Nauka
Ukryte tunele na Marsie i Księżycu. Czy powstaną tam bazy?
28 lutego 2026

Przełom w leczeniu Parkinsona staje się realny. Naukowcy odkryli sieć mózgową, której przestrojenie może nie tylko łagodzić objawy, ale nawet odwracać postęp choroby. To szansa dla milionów pacjentów na całym świecie.
Naukowcy zidentyfikowali w mózgu sieć, która wydaje się odgrywać centralną rolę w chorobie Parkinsona. Sieć ta może stać się nowym celem terapii dla milionów pacjentów na całym świecie.
Somatyczno-poznawcza sieć działania (somato cognitive action network – SCAN) to unikalny układ w korze mózgowej, który łączy myślenie z ruchem. SCAN przeplata się z regionami odpowiedzialnymi za specyficzne ruchy (stóp, rąk, ust) w korze ruchowej, koordynując pobudzenie, fizjologię organów, plany motoryczne całego ciała oraz motywację behawioralną. Innymi słowy, jej zadaniem jest „tłumaczenie” planów działania na konkretne ruchy oraz monitoring ich wykonania.
Naukowcy przeanalizowali dane neuroobrazowe setek osób z chorobą Parkinsona, osób zdrowych oraz pacjentów z innymi zaburzeniami ruchowymi. Okazało się, że tylko u osób z chorobą Parkinsona występuje charakterystyczna hiperłączność pomiędzy SCAN a strukturami podkorowymi, które odpowiadają m.in. za emocje, pamięć i kontrolę ruchu.
Badania wskazują, że choroba Parkinsona może być lepiej rozumiana jako zaburzenie sieci SCAN, integrujące objawy motoryczne i niemotoryczne. Ustalenia te przesuwają uwagę z degeneracji neuronów produkujących dopaminę na dysfunkcję obwodu. Przy okazji wyjaśnia to różnorodność symptomów – od zaburzeń snu po problemy z motywacją.
To de facto propozycja nowego spojrzenia na tę chorobę. Nie postrzeganie jej jako wyłącznie deficytu dopaminy w jądrze podstawy, lecz jako zaburzenie pracy całej sieci mózgowej.
Badanie dowodzi, że choroba Parkinsona jest chorobą typu SCAN, a dane sugerują, że spersonalizowane i precyzyjne ukierunkowanie SCAN pozwala na skuteczniejsze leczenie choroby Parkinsona niż było to dotychczas możliwe.
– podkreśla współautor badania dr Nico U. Dosenbach z Washington University School of Medicine.
Wyniki badań sugerują, że być może kluczem do terapii nie jest samo „dodanie dopaminy”, ale „przestrojenie” sieci tak, aby przywrócić jej prawidłową dynamikę. Analiza różnych terapii zastosowanych u pacjentów z chorobą Parkinsona pokazała, że najskuteczniejsze były te, które redukowały nadmierne połączenia SCAN z obszarami podkorowymi. Gdy hiperłączność spadała, normalizowała się aktywność w obwodzie odpowiedzialnym za planowanie i koordynację działania, a objawy ustępowały.
Obecne terapie często dobrze łagodzą drżenia i sztywność. Nie zatrzymują jednak postępu choroby ani nie rozwiązują w pełni problemów poznawczych czy autonomicznych. Jeśli kluczowym elementem Parkinsona jest dysfunkcja SCAN, to przyszłe terapie mogą celować w „przeprogramowanie” całej sieci. To potencjalnie da szansę na wolniejszy rozwój choroby, a może nawet odwrócenie części zmian. To byłby przełom w leczeniu Parkinsona.
Zmiana aktywności SCAN może spowolnić lub odwrócić postęp choroby, a nie tylko złagodzić objawy.
– dodaje dr Dosenbach.
Naukowcy podkreślają, że konieczne są większe testy kliniczne, by potwierdzić skuteczność tej strategii w leczeniu choroby Parkinsowna. Zespół Dosenbacha przygotowuje już kolejne badania, w których zamierza przetestować nieinwazyjną terapię z użyciem pasków elektrod w celu leczenia zaburzeń chodu. Planowane jest też badanie modulacji SCAN za pomocą ultradźwięków.
Co istotne, jeśli charakterystyczna hiperłączność SCAN z podkorą okaże się powtarzalna w różnych populacjach, może stać się też biomarkerem choroby. Narzędziem użytecznym m.in. do wcześniejszej diagnozy choroby czy monitorowania jej postępu.
Dla samych pacjentów ważne jest również to, że nowe odkrycie łączy w jedną całość różne, pozornie niepowiązane problemy – od drżenia ręki po zaburzenia snu czy motywacji. Sieć SCAN może wyjaśniać wiele „dziwnych” objawów choroby, które do tej pory trudno było sensownie wytłumaczyć pacjentom.
Obecnie na chorobę Parkinsona choruje ok. 11 milionów osób na całym świecie. W Polsce na chorobę Parkinsona cierpi ok. 100 tys. osób i co roku przybywa ok. 10 tys. nowych rozpoznań tej choroby.
Niestety, liczby ta będą rosły wraz ze starzeniem się populacji. Do 2050 roku liczba chorych na całym świecie może przekroczyć 25 milionów. To oznacza to, że w ciągu najbliższych 25 lat liczba osób żyjących z chorobą Parkinsona wzrośnie 2,5-krotnie.
Przeczytaj również: Starzenie mózgu może być odwracalne. Przełom w badaniach
Z kodem LUTY26 dostawa do paczkomatów InPost gratis!
Udanych zakupów!
Księgarnia Holistic News
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę: