Prawda i Dobro
Jak język tworzy obraz? Badanie, które łączy ludzki mózg i AI
12 stycznia 2026

Leczenie się kończy, wyniki są dobre, życie wraca do normy. A jednak u części pacjentów rak potrafi pojawić się ponownie — nawet po wielu latach. Coraz więcej badań pokazuje, że przyczyną mogą być uśpione komórki nowotworowe, które przetrwały terapię i czekały na odpowiedni moment.
Znamy wiele takich historii. Najpierw diagnoza: nowotwór, potem strach, intensywne leczenie, nadzieja, informacja o remisji, ulga. I nagle, niespodziewanie, nawet po bardzo długiej przerwie – nawrót choroby. Coraz więcej badań sugeruje, że za takim scenariuszem mogą stać uśpione komórki nowotworowe, które przetrwały pierwszą falę terapii.
Uśpione komórki nowotworowe coraz częściej pojawiają się w centrum uwagi onkologów. To komórki raka, które przestają się dzielić albo dzielą się bardzo wolno. Stają się przez to praktycznie niewidoczne dla standardowych terapii onkologicznych i układu odpornościowego. Leczenie – takie jak chemioterapia czy radioterapia – jest projektowane po to, by atakować szybko rosnące komórki. Te „uśpione” często pozostają nietknięte.
Zdaniem autorów przeglądu Cancer cell dormancy: An update to 2025, ten stan przypomina hibernację u zwierząt. To stan, w którym komórki ograniczają metabolizm i przełączają się na tryb oszczędzania energii. Co ważne, to uśpienie jest odwracalne – w odpowiednich te same komórki mogą po miesiącach albo latach ponownie „obudzić się” i znów zacząć agresywnie rosnąć.
Jak informuje magazyn Nature, przeprowadzone w ostatnich latach badania sugerują, że uśpione komórki nowotworowe najczęściej pozostają nieaktywne, dopóki układ odpornościowy nie zostanie w jakiś sposób zaburzony. Gdy warunki w organizmie się zmieniają, np. przez urazy, infekcje (takie jak grypa czy COVID-19), starzenie się, przewlekły stres chroniczny czy zmiany hormonalne, komórki te mogą się „obudzić”.
Stan zapalny wstrząsa uśpionymi komórkami nowotworowymi, budząc je. Raz obudzone, zaczynają się mnożyć ponownie, siejąc nowe, zagrażające życiu guzy w ciele
– podkreśla, cytowany przez ScienceBlog, Robert Weinberg z MIT.
Szacuje się, że nawet 30% pacjentów po skutecznym leczeniu raka, może posiadać w swoim organizmie takie komórki. Nieopublikowane badania sugerują jednak, że mogą one występować jeszcze częściej.
Naukowcy zwracają uwagę, że obecne strategie leczenia – choć coraz bardziej wyrafinowane – wciąż mają poważną słabość, jeśli chodzi o uśpione komórki.
Dotychczasowe strategie celowania w uśpione komórki nowotworowe nie doprowadziły jeszcze do ich całkowitej eliminacji, pozostawiając komórki zdolne do wywołania nawrotu. Optymalne leczenie raka wymaga albo podtrzymania stanu uśpienia, albo eliminacji tych uśpionych komórek, jednak obie strategie wciąż stanowią wyzwanie
– piszą autorzy przeglądu Cancer cell dormancy: An update to 2025.
Badania nad terapiami celującymi w uśpione komórki dopiero się rozwijają. Jednak kilka kierunków pojawia się konsekwentnie.
Najczęściej wymienia się trzy główne strategie:
Nadzieję dają badania kliniczne. W próbie CLEVER z 2025 roku, prowadzonej przez Uniwersytet Pensylwanii, testowano leki jak hydroksychlorochina i ewerolimus na 51 pacjentkach z rakiem piersi. U 80-87 proc. badanych stwierdzono redukcję uśpionych komórek, a u ponad 90 proc. badanych nie stwierdzono nawrotu choroby w ciągu 3 lat.
Nasze badanie pokazuje, że zapobieganie nawrotom poprzez monitorowanie i celowanie w uśpione komórki nowotworowe to strategia, która niesie realną obietnicę, i mam nadzieję, że zapoczątkuje więcej badań w tej dziedzinie
– mówi główna badaczka przywołanego badania, Angela DeMichele.
Lekarze podkreślają, że odkrycie uśpionych komórek nowotworowych zmienia nasze rozumienie raka. To już nie jednorazowa „bitwa” z guzem, lecz długoterminowe zarządzanie chorobą, która może drzemać przez lata.
Przeczytaj również: Koniec z „szybkim zabójcą”? Rak staje się chorobą przewlekłą
Udanych zakupów!
Księgarnia Holistic News