Nauka
Najpiękniejsze zdjęcia NASA 2025. Galaktyki i kometa nad Tatrami
15 stycznia 2026

Zamiast kolejnych leków na stres i depresję — regularne, prowadzone przez terapeutów sesje w lesie lub nad morzem. Australijscy naukowcy przekonują, że terapia naturą powinna stać się pełnoprawnym elementem leczenia zdrowia psychicznego. I pokazują, jak mogłoby to działać w praktyce.
Naukowcy z Griffith University w Australii przeanalizowali dostępne dowody naukowe i zaproponowali integrację terapii opartych na naturze z istniejącymi systemami opieki zdrowotnej. Ich badanie, opublikowane w Nature Mental Health, podkreśla, że ekspozycja na naturę ma udokumentowane korzyści dla zdrowia psychicznego. Zdaniem tych naukowców, dotychczas nie jest ona jednak wykorzystywana na skalę systemową. Badacze sugerują, by natura stała się integralną częścią leczenia klinicznego. Jak podkreślają, jest to szczególnie ważne dla osób ze zdiagnozowanymi zaburzeniami psychicznymi.
Dowody pokazują, że ekspozycja na naturę poprawia stan zdrowia psychicznego, jednak doświadczenia związane z naturą, zaprojektowane specjalnie w celu poprawy zdrowia psychicznego, nie są jeszcze włączone do systemu opieki zdrowotnej
– mówi cytowana przez Medical Xpress, prof. Paula Brough z Centre for Work, Organisation and Wellbeing.
Badacze sugerują, by zamiast traktować kontakt z naturą jako nieformalną rekomendację dla pacjentów (np. w postaci spacerów), przepisywać go w formie konkretnych, powtarzalnych programów terapeutycznych. Do tego prowadzonych przez wykwalifikowanych specjalistów. Dzięki temu kontakt z naturą stanie się elementem planu leczenia. Dokładnie tak samo jak sesje psychoterapii czy ćwiczenia rehabilitacyjne.
Naukowcy podkreślają, że nie chodzi o sporadyczne wycieczki za miasto, lecz o „dawkowanie” natury w sposób zbliżony do standardowych programów terapeutycznych. Takie terapie mogą obejmować takie aktywności jak kąpiele leśne, ogrodnictwo terapeutyczne czy wycieczki do parków narodowych. Kluczowe jest regularne, wielogodzinne zaangażowanie. To ono bowiem pozwala na uzyskanie głębokich korzyści terapeutycznych.
Terapia oparta na naturze wymaga wielogodzinnej ekspozycji w sposób regularny, a sesje są zazwyczaj prowadzone przez terapeutę lub facylitatora, odbywają się w małych grupach, przez kilka godzin tygodniowo, przez dłuższy okres
– wyjaśnia prof. Brough.
Wnioski australijskich badaczy opierają się na analizie istniejących już badań. Potwierdzają one, że regularny kontakt z naturą zmniejsza objawy stresu, lęku i depresji. Naukowcy wskazują jednak, że brak finansowania i regulacji uniemożliwia szersze zastosowanie tych metod.
Dla tych, którzy mogliby odnieść z tego korzyść, bariery takie jak koszty, mobilność, odległość oraz wyzwania natury psychologicznej często uniemożliwiają dostęp – a można je pokonać, włączając terapię naturą do klinicznej opieki zdrowotnej
– podkreśla cytowany przez Medical Express, prof. Ralf Buckley ze School of Environment and Science.
Podejście naukowców z Australii wpisuje się w szerszy nurt terapii naturalnych. Chodzi o taki ich rodzaj, w którym wykorzystuje się m.in. spacery w lasach, zajęcia nad wodą czy kontakt z dziką przyrodą jako element leczenia zaburzeń nastroju i zaburzeń lękowych. Badacze zwracają uwagę, że w wielu dotychczasowych programach „zielonych recept” dawka natury była zbyt mała, zbyt nieregularna lub zbyt słabo powiązana z systemem ochrony zdrowia, by można było mówić o pełnoprawnym leczeniu.
Autorzy badania zwracają uwagę na alarmujący kontrast. Świat zmaga się z rosnącymi wskaźnikami stresu, lęku i depresji, a tymczasem jedna trzecia mieszkańców miast w krajach rozwiniętych i dwie trzecie w krajach nowo uprzemysłowionych nigdy nie odwiedza parków narodowych. To oznacza, że bez włączenia natury w ramy oficjalnej opieki zdrowotnej ogromna część populacji pozostaje odcięta od terapii, która mogłaby realnie poprawić ich samopoczucie.
Zdaniem badaczy, tak rozumiana terapia naturą mogłaby przyczynić się do globalnej poprawy zdrowia psychicznego. Przede wszystkim zmniejszyłaby obciążenie systemów opieki zdrowotnej, stanowiąc naturalne uzupełnienie tradycyjnych leków i terapii. W dalszej perspektywie mogłaby także obniżyć długoterminowe koszty leczenia i znacząco poprawić jakość życia pacjentów.
Przeczytaj również: Dlaczego mózg wciąż wraca do czarnych myśli? I jak to zatrzymać
Udanych zakupów!
Księgarnia Holistic News