U progu rewolucji w ochronie zdrowia

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on whatsapp
GETTY IMAGES
Przeczytanie tego artykułu zajmie około 3 minut

Przeżywające gwałtowny rozwój sztuczna inteligencja i biotechnologia mają ogromny potencjał w zakresie poprawy jakości i wydłużenia naszego życia. Jednak niewiele osób zastanawia się nad tym, jak te dwie pionierskie technologie mogłyby połączyć się w symbiozie, by móc sprostać wyzwaniom związanymi z ochroną zdrowia

Weźmy pod uwagę tempo ostatnich osiągnięć w tych dwóch obszarach. W odniesieniu do relacji kosztów i korzyści zwiększa się zwłaszcza tempo rozwoju biotechnologii. Koszt związany z rozszyfrowaniem ludzkiego genomu zmniejszył się z 3 mld dolarów w 2001 r. do około tysiąca dolarów obecnie; a proces, który 10 lat temu trwał miesiące, teraz zabiera zaledwie 30 minut. Według wyliczeń PricewaterhouseCoopers wkład sztucznej inteligencji w globalną produkcję do 2030 r. wyniesie 15,7 bln dolarów, czyli będzie większy niż obecny wkład Chin i Indii razem wziętych.

Jednakże prognozy te nie uwzględniają całkowitego wpływu na gospodarkę. Aplikacje bazujące na sztucznej inteligencji w końcu staną się tak powszechne w każdym aspekcie naszego codziennego życia, że prawdopodobnie ich wkład w światową ekonomię będzie trzy- lub nawet czterokrotnie większy od wkładu internetu. Trzeba przy tym jednak zaznaczyć, że natura obecnych analiz oznacza, iż potencjalne połączenie wkładu sztucznej inteligencji i biotechnologii nie zostało jeszcze odpowiednio oszacowane.

Dawcy organów namierzeni przez algorytmy

Na przykład połączenie obu technologii mogłoby pomóc w rozwiązaniu globalnych kwestii zdrowotnych, takich jak dawstwo narządów. Według Światowej Organizacji Zdrowia od 2008 r. średnia liczba przeszczepów wykonywanych w ujęciu rocznym wynosi ok. 100,8 tys. Jednak w samych tylko Stanach Zjednoczonych na transplantację czeka aż 113 tys. osób. Od lat szanse osób potrzebujących przeszczepu nerek są ograniczone – tacy ludzie muszą albo znaleźć zdrowego dawcę, który zgodziłby się na pobranie od niego organu, albo muszą mieć szanse na uzyskanie tego organu od osoby zmarłej.

Jednak przy wystarczającej liczbie pacjentów i chętnych dawców, z wykorzystaniem baz danych i sztucznej inteligencji, można znaleźć zdecydowanie więcej dopasowań niż dzięki systemowi typu „jeden do jednego”. Osoba, która jest gotowa oddać swoją nerkę – albo komuś z rodziny, albo komuś zupełnie obcemu – może rozpocząć realny „efekt domina”, w rezultacie którego uratowanych może zostać życie dziesiątek pacjentów, poprzez wypełnienie brakującego ogniwa w długim łańcuchu dopasowań.

Od 2000 r., gdy dokonano pierwszego „dopasowania” nerki, prawie 6 tys. osób otrzymało przeszczep dzięki dawcom zidentyfikowanym przez algorytmy. Jednak to może być dopiero początek wspomaganego przez sztuczną inteligencję szerszego programu przeszczepu narządów. Sztuczna inteligencja już teraz może pomóc w zidentyfikowaniu potencjalnych dawców i biorców, a w przyszłości będzie w stanie uwzględnić jeszcze większą liczbę danych dotyczących pacjentów, dzięki czemu możliwe będzie lepsze oszacowanie, kto powinien zostać zoperowany w pierwszej kolejności.

Wypełnić lukę w „łańcuchu życia”

Największa przeszkoda, która nie pozwala narzędziom sztucznej inteligencji na osiągnięcie pełnego potencjału, jest związana z biologią. Teoretycznie aplikacje mogą korzystać ze zbiorów danych obejmujących wszystkich dawców, zarówno żywych, jak i martwych na całym świecie. Jednak w praktyce pojawiają się ograniczenia czasowe, jako że organy pochodzące od zmarłych nadają się do przeszczepu tylko przez krótki okres czasu. Oznacza to, że biorcy muszą zostać szybko zlokalizowani, tak by organ do przeszczepu mógł dotrzeć do nich na czas.

Na szczęście dzięki biotechnologii syntetycznej krąg dopasowań może zostać znacząco poszerzony. Rynek biologii syntetycznej na poziomie globalnym rozwija się bardzo szybko, a według szacunków do 2024 r. jego wartość przekroczy 12,5 bln dolarów. W obrębie tego rozrastającego się przemysłu istnieją przedsiębiorstwa (włączając w to także firmę, w którą obecnie sam inwestuję) prowadzące badania związane z konserwacją czy nawet regeneracją narządów poza ciałem, w dłuższym okresie czasu.

Dzięki temu wydłużona mogłaby zostać odległość, którą trzeba pokonać, by dostarczyć przeszczep. „Efekt sieciowy” pozwoli na pozyskanie większej ilości danych, na podstawie których algorytmy przygotują informacje służące zbudowaniu bardziej wydajnego łańcucha dopasowań. Proces doskonalenia narzędzi w dziedzinie biotechnologii jest długotrwały, ale to właśnie innowacje tego typu mogą zrewolucjonizować w ogromnym stopniu służbę zdrowia.

Nowa nadzieja dla pacjentów

Moralne i etyczne skutki stosowania pionierskich technologii mają dalekosiężny charakter, ale fundamentalne kwestie z nimi związane – jak na razie – nie zostały wyjaśnione w satysfakcjonujący sposób. Na jakiej podstawie algorytmy będą w stanie zrównoważyć potrzeby biednych i bogatych pacjentów? Czy pobrany narząd powinien trafić do pacjenta, który jest w innym kraju – a u którego ryzyko odrzucenia organu jest mniejsze – czy też do pacjenta na miejscu, u którego takie ryzyko jest trochę wyższe?

To pytania niezwykle istotne, ale tym niemniej już teraz powinniśmy mieć możliwość korzystania z takich innowacyjnych rozwiązań. Możliwości w zakresie dopasowań oferowane przez sztuczną inteligencję oznaczają, że dzięki organom pochodzącym od zmarłego uratowanych zostać może nawet osiem osób. Im szybciej te technologie będą się rozwijać, tym więcej istnień ludzkich będzie można ocalić.

Rozwój sztucznej inteligencji i biotechnologii jest bardzo szybki z uwagi na ich ogromny potencjał. Sądzę jednak, że nie dostrzegamy go w pełni, ponieważ innowacje te – póki co – rozpatrujemy w oderwaniu od siebie.

Tej Kohli jest biznesmenem, filantropem i przedsiębiorcą w branży nieruchomości w Londynie zajmującym się także technologią.

© Project Syndicate, 2019. www.project-syndicate.org

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on whatsapp
WhatsApp

Zobacz również

IN THE ARTICLES