Nauka
Tajemniczy obiekt w Mgławicy Pierścień. Wcześniej go nie widziano
01 lutego 2026

Nowo odkryta asteroida obraca się wokół własnej osi w zaledwie 112 sekund, szybciej niż diabelski młyn. To tempo, którego astronomowie nigdy wcześniej nie widzieli. To wskazówka do rozwiązania zagadek sprzed miliardów lat.
Czegoś takiego nikt się nie spodziewał. Niedawno odkryta asteroida obraca się z tak dużą prędkością, jak żadna inna o podobnej masie. Wszystko przez okres jej rotacji, który wynosi tylko 112 sekund – to prędkość podobna do diabelskiego młyna.
To jednocześnie rekord spośród wszystkich asteroidów, których szerokość jest nie większa niż 500 metrów. Jak czytamy w artykule opublikowanym w czasopiśmie The Astrophysical Journal Letters, obiekt musi być zbudowany z litej skały. W innym razie rozpadłaby się on na kawałki wskutek ruchu.
Każde najszybsze tego typu ciało niebieskie miało okresy rotacji od 30 minut aż do godziny. Ta zaś mieści się w zaledwie 2 minutach. To jednoznacznie pokazuje potencjał skały 2025 MN45.
To coś zupełnie innego niż wszystko, co byliśmy w stanie zobaczyć wcześniej. To sprawia, że nasza najszybciej obracająca się asteroida jest znacznie, znacznie szybsza od wszystkiego, o czym wcześniej mieliśmy wiarygodną wiedzę
– powiedziała Sarah Greenstreet na konferencji prasowej Amerykańskiego Towarzystwa Astronomicznego.
Wydawać by się mogło, że zaobserwowanie tej asteroidy to kosmiczna ciekawostka bez większego znaczenia. Nic bardziej mylnego.
Prędkość asteroidy jest jedną z najważniejszych informacji dla ekspertów. Ten wskaźnik stanowi cenną wiedzę na temat: wytrzymałości, składu, a nawet historii kolizji asteroid. Zdaniem naukowców, jedynym rozsądnym wytłumaczeniem rekordowej prędkości asteroidy jest jej wyjątkowa budowa. Asteroida powstała najprawdopodobniej z jednolitej skały albo z bardzo zbitej gliny.
Astronomowie nie wykluczają też, że obiekt mógł zostać wyrwany z gęstego jądra większej planetoidy przez potężne zderzenie.
Asteroidę zauważono w Obserwatorium Very C. Rubin w Chile wiosną 2025 roku. Stąd też liczba w jej nazwie – Skała 2025 MN45. Już pierwsze noce dostarczyły cennych informacji – nie tylko o nowym obiekcie, ale też o wielu innych.
To właśnie wtedy na zdjęciach przyłapano 2100 różnych obiektów Układu Słonecznego z czego aż 90 proc. z nich nigdy wcześniej nie zauważono. Podczas analizy zmiany jasności tych obiektów w czasie, badacze wyznaczyli okresy rotacji 76 asteroid.
A wśród nich znalazła się właśnie skała 2025 MN45.
Więcej treści na temat kosmosu znajdziesz na naszym kanale na YouTube.
Co ważne, eksperci sądzą, że tak szybkich skał jest jeszcze więcej. To w pasie między Marsem, a Jowiszem może ukrywać się skupisko podobnych ciał niebieskich. A odkrycie i zbadanie kolejnych takich skał może pomóc ekspertom lepiej zrozumieć ewolucję i historię Układu Słonecznego.
Warto przeczytać: Asteroida zbliża się do Ziemi. Jak zachowałbyś się w chwili apokalipsy?
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę: