Próbki z Marsa nie trafią na Ziemię? NASA nie ma pieniędzy

Próbki z Marsa mogą nie trafić na Ziemię. NASA nie ma pieniędzy

W budżecie NASA na 2026 rok nie zapisano środków na misję, która ma przywieźć na Ziemię próbki zebrane na Marsie przez łazik Perseverance. Podjęta przez Kongres USA decyzja może zakończyć całkowicie program Mars Sample Return.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

NASA nie ma pieniędzy na sprowadzenie próbek z Marsa

Łazik Perseverance od 2021 roku wierci marsjańskie skały w kraterze Jezero. Zbiera bezcenne próbki skał i pyłu, które mogłyby odpowiedzieć na pytanie, czy na Czerwonej Planecie kiedykolwiek istniało życie. Okazuje się jednak, że NASA nie ma pieniędzy, by sprowadzić próbki z Marsa na Ziemię.

Program Mars Sample Return (MSR) miał być przełomem w badaniach Marsa. Jednak w styczniu 2026 roku Kongres USA uchwalił ustawę budżetową, która nie przewiduje funduszy na sprowadzenie zebranych próbek. Ustawa, przyjęta przez obie izby Kongresu, przywraca wprawdzie finansowanie większości misji naukowych NASA, lecz pomija MSR.

Jak informuje magazyn Nature, decyzja ta nie jest zaskoczeniem. Koszt programu wzrósł do 11 miliardów dolarów w 2023 roku, osiągając kwotę zbliżoną do budowy Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba. Ponadto na początku 2025 roku NASA przyznała, że nadal nie ma konkretnego planu sprowadzenia próbek z Marsa. Na cięcia budżetowe od dłuższego czasu naciskała także administracja Donalda Trumpa.

Czy program Mars Sample Return MSR zostanie anulowany na zawsze?

Choć formalnie program Mars Sample Return nie został anulowany, wielu ekspertów uważa, że MSR w obecnej formie jest martwy.

Pakiet wydatków przyjęty 8 stycznia 2026 r. przez Izbę Reprezentantów w praktyce anuluje program Mars Sample Return, eliminując prawie całe finansowanie przyszłych misji

– czytamy w magazynie Scientific American.

Z drugiej strony Universe Today i część komentatorów mówią raczej o końcu programu MSR w jego obecnej formie, a nie o ostatecznej „śmierci” samego pomysłu. NASA może w przyszłości zaproponować zupełnie inny, tańszy profil misji albo spróbować wciągnąć prywatnych partnerów.

Inną szansą na zabranie próbek może być wykorzystanie środków z programu Mars Future Missions. Rozwija on kluczowe technologie, takie jak lądowanie w rzadkiej atmosferze Marsa, które mogłyby posłużyć także innym misjom. Na ten program obecna ustawa przewiduje 110 milionów dolarów.

Dlaczego program Mars Sample Return jest tak ważny?

Potencjalne anulowanie programu Mars Sample Return może okazać się dużą stratą dla nauki. Próbki z Marsa zebrane przez łazik Perseverance zawierają związki chemiczne podobne do tych produkowanych przez mikrobiologiczne życie na Ziemi. Ich analiza w ziemskich laboratoriach mogłaby dowieść, czy jest to ślad dawnego życia na Czerwonej Planecie.

Ta próbka jest warta kilka miliardów dolarów, ponieważ może odpowiedzieć na to egzystencjalne pytanie, które ludzkość zadaje sobie od zarania dziejów

– podkreśla Ryan Ogliore, planetolog z University of Central Florida.

Część naukowców ostrzega, że jeśli próbek nie uda się zabrać w najbliższych dekadach, ich wartość naukowa może zmaleć. Konkurować będą z nimi przyszłe, bardziej zaawansowane misje lub załogowe wyprawy, które przywiozą materiał w większej ilości.

Próbki z Marsa w geopolitycznym wyścigu

Co istotne, bez programu Mars Sample Return USA mogą też stracić przewagę w eksploracji kosmosu. To oznacza, że wyprzedzą je Chiny. Chińska misja Tianwen-3 zakłada pozyskanie próbek z Marsa do 2031 roku.

Niezależnie od dalszych losów programu, łazik Perseverance ma w dalszym ciągu wiercić powierzchnię Marsa i zbierać bezcenne próbki. Wszystko wskazuje jednak na to, że pozostaną one na Czerwonej Planecie znacznie dłużej, niż ktokolwiek zakładał przy planowaniu misji.

Przeczytaj także: NASA wraca w okolice Księżyca. Misja Artemis II rusza w lutym


NOWE i archiwalne wydania kwartalnika HOLISTIC NEWS:

Udanych zakupów!
Księgarnia Holistic News

Opublikowano przez

Mariusz Martynelis

Dziennikarz


Absolwent dziennikarstwa i komunikacji społecznej, od 15 lat związany z branżą medialną. Doświadczenie zdobywał m.in. w „Dzienniku Łódzkim”, „Super Expressie” oraz „Esce”. Równolegle współpracował z agencjami reklamowymi i zajmował się tłumaczeniem filmów. Pasjonat dobrego kina, literatury fantastycznej oraz sportu. Swoją kondycję fizyczną i psychiczną zawdzięcza samojedowi o imieniu Jaskier.

Nasze filmy na YouTube:

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na naszą listę mailingową. Będziemy wysyłać Ci powiadomienia o nowych treściach w naszym serwisie i podcastach.
W każdej chwili możesz zrezygnować!

Nie udało się zapisać Twojej subskrypcji. Proszę spróbuj ponownie.
Twoja subskrypcja powiodła się.