Nauka
Jedna noc snu wystarczy. AI wykrywa ryzyko poważnych chorób
19 stycznia 2026

Pięć dni w roku bez dzwonków, zeszytów i tradycyjnych lekcji. Zamiast tego: praca w zespołach, rozwiązywanie realnych problemów i publiczne prezentacje efektów. Ministerstwo Edukacji Narodowej chce w ten sposób zmienić sposób uczenia się milionów uczniów. Zwolennicy mówią o nowoczesnej edukacji. Krytycy ostrzegają przed chaosem i brakiem przygotowania szkół.
Zgodnie z projektem rozporządzenia MEN z 7 stycznia 2026 roku, od 1 września 2026 r. uczniowie klas IV– VIII szkół podstawowych – będą obowiązkowo uczestniczyć w tzw. tygodniu projektowym. Co najmniej pięć dni w roku szkolnym zostanie wyłączonych z tradycyjnego planu lekcji.
W tym czasie nie będzie standardowych zajęć przedmiotowych. Zamiast nich uczniowie, pod opieką nauczycieli, mają realizować projekty edukacyjne: międzyprzedmiotowe, międzyklasowe, a nawet międzyszkolne. Szkoła ma zamienić się w przestrzeń wspólnej pracy, planowania i eksperymentowania.
„Realizacja projektów edukacyjnych, polegających na rozwiązaniu konkretnego problemu lub zbadaniu wybranego zagadnienia, umożliwi uczniom aktywne doświadczanie wiedzy, zamiast jej biernego przyswajania i przygotuje uczniów do lepszego funkcjonowania w zmieniającym się świecie”
– napisano w uzasadnieniu.
Jak wynika z projektu MEN, tydzień projektowy ma odejść od pamięciowego uczenia na rzecz aktywnego rozwijania kompetencji.
— Rzeczywiście chodzi nam o to, by dzieci oderwać trochę od ławek, zaproponować inną formę pracy, by uczyły się pracować w zespole, ale też wykorzystywać wiedzę z kilku dziedzin.
— podkreślała wiceszefowa MEN Katarzyna Lubnauer.
Projekt ma jasno określoną strukturę. Uczniowie wybierają lub formułują temat, ustalają cele, planują działania, realizują je, a na końcu prezentują rezultaty — publicznie, przed rówieśnikami lub szerszą społecznością szkolną. Przygotowania mogą rozpocząć się wcześniej, a sam udział w projekcie zostanie odnotowany na świadectwie szkolnym wraz z jego tytułem.
Za organizację odpowiada dyrektor szkoły w porozumieniu z radą pedagogiczną. To szkoła zdecyduje, kiedy i w jakiej formule tydzień projektowy zostanie zrealizowany. MEN podkreśla elastyczność, ale szczegółowy harmonogram musi być podany uczniom i rodzicom na początku roku.
Według MEN nowy obowiązek ma rozwijać kompetencje, których — zdaniem resortu — brakuje w tradycyjnym modelu nauczania. Chodzi o współpracę w grupie, kreatywność, samodzielność, planowanie pracy i praktyczne wykorzystywanie wiedzy z różnych dziedzin. O konieczności wdrażania takich elementów edukacji wielokrotnie wnosił Holistic Think Tank w programie Czego Powinna Uczyć Szkoła.
Uczniowie mają uczyć się nie tylko „na ocenę”, lecz także odpowiedzialności za wspólny efekt. Projekty mają pokazywać, że matematyka, język polski czy przyroda nie funkcjonują w izolacji, lecz łączą się w realnych wyzwaniach.
To część szerszego planu: od września 2025 wprowadzono już edukację zdrowotną i obywatelską, a w 2026 ruszą nowe podstawy programowe w przedszkolach oraz klasach I i IV. W 2027 tydzień projektowy stanie się obowiązkowy w każdej szkole, z dalszymi rozszerzeniami do 2030/2031.
Choć MEN zapewnia, że rozwiązanie było konsultowane z ekspertami, nauczycielami i samymi uczniami, propozycja wywołuje spore emocje. Część środowiska edukacyjnego widzi w niej szansę na odświeżenie szkoły, inni — źródło nowych problemów.
Jedną z kwestii, która często wraca, jest pytanie: czy tydzień projektowy nie stanie się kolejnym obowiązkiem „na papierze”, realizowanym bez czasu i realnego wsparcia? Eksperci apelują o szersze pilotaże i dyskusje nad projektem reformy systemu edukacji 2026 r.
Bo to właśnie cały projekt reformy systemu edukacji w 2026 przygotowany przez MEN budzi zastrzeżenia części rodziców, ekspertów i przedstawicieli samorządów. Jak pisał portal Holistic News najwięcej pytań dotyczy tego, jak zmiany odczują uczniowie.
Reforma jest wdrażana, poprzez rozporządzenia ministerialne, mimo weta prezydenckiego wobec ustawy „Kompas Jutra” z grudnia 2025 roku.
– To reforma prowadząca do chaosu, ideologizacji szkoły i eksperymentowania na całych rocznikach dzieci
— napisał prezydent Karol Nawrocki w mediach społecznościowych
Tydzień projektowy może stać się symbolem głębszej zmiany w polskiej edukacji — odejścia od modelu opartego wyłącznie na realizacji podstawy programowej na rzecz uczenia się przez działanie. Ale równie dobrze może obnażyć słabości systemu, który od lat zmaga się z niedoborem nauczycieli, przeładowanym programem i nierównymi warunkami w szkołach.
Jedno jest pewne: od września 2026 roku uczniowie, nauczyciele i rodzice przekonają się, czy pięć dni bez tradycyjnych lekcji to początek nowej jakości w szkole, czy tylko kolejny eksperyment przeprowadzany w biegu i na użytek politycznego PR.
Przeczytaj również: Polskie szkoły szykują się na AI. Najpierw szkolenia dla nauczycieli
Udanych zakupów!
Księgarnia Holistic News