Nauka
Twoje dziecko odziedziczyło coś niespodziewanego. Nie geny ani pieniądze
30 sierpnia 2025
Są w napojach „zero”, gumach do żucia i deserach „fit”. Miały być zdrowszą alternatywą cukru, a tymczasem nowe badania pokazują, że mogą przyspieszać dojrzewanie dzieci. Efekty – od zmian hormonalnych po przyszłe problemy zdrowotne – okazują się poważniejsze, niż przypuszczano.
Czy napój „zero kalorii” albo gumy do żucia z napisem „sugar free” mogą mieć wpływ na to, kiedy dziecko wejdzie w okres dojrzewania? Najnowsze badania tajwańskich naukowców pokazują, że tak. Co więcej, szczególnie zagrożone są tu dzieci z określonymi predyspozycjami genetycznymi. „To jedno z pierwszych badań, które łączy współczesne nawyki żywieniowe – w tym spożycie słodzików – z czynnikami genetycznymi i rozwojem wczesnego dojrzewania w dużej, realnej populacji” – podkreśla dr Yang-Ching Chen z Taipei Medical University, cytowany w informacji prasowej Endocrine Society. Wyniki badania zaprezentowano w lipcu 2025 roku podczas konferencji ENDO w San Francisco. Czy sztuczne słodziki są szkodliwe i w jaki sposób wpływają na organizmy dzieci?
W ramach Taiwan Pubertal Longitudinal Study rozpoczętego w 2018 roku przebadano 1 407 nastolatków. U 481 zdiagnozowano tzw. centralne przedwczesne dojrzewanie, czyli rozpoczęcie zmian hormonalnych przed ósmym rokiem życia u dziewczynek i dziewiątym u chłopców. To zaburzenie nie tylko skraca okres dzieciństwa, ale też zwiększa ryzyko problemów metabolicznych, sercowo-naczyniowych i ginekologicznych w dorosłości.
Analizy wykazały, że spożycie aspartamu, sukralozy, glicyryzyny (naturalnego słodzika z lukrecji) oraz dodanych cukrów znacząco zwiększało ryzyko przedwczesnego dojrzewania. Co więcej – im więcej słodzików w diecie, tym objaw występował wcześniej.
Ciekawym wnioskiem badania są różnice płciowe. U chłopców to sukraloza (znana z popularnych napojów i słodyczy typu „light” czy „zero”) była powiązana z wcześniejszym dojrzewaniem. U dziewczynek natomiast ryzyko zwiększała kombinacja sukralozy, glicyryzyny i cukrów dodanych. „To odkrycie dodaje nową warstwę do naszego rozumienia indywidualnych zagrożeń zdrowotnych” – komentuje dr Chen.
Dlaczego słodziki mogą mieć taki wpływ? Odpowiedzi można szukać w poprzednich badaniach tego samego zespołu. Tajwańscy naukowcy wykazali wcześniej, że niektóre substancje słodzące działają bezpośrednio na układ hormonalny i mikrobiotę jelitową. Na przykład acesulfam K potrafi aktywować w mózgu tzw. ścieżki smaku słodkiego i zwiększać wydzielanie hormonów związanych z dojrzewaniem. Glicyryzyna z kolei zmienia skład bakterii jelitowych i zmniejsza aktywność genów uruchamiających proces dorastania.
Z cukrem czy bez cukru? Więcej o tym, jak wychować dziecko, dowiesz się z kanału Holistic News na YouTube:
Naukowcy podkreślają, że choć ich badanie miało charakter obserwacyjny (a więc nie dowodzi wprost związku przyczynowo-skutkowego), to wyniki są „istotne dla rodzin, pediatrów i instytucji zdrowia publicznego”.
Dr Chen wyjaśnia: „Wyniki sugerują, że monitorowanie ryzyka genetycznego i ograniczanie spożycia słodzików może pomóc zapobiegać przedwczesnemu dojrzewaniu i jego długofalowym konsekwencjom zdrowotnym”. Naukowcy sugerują, że w przyszłości może to prowadzić do nowych wytycznych żywieniowych czy narzędzi oceny ryzyka u dzieci.
Choć sztuczne słodziki od lat reklamowane są jako zdrowsza alternatywa cukru, to coraz więcej badań pokazuje ich mniej pozytywne skutki. Wczesne dojrzewanie to nie tylko kwestia szybszych zmian biologicznych – to także emocjonalny ciężar dla dziecka i większe ryzyko problemów zdrowotnych w dorosłości. Dlatego przed podaniem dziecku kolejnego napoju z napisem „zero cukru” na opakowaniu warto dwa razy się zastanowić.
Więcej o szkodliwości słodzików przeczytasz w artykule: Gorzka prawda o popularnym słodziku. Naukowcy: szkodzi naczyniom mózgu