Prawda i Dobro
AI dopisywało zdania i całe akapity. Teraz Wikipedia ma problem
09 marca 2026

Artemis III nie poleci na Księżyc. Zamiast tego ma przećwiczyć manewry na orbicie okołoziemskiej. NASA właśnie radykalnie zmieniła harmonogram swojego programu księżycowego. Lądowanie ludzi zostało przesunięte na 2028 rok.
Artemis to program NASA, którego celem jest powrót ludzi na Księżyc, ustanowienie tam trwałej obecności oraz przygotowanie technologii i procedur do przyszłych lotów załogowych na Marsa. W planach są też systematyczne badania naukowe – przede wszystkim w rejonie bieguna południowego. Naukowcy spodziewają się znaleźć tam zasoby lodu wodnego. Może on być kluczem do produkcji paliwa, tlenu i wody dla przyszłych baz.
Program zakłada wykorzystanie ciężkiej rakiety Space Launch System (SLS), statku Orion, komercyjnych lądowników księżycowych oraz małej stacji orbitalnej Gateway na orbicie wokół Księżyca. NASA podkreśla, że Artemis ma nie tylko powtórzyć sukces Apollo, ale rozszerzyć go na epokę międzynarodowej i komercyjnej współpracy.
Dzięki misjom Artemis NASA wyśle na Księżyc pierwszą kobietę i pierwszą osobę czarnoskórą, wykorzystując innowacyjne technologie do eksploracji większej niż kiedykolwiek wcześniej powierzchni Księżyca.
– czytamy na oficjalnej stronie NASA.
Program Artemis został podzielony na kolejne misje, które mają krok po kroku zbliżać NASA do rutynowych lotów na Księżyc.
Pod koniec lutego 2026 r. NASA ogłosiła dużą korektę planu, dodając nową misję i zmieniając role poszczególnych lotów. W nowym planie Artemis III traci swój pierwotny status pierwszego lądowania i staje się misją testową na orbicie okołoziemskiej. Załoga poleci rakietą SLS na niską orbitę okołoziemską, aby przećwiczyć manewry zbliżania i dokowania z lądownikami budowanymi przez SpaceX i Blue Origin.
Misja Artemis III, zaplanowana na 2027 rok, będzie miała na celu przetestowanie systemów i możliwości operacyjnych na niskiej orbicie okołoziemskiej, aby przygotować się do lądowania Artemis IV w 2028 roku.
– czytamy w oświadczeniu NASA.
Decyzja o przesunięciu lądowania na Księżycu jest po części odpowiedzią na krytykę Aerospace Safety Advisory Panel (ASAP). W raporcie z lutego 2026 r. eksperci ASAP ostrzegali, że pierwotny plan był obarczony znaczącym ryzykiem. Wskazywali m.in. na dużą złożoność misji i zależność od wielu nowych technologii debiutujących jednocześnie.
Misja Artemis III miała zawierać zbyt wiele „pierwszych razów” naraz: pierwsze dokowanie na orbicie Księżyca, pierwsze użycie komercyjnego lądownika z załogą, pierwsze spacery po biegunie południowym, nowe skafandry i nowe systemy łączności.
Dodatkowy problem stanowią opóźnienia w pracach nad komercyjnymi lądownikami HLS, które nie zostały ukończone w planowanym terminie. Przeniesienie lądowania na późniejszą misję pozwala NASA odseparować ryzyka i nie uzależniać całej misji od gotowości systemu lądowania.

Według nowego harmonogramu lądowanie na Księżycu ma odbyć się w ramach misji Artemis IV na początku 2028 r. NASA nie wyklucza nawet dwóch lądowań w tym samym roku (Artemis IV i V). Do tego od 2029 r. planuje minimum jedno lądowanie rocznie.
Wielu analityków ocenia nowy harmonogram misji Artemis jako znacznie bardziej realistyczny, ale wciąż bardzo ambitny. Eksperci cytowani przez Scientific American wskazują przede wszystkim na dwa wąskie gardła: rozwój lądowników HLS oraz złożoność integracji całego „ekosystemu” Artemis. Zwracają uwagę, że testowanie manewrów dokowania i systemów podtrzymywania życia w ramach nowej, orbitalnej misji Artemis III to krok rozsądny. Sam w sobie nie gwarantuje jednak, że wszystko zadziała bezbłędnie już w 2028 r.
Z kolei New York Times zauważa, że przesunięcie nacisku na większą częstotliwość startów i uproszczenie konfiguracji SLS ma poprawić szanse powodzenia. Będzie to jednak wymagało dodatkowego finansowania i niezwykle sprawnego zarządzania przemysłem.
Komentatorzy podkreślają, że Artemis to nie tylko powrót ludzkości na Księżyc. To również odpowiedź na rosnące ambicje Chin i wyścig o to, kto pierwszy znów stanie na Srebrnym Globie. Chiny oficjalnie deklarują, że chcą wylądować z załogą na Księżycu przed 2030 rokiem. W praktyce mówi się o pierwszym lądowaniu ok. 2030 r.
Program NASA to także test modelu, w którym państwowa agencja buduje program we współpracy z prywatnymi firmami i międzynarodowymi partnerami. Zainteresowanie udziałem w programie wyraziły m.in. ESA, JAXA i CSA, a komercyjni partnerzy (SpaceX i Blue Origin) odpowiadają za najbardziej newralgiczny element, jakim są lądowniki.
Dla nauki Księżyc ma być laboratorium do badania zasobów, które mogą stać się podstawą przyszłej gospodarki kosmicznej. A w dłuższej perspektywie także poligonem, na którym sprawdzone zostaną systemy pozyskiwania wody z lodu, wytwarzania paliwa na miejscu czy ochrony przed promieniowaniem. To wszystko ma stanowić kluczowy krok w kierunku załogowego lotu na Marsa.
Przeczytaj również: Ukryte tunele na Marsie i Księżycu. Czy powstaną tam bazy?
Życzymy udanych zakupów!
Redakcja
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę: