uczniów i nauczycieli.
Warto przeczytać: Koniec Librusa w szkołach? Co czeka uczniów i rodziców od 2027 roku
Z kodem LUTY26 dostawa do paczkomatów InPost gratis!
Udanych zakupów!
Księgarnia Holistic News
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę: