Prawda i Dobro
Wyciek danych z wojska. „Można napisać: wiozę czołg”
20 lutego 2026

Po 30 latach od wielkiej renowacji, która ujawniła jaskrawe kolory fresku w Kaplicy Sykstyńskiej, „Sąd Ostateczny” Michała Anioła znów zniknął za rusztowaniami. Muzea Watykańskie rozpoczęły kilkumiesięczną renowację „Sądu Ostatecznego” - dzieła, które przez stulecia było świadkiem soborów, konklawe i codziennego napływu tysięcy turystów.
Sąd Ostateczny to monumentalny fresk autorstwa Michała Anioła, pokrywający całą ścianę ołtarzową Kaplicy Sykstyńskiej w Watykanie. Powstał w latach 1536–1541, a prace nad nim Michał Anioł rozpoczął ponad 20 lat po ukończeniu słynnego sklepienia kaplicy. Fresk ma 13,7 m wysokości i 12 m szerokości, co czyni go jednym z największych pojedynczych dzieł malarskich w historii sztuki.
Sąd Ostateczny zamówił papież Klemens VII, ale ukończono go pod rządami Pawła III, którego reformatorskie poglądy wpłynęły na ostateczny kształt kompozycji. Dzieło przedstawia wizję końca czasów: Chrystusa otoczonego przez Matkę Bożą i świętych, wzlatujących do nieba zbawionych oraz strącanych w otchłań potępionych. Kompozycja jest niezwykle gęsta. Według historyków sztuki znalazło się na niej ponad 300 postaci, malowanych z rzeźbiarskim wyczuciem anatomii, z którego słynął Michał Anioł.
Sąd Ostateczny należy do późnego, „mroczniejszego” okresu twórczości artysty. Dominują w nim tony cieliste i błękity, a dramatyczny ruch ciał nadaje scenie niemal kinetyczną energię. Fresk ten uchodzi za jedno z najważniejszych dzieł sztuki zachodniej – zarówno jako kulminacja renesansowego malarstwa, jak i zapowiedź późniejszych, bardziej ekspresyjnych nurtów. To właśnie przed tym freskiem zbierają się kardynałowie podczas konklawe, a Kaplica Sykstyńska stała się dzięki niemu jednym z globalnych symboli Kościoła katolickiego.
Wielu badaczy podkreśla, że malując Sąd Ostateczny, Michał Anioł przekroczył tradycyjny kanon ikonograficzny. Zamiast kilku spokojnych stref nieba i piekła namalował wir ciał, wciągający widza w sam środek dramatycznej sceny sądu. Już współcześni artyście reagowali na fresk bardzo emocjonalnie.
Część komentatorów zachwycała się mistrzostwem anatomii i odwagą kompozycji, inni krytykowali nadmiar nagości i niepokojący charakter przedstawienia. W kolejnych stuleciach Sąd Ostateczny inspirował zarówno artystów, jak i teologów. Spory o to, czy Michał Anioł nie posunął się „za daleko”, stały się ważnym elementem historii recepcji tego dzieła.
Od chwili powstania fresk przechodził liczne ingerencje i był wielokrotnie zagrożony zniszczeniem. W drugiej połowie XVI wieku, po Soborze Trydenckim, uznano, że nadmierna nagość postaci jest nie do pogodzenia z nowymi normami obyczajowymi. Nakazano wówczas domalowanie draperii zasłaniających genitalia oraz pośladki wielu bohaterów sceny. Tę „ubraniową” cenzurę – realizowaną m.in. przez malarza Daniele da Volterra – historycy do dziś określają ironicznie jako jedną z pierwszych kampanii „moralnej poprawności” w sztuce.
Przez stulecia fresk niszczyły też czynniki czysto fizyczne: kurz, sadza ze świec i koksowników, dym oraz wilgoć. W 1625 roku konserwator Simone Lagi miał wyczyścić freski Kaplicy Sykstyńskiej za pomocą lnianych szmat i… chleba, którymi ścierał powierzchnię malowideł. Najprawdopodobniej nałożył także warstwy klejowo żywicznych werniksów, aby „ożywić” kolory, co w dłuższej perspektywie dodatkowo przyciemniło obraz. W kolejnych epokach powtarzano podobne zabiegi, stosując substancje, które miały wydobywać barwy. Z czasem jednak tworzyły one nieprzepuszczalne, żółknące powłoki na powierzchni tynku.
Najważniejsza renowacja Sądu Ostatecznego i pozostałych fresków w Kaplicy Sykstyńskiej odbyła się w latach 1980–1994. Był to wieloletni projekt, w trakcie którego usuwano kolejne warstwy sadzy, brudu i starych werniksów, odsłaniając nieoczekiwanie jasne kolory. Renowacja nie tylko ujawniła bogatszą paletę barw, ale usunęła też wiele XVI-wiecznych draperii, odsłaniając ukryte przez wieki detale.
Kilkunastoletnia konserwacja słynnego dzieła wyznaczyła nowe standardy wykorzystania analiz chemicznych, badań materiałowych i fotografii w pracy konserwatorskiej. Równolegle systematycznie modernizowano wyposażenie samej Kaplicy Sykstyńskie – m.in. nowoczesny system filtracji i klimatyzacji oraz oświetlenie LED.
Co roku fresk Michała Anioła jest oglądany z bliska z wykorzystaniem podnośnika. Usuwa się wtedy drobny kurz, kontroluje mikropęknięcia i stan warstwy malarskiej, a wyniki odnotowuje w dokumentacji konserwatorskiej. Decyzje o większych renowacjach zapadają na podstawie długoterminowych obserwacji, badań stanu zachowania i analizy wpływu środowiska (temperatura, wilgotność, skład powietrza).
W przypadku Sądu Ostatecznego ważnym czynnikiem ryzyka są miliony turystów odwiedzających rocznie Kaplicę Sykstyńską. Wytwarzają oni ciepło, wilgoć oraz podnoszą stężenie dwutlenku węgla i pyłu w kaplicy, co sprzyja tworzeniu się osadów na powierzchni fresku. Dlatego tak ważne obok standardowej konserwacji jest „zarządzanie środowiskowe”. W tym celu udoskonala się systemy klimatyzacji i filtracji powietrza, reguluje liczbę odwiedzających, wprowadza czasowe opłaty lub limity wejść, aby sfinansować ochronę i zmniejszyć presję turystyczną.
Obecne prace w Kaplicy Sykstyńskiej rozpoczęły się 1 lutego 2026 r. Zespół liczący ok. 10–12 specjalistów pracuje na wielopoziomowym rusztowaniu obejmującym całą ścianę. Korzystając z windy i pomostów roboczych, konserwatorzy mogą dotrzeć do każdego fragmentu fresku. Sam Sąd Ostateczny pozostaje w tym czasie „ukryty” za wielkoformatową reprodukcją fresku, dzięki czemu goście odwiedzający kaplicę wciąż widzą obraz, podczas gdy za jego powierzchnią toczą się prace konserwatorskie.
Jak podkreślają Muzea Watykańskie, nie jest to nowa, „rewolucyjna” renowacja, lecz tzw. konserwacja nadzwyczajna. Innymi słowy, to intensywne czyszczenie, które uzupełnia dotychczasowe coroczne przeglądy. Celem przedsięwzięcia jest usunięcie mikroskopijnych osadów – pyłu, produktów kondensacji wilgoci oraz cząstek dwutlenku węgla.
Prace polegają przede wszystkim na ostrożnym czyszczeniu powierzchni fresku z wykorzystaniem specjalnie dobranych środków chemicznych i metod mechanicznych. Zastosowane roztwory i żele czyszczące muszą usuwać depozyty brudu, nie wnikając w warstwę malarską ani nie naruszając spoiwa tynku. Dlatego opracowuje się je na podstawie wcześniejszych badań laboratoryjnych próbek tynku i pigmentu. Na miejscu działa również Gabinet Badań Naukowych Muzeów Watykańskich, który monitoruje efekty czyszczenia i stabilność warstwy malarskiej za pomocą analiz fizykochemicznych i dokumentacji fotograficznej.
Konserwatorzy mogą też w razie potrzeby punktowo uzupełniać mikrospękania lub ubytki tynku. Szczególną uwagę poświęca się miejscom najbardziej narażonym na działanie zanieczyszczonego powietrza i wilgoci, m.in. partiom położonym niżej, bliżej przepływu turystów. Ważnym elementem projektu jest także aktualizacja prewencyjnego planu utrzymania fresku. Muzea Watykańskie zapowiadają „systematyczne usuwanie wszelkich osadów, które gromadzą się przez lata” w ramach szerszego programu ochrony kaplicy.
Konserwacja fresku potrwa ok. 3 miesięcy i powinna zakończyć się przed Wielkim Tygodniem. Dzięki temu ściana ołtarzowa będzie w pełni odsłonięta na najważniejsze uroczystości liturgiczne.
Przeczytaj również: Burza piaskowa i stłuczka na pustyni. Kulisy polskiej misji w Egipcie
Z kodem LUTY26 dostawa do paczkomatów InPost gratis!
Udanych zakupów!
Księgarnia Holistic News
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę: