Czułość to dar i przekleństwo. Dlaczego wrażliwi częściej chorują?

Co powoduje depresję: chłopak z zasłoniętymi ręką ustami patrzy w górę. Fot. alfredo Garcés / Unsplash

Czułość i empatia mogą być błogosławieństwem – ale też źródłem cierpienia. Najnowsze badania pokazują, że osoby nadwrażliwe są bardziej narażone na depresję i lęki. Dlaczego serce, które odczuwa mocniej, częściej pęka?

Dlaczego wrażliwość bywa przekleństwem?

Naukowcy od lat szukają przyczyn chorób psychicznych. Czynników, które czynią nas bardziej podatnymi na depresję, jest dużo. Ostatnio opisywaliśmy badania, które wiązały ryzyko tej choroby z… miesiącem urodzenia. Na początku tego roku zespół badawczy z Uniwersytetu Harvarda powiązał ją z bakteriami żyjącymi w naszych jelitach. Teraz badacze z Uniwersytetu Królowej Marii w Londynie, Uniwersytetu Surrey i kilku innych uczelni postanowili przyjrzeć się jeszcze jednemu aspektowi ludzkiej natury i jego powiązaniom z dolegliwościami psychicznymi. W kompleksowej metanalizie obejmującej 33 badania naukowcy postawili wyjątkowy nacisk na pojęcie czułości czy też wrażliwości. Co powoduje depresję u osób wysokowrażliwych?

Pracę opublikowano w połowie sierpnia na łamach magazynu Clinical Psychological Science. Jej autorzy wyszli z prostego założenia: zamiast skupiać się na objawach neurotycznych, przeanalizowali badania pod kątem wrażliwości opisywanych osób. Na potrzeby analizy wrażliwość zdefiniowano jako cechę osobowości odzwierciedlającą zdolność ludzi do postrzegania i przetwarzania bodźców środowiskowych. Chodzi tu np. o jasne światło, subtelne zmiany w otoczeniu oraz nastroje innych osób. Mowa tu więc zarówno o percepcji nieożywionego środowiska, jak i odczytywania emocji ludzi dookoła, co można określić również mianem czułości lub empatii.

Jest to najbardziej rozbudowane badanie związku między czułością a zdrowiem psychicznym, jakie przeprowadzono. W ramach 33 tekstów naukowych przeanalizowano przypadki ponad 12,5 tysiąca osób w różnym wieku, z których 62,5 proc. stanowiły kobiety. Wyniki pokazały, że kwestia czułości jest istotniejsza, niż nam się wydaje.

Paradoks nadwrażliwości

Twórcy badania znaleźli korelację między występowaniem cech wrażliwości środowiskowej a niektórymi dolegliwościami psychicznymi. Wymieniają wśród nich depresję, zaburzenia lękowe, zespół stresu pourazowego czy agorafobię. Autorzy zwracają uwagę na fakt, że czułość bywa często pomijana w ramach klinicznego leczenie tych schorzeń. Udowodnienie związku między problemami psychicznymi a cechami osobowości charakterystycznymi dla osób wrażliwych może zmienić tę sytuację. Dzięki odkryciom brytyjskich naukowców możliwe będzie wypracowanie nowych metod leczenia.

„Około 31 proc. populacji uznaje się za osoby wysokowrażliwe i – jak pokazują nasze badania – są one bardziej skłonne pozytywnie reagować na niektóre interwencje psychologiczne niż osoby mniej wrażliwe. Dlatego wrażliwość powinna być brana pod uwagę przy opracowywaniu planów leczenia zaburzeń psychicznych” – mówi dr Falkenstein. Przykłady? Osoby bardziej wrażliwe mogą lepiej reagować na techniki relaksacyjne czy praktyki uważności (mindfullness).

Interesuje cię temat chorób psychicznych? Zapraszamy na nasz kanał na YouTube:

Wnioski dla psychologii

Czy jako osoba wysokowrażliwa jesteś skazany na dolegliwości psychiczne? Niekoniecznie. Współautor badania, prof. Michael Pluess, zwraca uwagę na pewien istotny fakt. „Ważne jest, aby pamiętać, że osoby wysokowrażliwe są również bardziej podatne na pozytywne doświadczenia, w tym na leczenie psychologiczne. Nasze wyniki dostarczają dodatkowych dowodów na to, że osoby wrażliwe są silniej dotknięte zarówno negatywnymi, jak i pozytywnymi doświadczeniami, a jakość ich otoczenia ma szczególne znaczenie dla ich dobrostanu”.

Mimo większego ryzyka problemów psychicznych, osoby wysokowrażliwe mają potencjał na znacznie łatwiejsze i bardziej efektywne leczenie. Ze względu na zwiększony poziom odczuwania środowiska, wiele metod wywierających znikomy wpływ na innych pacjentów, może w znacznie większym stopniu pomagać osobom o zwiększonej wrażliwości środowiskowej. Oprócz wspomnianych już technik relaksacyjnych czy mindfulness, autorzy metaanalizy wskazują na pozytywne efekty kontaktu ze sztuką, muzyką czy naturą.

Opublikowano przez

Maciej Bartusik

Dziennikarz


Dziennikarz, absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego. Doświadczenie zdobywał w radiu i mediach internetowych. Na koncie ma dziesiątki publikacji na temat nowych technologii i eksploracji kosmosu. Zainteresowany współczesną energetyką. Wielbiciel włoskiej kuchni, szczególnie makaronu w każdej postaci.

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na naszą listę mailingową. Będziemy wysyłać Ci powiadomienia o nowych treściach w naszym serwisie i podcastach.
W każdej chwili możesz zrezygnować!

Nie udało się zapisać Twojej subskrypcji. Proszę spróbuj ponownie.
Twoja subskrypcja powiodła się.