Nauka
Zapomniany nawyk naszych przodków. Dziś mamy z tym problem
15 lutego 2026

W 2026 roku wskazówki Zegara Zagłady zatrzymały się 85 sekund przed północą - najbliżej w historii. Naukowcy ostrzegają, że połączenie wojen, wyścigu nuklearnego, katastrofy klimatycznej i niekontrolowanego rozwoju sztucznej inteligencji może doprowadzić świat do punktu, z którego nie będzie powrotu.
Zegar Zagłady to symboliczny wskaźnik pokazujący, jak blisko – w ocenie naukowców – znajduje się ludzkość od globalnej katastrofy spowodowanej przez człowieka. Północ symbolizuje moment zagłady, a wskazówki zegara są przesuwane w zależności od aktualnych zagrożeń światowych. Najdalej od północy zegar ustawiony był po zakończeniu zimnej wojny w 1991 roku. Do końca naszych czasów brakowało wówczas 17 minut. W 2026 roku do symbolicznej „północy” w historii ludzkości brakuje już tylko 85 sekund.
Zegar Zagłady został stworzony w 1947 roku przez naukowców związanych z projektem Manhattan (w tym Alberta Einsteina i Roberta Oppenheimera) oraz redakcję Bulletin of the Atomic Scientists. Pierwotnie jego celem była ocena ryzyka wojny nuklearnej. Stąd początkowo skupiał się wyłącznie na zagrożeniu atomowym. Z czasem ocena ryzyka objęła także kryzys klimatyczny i nowe technologie, w tym sztuczną inteligencję czy broń biologiczną.
To metafora, przypomnienie o niebezpieczeństwach, z którymi musimy się zmierzyć, jeśli chcemy przetrwać na planecie.
– czytamy na stronie Bulletin of the Atomic Scientists.
Do 1973 roku pozycję Zegara Zagłady ustalał redaktor biuletynu, Eugene Rabinowitch, na podstawie konsultacji z ekspertami. Później zadanie przejęła to Rada Nauki i Bezpieczeństwa, składająca się z naukowców i noblistów. Rada spotyka się co najmniej dwa razy w roku. Analizuje wtedy sytuację międzynarodową, dane naukowe i opinie ekspertów z dziedziny bezpieczeństwa, klimatu i technologii. Decyzja o aktualnym położeniu wskazówek zegara jest ogłaszana publicznie na początku roku.
Zegar Zagłady nie opiera się na wyliczeniach matematycznych, ale stanowi syntetyczną ocenę wielu czynników. Osoby odpowiedzialne za odczytanie aktualnej godziny na Zegarze Zagłady biorą pod uwagę m.in. napięcia nuklearne i stan kontroli zbrojeń oraz kondycję instytucji międzynarodowych i jakość przywództwa politycznego. Dokładnie analizują też ryzyko wynikające z nowych technologii (w tym AI i broni biologicznej). Ważna jest także skala i dynamika kryzysu klimatycznego.
Jak podkreślają „zegarmistrzowie zagłady”, utrzymanie lub przesunięcie wskazówek o kilka sekund ma być przede wszystkim „wyrazistym sygnałem alarmowym”, a nie precyzyjną prognozą daty katastrofy.
W 2023 roku wskazówki Zegara Zagłady zatrzymały się 90 sekund przed północą. Wpływ na to miały wojna na Ukrainie i związane z nią groźby użycia broni jądrowej przez Rosję oraz napięcia wokół elektrowni jądrowych. Uwzględniono też rekordowe ocieplenie klimatu i ekstremalne zjawiska pogodowe.
Dwa lata później wskazówki przesunięto o kolejną sekundę. Jak tłumaczył wówczas Daniel Holz, przewodniczący Rady Nauki i Bezpieczeństwa, „świat nie poczynił wystarczających postępów w ograniczaniu egzystencjalnych ryzyk”.
W 2026 roku Zegar Zagłady zatrzymał się 85 sekund przed północą. Decyzję tę została oparto na analizie globalnych trendów. Uwzględniono w tym eskalację konfliktów nuklearnych, postępy w rozwoju sztucznej inteligencji przy jednoczesnym braku jej regulacji oraz brak międzynarodowej współpracy w walce z biologicznymi zagrożeniami.
Autorzy raportu wskazują na kilka kluczowych zagrożeń, które popychają wskazówki zegara bliżej północy. Należą do nich:
Rada Nauki i Bezpieczeństwa, która ustala czas Zegara Zagłady, wezwała do
„pilnych działań w celu ograniczenia arsenałów nuklearnych, opracowania międzynarodowych wytycznych dotyczących wykorzystania sztucznej inteligencji oraz zawarcia wielostronnych porozumień w celu przeciwdziałania globalnym zagrożeniom biologicznym.”
Rada Nauki i Bezpieczeństwa, podkreśla, że wskazówki Zegara Zagłady można nie tylko zatrzymać, ale także cofnąć. Miało już to miejsce w przeszłości, po zakończeniu zimnej wojny. Do tego niezbędne są jednak skoordynowane działania rządów, instytucji i społeczeństwa. W praktyce oznacza to m.in.:
Raport Bulletin of the Atomic Scientists ma daleko idące konsekwencje. Symbolizuje on nie tylko bliskość katastrofy, ale także zwiększa świadomość społeczną i wzywa do globalnej mobilizacji. Jeśli zostanie potraktowany poważnie, może wpłynąć na decyzje polityczne, inspirując rządy do negocjacji pokojowych i renegocjacji traktatów rozbrojeniowych. Może być to także impuls do poważniejszej debaty o regulacji sztucznej inteligencji i nowych technologii.
Jednak jeśli ostrzeżenia zostaną zignorowane, konsekwencje mogą być katastrofalne. Eskalacja konfliktów, nieodwracalne zmiany klimatyczne czy niekontrolowane pandemie to tylko niektóre z możliwych następstw.
Zegar Zagłady nie jest wyrocznią, ale barometrem nastrojów i ocen środowiska naukowego wobec globalnych zagrożeń. Ma działać jak dzwonek alarmowy, przypominając, że czas na działanie jest ograniczony. Im mniej czasu dzieli nas od symbolicznej północy, tym trudniej zignorować pytanie, czy jeszcze traktujemy te ostrzeżenia poważnie.
Przeczytaj również: To może być nowa broń terrorystów. Bill Gates ostrzega przed AI
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę: