Taniec, który może uratować życie

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
W programie ośrodka „Tańcz i ratuj życie” uczestniczą dzieci znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej (www.dancetosavelives.com)
Przeczytanie artykułu zajmie około 2 minut

Nauka tańca zamiast życia na ulicy. Taką misję ma Dieufel Lamisere, 42-letni Haitańczyk, który pasją do występów skutecznie zaraża dzieci ze slumsów w Cap-Haïtien. Gdyby nie jego ciężka praca, wiele dzieci zasiliłoby szeregi gangów lub padło ofiarą seksturystów

Ośrodek „Tańcz i ratuj życie” w Cap-Haïtien w północnej części wyspy otoczony jest wysokim betonowym murem. To ochrona przed niebezpieczeństwami, które czają się tuż za bramą. Liczące 200 tys. mieszkańców miasto często jest areną krwawych zamieszek i wojen gangów.

Jak uchronić dzieci przed mrocznymi stronami życia?

Haiti jest najbiedniejszym państwem w Ameryce Łacińskiej. 60 proc. ludności żyje tutaj za około dwa dolary dziennie. W codziennej walce o byt bezbronne dzieci bywają często okrutnie traktowane przez dorosłych. Są bite, wykorzystywane seksualne i zmuszane do niewolniczej pracy. Sytuację pogorszyło dodatkowo trzęsienie ziemi w 2010 r., które zabiło ponad 300 tys. osób i na lata pogrążyło kraj w chaosie i gospodarczej zapaści.

O prawa dzieci i poprawę ich losu walczy garstka społeczników. Jednym z nich jest 42-letni Dieufel Lamisere – artysta, nauczyciel tańca i choreograf. W 2012 r. Lamisere utworzył ośrodek „Tańcz i ratuj życie” dla dzieci znajdujących się w dramatycznej sytuacji życiowej.

„Chciałem nauczyć dzieci potrzebnych umiejętności, dać im cel, a niekiedy również dach nad głową” – mówił w rozmowie z telewizją BBC. Organizacja, oprócz lekcji tańca, opłaca też dzieciom szkołę.

Sukces projektu poza granicami Haiti

„Zawsze kochałem taniec. Szybko zostałem jednak napiętnowany, ponieważ w naszej kulturze wielu uważa, że chłopcy nie powinni tańczyć” – podkreślił Lamisere. „Moja matka mówiła mi, że zhańbiłem rodzinę, bo taniec jest dla homoseksualistów” – dodał ze smutkiem.

Nie mogąc rozwinąć skrzydeł na rodzinnej wyspie, Lamisere na osiem lat wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie założył Haitański Zespół Tańca (Haitian Dance Company). Artyście udało się odnieść sukces i zdobyć uznanie międzynarodowej publiczności. W 2008 r. wrócił do domu, aby podzielić się swoją pasją z rodakami. Po przylocie jego uwagę zwróciły włóczące się samotnie po ulicach dzieci, które często padały ofiarami gangów czy seksturystów.

„Zdecydowałem, że muszę znaleźć tym dziewczynom i chłopcom jakieś zajęcie. Wtedy zaczął rodzić się w głowie pomysł na projekt »Tańcz i ratuj życie«. Zacząłem zapraszać dzieci na bezpłatne lekcje tańca. Priorytetem było jednak zapewnienie im edukacji oraz większych możliwości życiowego rozwoju” – tłumaczył.

Lamisere, dzięki swoim znajomościom, nawiązał współpracę z grupami tanecznymi z USA, Brazylii i Dominikany. „Większość dzieci, z którymi obecnie pracuję, pochodzi z biednych przedmieść Cap-Haïtien, ale ma wyjątkowy talent” – ocenił. „Co jest dla nich lepsze: włóczęga po ciemnych zaułkach miasta czy nauka czegoś pożytecznego?” – pytał retorycznie.

„Mam nadzieję, że jeszcze wiele się nauczę

Trzymanie dzieci z dala od ulicy to wyjątkowo trudne wyzwanie. Lamisere podkreśla, że chce, by dzieci uczestniczące w jego projekcie w przyszłości zostały profesjonalnymi artystami, choreografami i nauczycielami. Przykładem może być 22-letni James Joseph, który dołączył do grupy Lamisere’a w wieku 16 lat.

„Taniec był dla mnie czymś nowym, zrobiłem duże postępy i mam nadzieję, że jeszcze wiele się nauczę” – powiedział Joseph, który od niedawna sam pracuje jako nauczyciel. „Czuję się dobrze, pomagając innym dzieciom w ten sam sposób, w jaki czynił to Dieufel Lamisere. To wspaniałe obserwować ich postępy, szczególnie gdy poświęcasz czas na ich naukę” – dodał.

Źródło: BBC

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on linkedin
LinkedIn
Piotr Chałubiński

Piotr Chałubiński

Politolog. Interesuje się krajami byłego ZSRR oraz Indiami. Od wielu lat związana z różnymi mediami. Pracował w TVP i TVN. W wolnych chwilach podróżuje, trenuje judo i BJJ.